AMD i Nvidia poprawiają gry
Nvidia promuje też własne rozwiązania monitorowe, które mają sprawić, że gry będą wyglądać lepiej. Obecnie używane monitory LCD odziedziczyły po swoich kineskopowych poprzednikach odświeżanie z częstotliwością 60 Hz, wprowadzoną ze względu na właśnie taką częstotliwość prądu zmiennego w USA. Niestety, karty graficzne nie zawsze mogą generować 60 klatek na sekundę, co w połączeniu ze stałym odświeżaniem powoduje załamywanie się obrazu na monitorze.
Za to propozycja AMD, która jest odpowiedzią na G-Sync, wydaje się znacznie lepsza. Mowa o technologii FreeSync, która nie potrzebuje specjalnego układu w monitorze. Dodatkowo została przyjęta jako część standardu VESA, dzięki czemu będzie w przyszłości w niemal wszystkich wyświetlaczach.
Nvidia stosuje głównie zamknięte rozwiązania, które działają wyłącznie na jej produktach. Chce uzależnić rynek od siebie. G-Sync do działania wymaga nie tylko odpowiedniego monitora, ale też komputera wyposażonego w podzespoły Nvidii. Lepiej byłoby, gdyby udostępniała dobre rozwiązania innym firmom, wtedy moglibyśmy korzystać z niemal wszystkich opisanych tu efektów bez względu na producenta naszego sprzętu.

