A A A

4K tylko dla sokołów

8 kwietnia 2015, 14:40 | Czytany 5819
Powoli, już nie za pomocą rozgłosu ale faktycznych działań dookoła nas pojawia się coraz więcej urządzeń o rozdzielczości 4K. Czy rzeczywiście jest z czego się cieszyć i tak duża rozdzielczość jest do czegokolwiek potrzebna?
4K tylko dla sokołów

O urządzeniach i ogólnie o rozdzielczości 4K, czyli 3840x2160 punktów (choć w praktyce jest wiele odmian tego standardu o nieco innej, zbliżonej rozdzielczości) już nie mówi się tyle co kiedyś. Zamiast tego zaczęto działać, pojawiają się nowe urządzenia: monitory, kamery które obsługują tą rozdzielczość. Czy to szaleństwo pikseli ma jakiś sens? W końcu nawet materiałów w teoretycznym standardzie jakim jest Full HD (1920x1080) nie ma tyle ile byśmy chcieli.

Telewizja

W masowym odczuciu zmiana rozdzielczości była faktycznie odczuwalna tylko przy przejściu z kaset VHS (320x240) na PAL (720x576). Wówczas każdy widział poprawę jakości obrazu i się nią zachwycał. Teoretycznie podobny skok jakościowy mamy podczas przejścia z PAL na Full HD. Niestety w praktyce widzą to zaledwie niektórzy użytkownicy, większość jakoś nie zauważa poprawy jakość obrazu, mimo, że ta jest ewidentna. Wystarczy obejrzeć mecz piłkarski w PAL-u i nawet nie Full HD a zaledwie HD (1280x720) - już wtedy widać, ze piłkarze mają prawdziwe głowy, a nie miecraftowe, czteropikselowe twory. Niestety ilość kanałów nadających w HD (Full HD pomińmy milczeniem) jest nadal zbyt mała. Biorąc pod uwagę niedosyt kanałów o nie wysokiej, ale przyzwoitej rozdzielczości jaki jest sens wdrażania 4K? Nie udało nam się wszak jeszcze zaadoptować poprzedniej technologii, po co więc gnać naprzód?

Dodatkowym, często pomijanym parametrem jest odległość widza od telewizora. W wypadku standardowego SD, czyli rozdzielczości PAL była to 3-krotność przekątnej. Jeżeli nasz telewizor wyświetla obraz Full HD powinniśmy usiąść nieco bliżej - nie dalej niż 2-krotność przekątnej. Jeżeli siądziemy dalej to po prostu nie zobaczymy tych wszystkich detali, w które obfituje obraz Full HD. Ci natomiast którzy zamierzają oglądać obraz 4K tak naprawdę powinni znaleźć się nie dalej od ekranu niż wynosi długość jego przekątnej. Wygląda więc na to, że jeżeli chcemy docenić walory obrazu 4K powinniśmy zacząć wgapiać się w ekran. Zdecydowanie nie jest to komfortowe rozwiązanie.

Monitory komputerowe

Zdecydowana większość użytkowników stacjonarnych pecetów korzysta ze standardowych monitorów - tym standardem od dłuższego czasu jest przekątna 23 cale i rozdzielczość Full HD. Takie monitory nie są drogie a oferują przyzwoity komfort pracy i zabawy. Co bardzo istotne - gęstość pikseli na takim ekranie to 95 ppi.

Tu warto wyjaśnić w czym rzecz - parametr 95 ppi oznacza, że na powierzchni 1 cala (1 cal=2,54 cm) wyświetlane jest 95 punktów. Im więcej punktów tym obraz lepszy, wyraźniejszy i o gładszych brzegach. Jakość dobrego druku to 300 ppi. Sęk w tym, że rozdzielczość obrazu jaki standardowo wyświetla Windows to 96 ppi. Jeżeli więc weźmiemy ekran którego gęstość pikseli jest większa, to wszystkie elementy będą mniejsze, bo nadal składają się z 96 punktów, które nie zajmują już jednego cala tylko mniej. Żeby obraz powiększyć należy go interpolować, czyli wymyślić pośrednie piksele których w oryginalnym obrazie nie ma. Jak zostanie to zrobione dobrze - obraz będzie ładny, jak źle - kiepski.

Do pewnych prac przydałyby się większe monitory, na których zmieści się więcej palet narzędziowych, okien programów itp. W tej chwili stosunkowo popularne powoli zaczynają się robić urządzenia o rozdzielczości QHD (Quad HD) czyli 2560x1440 (nie należy tego mylić z qHD - quarter HD - 960x540 występującą w smartfonach). Takie monitory są jeszcze stosunkowo drogie, ale powoli zaczynają tanieć (test dużych monitorów znajdziesz w PC Format 3/2015). Standardową przekątną dla takich monitorów jest 27 cali. Przekłada się to na gęstość pikseli 108 ppi, co oznacza, że wszystkie elementy na pulpicie są zauważalnie mniejsze. Oczywiście można powiększyć ręcznie elementy interfejsu, ale nie każdy umie wykonać tą prostą czynność i co ważniejsze nie zawsze działa ona bezproblemowo, w niektórych aplikacjach lepiej pozostawić domyślne ustawienia, bo inaczej zaczyna się rozwalać ich interfejs.

108 ppi jest wartością, do której osoba o przeciętnym wzroku może się przyzwyczaić, ale praca będzie nieco mniej komfortowa niż w wypadku 95 ppi. O monitorach 25 calowych które mają gęstość 117 ppi mogą natomiast myśleć wyłącznie osoby o naprawdę sokolim wzroku. Ażeby uzyskać porównywalną gęstość pikseli co na 23 Full HD należy zastosować min 29-calową przekątną. Niestety nie ma takich monitorów. Jest jeden o przekątnej 32 cali. Praca z nim jest komfortowa wyjąwszy fakt, że siedzimy de facto przed telewizorem a nie monitorem.

Jeżeli te wywody przeniesiemy teraz na monitory 4K, to okaże się, że urządzenia o przekątnej 28 cali mają zabójczą gęstość 157 ppi, a w miarę akceptowalną 109 ppi oferują dopiero 40-calowe giganty. Jeżeli więc nie masz sokolego wzroku, to każdy monitor 4K o przekątnej mniejszej od 40 cali będzie niewygodny.

I w tym miejscu należy się ukłon firmie Apple, która od dawna stosuje prosty patent polegający na innej (mniejszej) rozdzielczości obrazu niż fizycznej rozdzielczości matrycy. Dzięki temu obraz jest bardziej gładki na krawędziach. Wymaga je jednak zastosowania dobrego mechanizmu interpolacji inaczej efekty będą opłakane, co widać na większości monitorów QHD po wybraniu rozdzielczości FHD - jakość jest akceptowalna, ale widać, że to jeszcze nie jest to co być powinno.

Podsumowując - 4K w monitorach w domowych komputerach jak na razie nie ma racji bytu. To się po prostu nie zmieści na biurku.

Smartfony

Miejscem gdzie 4K ujrzymy w pierwszej kolejności i, co więcej, ma to sens są natomiast smartfony. Oczywiście nie ma sensu pchania ekranów o kosmicznej rozdzielczości do każdego smartfona, bo efektem będzie jedynie czkawka systemu. W codziennym użytkowaniu rozdzielczość Full HD dla 5 calowego ekranu to aż nadto. Jednak smartfony mają kilka cech których nie posiadają pecety. Po pierwsze - interfejs Androida zadziwiająco interpoluje rozdzielczość ikon i pozostałych elementów interfejsu i na ekranie o dużej gęstości wszystko wygląda znacznie ładniej. Po drugie mobilne procesory szybko się rozwijają i z pewnością niebawem ujrzymy modele które będą w stanie sprawnie generować obraz 4K. Po trzecie w końcu - smartfony coraz chętniej wykorzystywane są w roli ekranów do gogli rzeczywistości wirtualnej. A tutaj nawet na ekranie QHD widać linie oddzielające punktu (tzw. efekt siatkowych drzwi). Dopiero 4K ma szansę oferować na tyle duże zagęszczenie punktów, że owa siatka przestanie być dostrzegalna. A że VR to przyszłość rozrywki, to ewidentnie jest o co walczyć.

A kiedy 8K?

Na chwilę obecną spotkałem się z twierdzeniem, że 4k jest granicą rozdzielczości ludzkiego wzroku i tworzenie ekranów o większej rozdzielczości nie ma sensu. Dotyczy to rzecz jasna jednego ekranu - jeżeli chcemy stworzyć ekran dookólny 360 stopni, należy wykorzystać kilka wyświetlaczy 4K. Z całą pewnością w końcu dojdziemy do granicy rozdzielczości ludzkiego oka, ale pewnie na 4K się nie skończy, bo jak tylko spowszednieją i przestaną się sprzedawać urządzenia 4K, zostanie wymyślone coś nowego.

 


Ocena:
Oceń:
Komentarze (3)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
avatar
Łotr
12 kwietnia 2015, 19:56
Nie do końca podzielam pogląd autora - granicą rozdzielczości, będzie wszystko to , co w taki, czy inny sposób uda się sprzedać. W gruncie rzeczy mało kto zastanawia się czy nowy produkt, czy nowy produkt jest z kategorii: niezbędna, potrzebna, wymagana, czy chce mi się ;-)
avatar
jurrrek1
10 kwietnia 2015, 13:52
Fajny artykuł.Pozdrawiam autora.
TadziU
TadziU
9 kwietnia 2015, 21:41
Widocznie ktoś tu ma za małe biurko :) [img]http://abload.de/img/img_4217lvsdb.jpg[/img] [http://abload.de/image.php?img=img_4217lvsdb.jpg]
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto