A A A

Bezpiecznie w Dziesiątce

PC Format 11/2016
Bezpieczeństwo danych to nie tylko ochrona przed nieupoważnionym dostępem to także odporność systemu na błędy, niedopracowane aktualizacje czy niezoptymalizowane programy. Częściej zdarzają się kłopoty spowodowane awarią systemu niż włamaniem do niego. Robert Szyszka


Narzędzie ochrony systemu, którego zadaniem jest zapis i obsługa punktów przywracania, powinno stać się przyjacielem każdego użytkownika Windows 10. Za jego pomocą można przywrócić działanie systemu po zainstalowaniu błędnej aktualizacji, nieodpowiedniego sterownika czy programu. To istotne, zwłaszcza że automatyczne aktualizacje Dziesiątki nie dają użytkownikowi kontroli nad tym procesem. Pokazujemy, jak włączyć ochronę i jak z niej korzystać. Dowiesz się również, jak włączyć i skonfigurować dysk internetowy OneDrive.

Zapis punktów przywracania i cofanie zmian

W poprzednich wersjach Windows użytkownik miał pełną kontrolę na tym, które aktualizacje są instalowane. W Dziesiątce nie ma już tego komfortu. Poprawki i modyfikacje wprowadzane są do systemu automatycznie. Niestety nie zawsze przynoszą pozytywne zmiany – zdarzają się aktualizacje z błędami. Powoduje to, że pojawia się konieczność tworzenia kopii zapasowych systemu i jego ustawień. Błędy w systemie plików, konfiguracji, sterownikach czy w rejestrze, a także problemy związane z zainstalowaniem programów można naprawić za pomocą narzędzia przywracania systemu – wystarczy skorzystać z zapisanego wcześniej punktu.


Upewnij się, czy funkcja przywracania systemu jest włączona. Kliknij prawym przyciskiem myszy ikonę Ten komputer, wybierz Właściwości i Zaawansowane ustawienia systemu. Przejdź na kartę Ochrona systemu. Zaznacz na liście dysk, na którym zainstalowany został system Windows 10 i sprawdź, czy ochrona systemu jest włączona (kolumna Ochrona). Jeżeli nie, kliknij przycisk Konfiguruj.


Następnie zaznacz opcję Włącz ochronę systemu, po czym za pomocą widocznego u dołu ekranu suwaka Maksymalne użycie określ, ile miejsca maksymalnie mogą zajmować na dysku punkty przywracania – może to być np. 5 procent powierzchni. Kliknij OK.


Po włączeniu funkcji ochrony punkty przywracania systemu będą tworzone automatycznie przed każdą poważniejszą zmianą w Windows. Zapis możesz jednak wykonać również samodzielnie, choćby przed instalacją nowego sterownika bądź programu. W tym celu na karcie Ochrona systemu kliknij przycisk Utwórz. Nadaj punktowi nazwę, i przygotuj punkt, klikając Utwórz. Na koniec naciśnij Zamknij.


Równie proste jak zapisanie punktu jest przywrócenie Windowsa do stanu z wybranego momentu w przeszłości. W oknie właściwości, na karcie Ochrona systemu, kliknij przycisk Przywracanie systemu. Otworzy się kreator. Kliknij Dalej, zaznacz wybrany punkt na liście, i przejdź do kolejnego kroku. Rozpocznij przywracanie, klikając Zakończ.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (14)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Rincewind
Rincewind
14 lutego 2017, 14:44
Mint jest bardzo fajny, niestety obecnie w mojej pracy i tak byłbym zmuszony na drugi system. Dlatego z chęcią sprawdzę jak sprawdzi się system Apple, pracowałem z nim parę razy i byłem z niego zadowolony.
koneton
koneton
14 lutego 2017, 14:37
Emiel napisał(a): To po każdej aktualizacji wszeptuje taki problem? Ja rozumiem gdyby się raz wysypało albo dwa po aktualizacji jednak jak problem jest aż tak powszechny to nie zrzucałbym winy na Windows 10 a przynajmniej nie na pierwszym miejscu. Oczywiście, że nie po każdej i nie każdy z laptopów, chociaż zamawiane są hurtowo te same modele od producenta. Od razu uprzedzę pytanie, tak zarządzanie jest zdalne, a użytkownicy nie mają dostępu do uprawnień administracyjnych. Tak gdzie mają (na własnych sprzętach) nasze wsparcie jest mniejsze. ;)
Ja przerzuciłem się na Minta dla długiego wsparcia systemu, bez ciągłych aktualizacji jak np. w Fedorze. Dzięki temu raz skonfigurowany system działa długo, a aktualizacje instaluje tylko bezpieczne.
Rincewind
Rincewind
14 lutego 2017, 13:24
Ja w swojej drugiej firmie i domu odchodzę z Windowsa na rzecz macOS. Linux nie jest dla mnie a 10 ma denerwujący zwyczaj nadpisywania ustawień np. tabletów graficznych
avatar
Emiel
14 lutego 2017, 13:23
To po każdej aktualizacji wszeptuje taki problem? Ja rozumiem gdyby się raz wysypało albo dwa po aktualizacji jednak jak problem jest aż tak powszechny to nie zrzucałbym winy na Windows 10 a przynajmniej nie na pierwszym miejscu.
koneton
koneton
14 lutego 2017, 13:09
W przypadku mojej firmy, problemy występują na nowych sprzętach. Czas życia laptopa to 4 lata, nie robi się upgrade'u systemu do nowszego. Powszechnym problemem jest niemożliwość uzyskania adresu IP z routera po aktualizacjach Windowsa 10. Ten typ tak ma. Jeżeli ktoś myśli że Linux to darmowy Windows, to rzeczywiście się zawiedzie, ale jeżeli ktoś potrzebuje stabilnego systemu do pracy i domu to będzie zadowolony. Wszystko według potrzeb i możliwości.
Rincewind
Rincewind
14 lutego 2017, 12:24
Pracuję również w firmie IT, handlujemy sprzętem poleasingowym - problemy z 10tką w 99% dotyczą braku sterowników na starym sprzęcie.
avatar
Emiel
14 lutego 2017, 11:34
Tak i dlatego opeiarsz sie na forach(lol :E), problem z siecią WiFi, poproszę o jakieś dane, statystyki bo porównanie z linuksem wydaje mi się tu z dupy ze względu na popularność Linuksa. Zauważ, że 7 to już stary system więc i większość problemów została już rozwiązana, pytanie co to za problemy z 8/10? problemy ze sterownikami czy czym dokładnie, czy może użytkownicy lepiej ten system znali i dzięki temu nie potrzebowali tyle pomocy? I znowu magiczny marketing, takie gówno a ludzie nadal używają :E tylko ciekawe, ze przez tyle lat nie powstała żadna alternatywa która ugryzłaby chociaż kawałek tego tortu. MacOS to żadne konkurencja biorąc pod uwagę, że piszą soft pod konkretne urządzenia, Linuks to nawet szkoda wspominać, w porównaniu do 10 to jest dno i 5 metrów mułu jeżeli chodzi o pracę na tym, sam kolejny raz dałem się nabrać, że można nim zastąpić Windowsa i po raz kolejny się rozczarowałem. Ogólnie to takie płakanie użytkowników tak samo jak to było gdy XP tracił wsparcie, tez ile było płaczu jaki to wspaniały system i, że reszta to gówno i nie chcą zmieniać a teraz znowu 7 to ten wspaniały system a pozostałe to wielkie g :E
koneton
koneton
14 lutego 2017, 08:00
Pracuje w dziale IT dużej międzynarodowej korporacji. Posiadasz lepsze źródło informacji w ramach własnych doświadczeń, czy jak zwykle piszesz żeby pisać?
avatar
Emiel
14 lutego 2017, 01:12
No biorąc pod uwagę ilość kopii i forsowanie instalacji na takiej ilości urządzeń to nic dziwnego, że są problemy, szczególnie na starszym sprzęcie, problemy z 7 tez były ale teraz każdy idealizuje tak samo jak XP. O tak kolejne niepodważalne dane czyli rozmowa z gościem z serwisu :E
koneton
koneton
14 lutego 2017, 00:10
Liczba problemów podczas instalacji (wystarczy spojrzeć na dowolny portal IT), liczba problemów z siecią (takich problemów z WiFi nawet Linux nie widział). Nawet na naszym forum też pełno jest z nim problemów. Nie przypominam sobie podobnych problemów z 7. Wystarczy pogadać sobie z ludźmi z Help Desków by mieć lepszy pogląd na sytuację. W przypadku 8/10 cały czas "coś" nie działa. Mój firmowy Hel Desk obsługuje około 1000 komputerów, w tym niecała połowa to 7, a reszta to nowsze. Daje mi to całkiem niezły pogląd na to cudo marketingu. Microsoft już dawno temu ogłosił, że przeniósł swoje centra programistyczne do Indii, a na temat jakości ich pracy krążą legendy w środowisku. Ja sam współpracuję z nimi od niemal 6 lat i z czystym sumieniem mogę zagwarantować, że nie ma takiej rzeczy, której nie umieliby zepsuć.
avatar
Emiel
13 lutego 2017, 22:32
Słucham? Jaka wersja beta? Jaka liczba błędów? Przecież ten system chodzi bez większego problemu w porównaniu do używanych kopii . Masz coś na poparcie swoich tez czy kolejne twoje "doświadczenia"? I co za utrzymanie systemu z tymi samymi poprawkami? O co chodzi? Nie uważam Windows 10 za idealny system, sam go nawet nie lubię albo on nie lubi się z moim złomkiem ale juz bez przesady z betą, indyjskimi programistami itd.
koneton
koneton
13 lutego 2017, 22:29
To oczywiste, że Microsoft robi to ze względu na oszczędności. Utrzymanie jednego systemu, z tymi samymi poprawkami, jest po prostu tańsze. Z punktu widzenia zwykłego użytkownika byłoby to najlepsze, gdyby obecne wersje Windowsa nie były wieczną Betą. Ten system jest totalnie nie przetestowany lub liczba błędów przerasta możliwości naprawcze programistów (typowe dla programistów z Indii). Niestety obecnie Microsoft nieświadomie promuje hasło "Jak działa to nie ruszaj".
avatar
Emiel
13 lutego 2017, 15:25
Przecież w Windows w wersjach dla firm administrator ma duzo większa kontrole nad aktualizacjami. Ja tam rozumiem Microsoft dlaczego poszedł w automatyczne aktualizacje, ponieważ większość przeciętnych użytkowników olewała całkowicie aktualizacje co jest bardzo niebezpieczne.
avatar
uwsl
13 lutego 2017, 13:10
Cyrk. System wprowadza aktualizacje "czasami z błędami", a użytkownik ma się bawić w przywracanie, tworzenie kopii, itp., itd. Na takie zabawy to mają czas nastolatki i studenci. Pracujący, a nie wspomnę już o firmach nie mają czasu na przywracanie do życia komputera, bo MS naknocił. Dlatego lepszy jest albo starszy windows (można poczekać z aktualizacjami i zainstalować, gdy już są sprawdzone), albo inny system.
Najnowsze aktualności




Artykuły z wydań

  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010
  • 2009
  • 2008
  • 2007
Zawartość aktualnego numeru

aktualny numer powiększ okładkę Wybrane artykuły z PC Format 1/2020
Przejdź do innych artykułów
płyta powiększ płytę
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto