A A A

Amerykanie chcą mieć możliwość naprawiania elektroniki użytkowej zamiast kupowania wciąż nowych gadżetów.

12 marca 2018, 12:20 | Czytany 7931
Do grupy 18 stanów optujących za wprowadzeniem prawa do naprawy sprzętu elektronicznego dołącza Kalifornia. Apple się krzywi.
Amerykanie chcą mieć możliwość naprawiania elektroniki użytkowej zamiast kupowania wciąż nowych gadżetów.

O aferze związanej z celowym spowalnianiem starszych modeli smartfonów przez Apple'a słyszeli już chyba wszyscy. Pod naciskiem konsumentów koncern nieco ugiął się i zorganizował masową wymianę akumulatorów w niektórych modelach iPhoneów (SE, 6, 6 Plus, 6s, 6s Plus, 7, 7 Plus). Ale wojna użytkowników z koncernem nie zakończyła się.

Nabywcy aparatów z nadgryzionym jabłkiem w logo bowiem optują (i słusznie) za tym, żeby mieć większe prawa. „Klienci powinni mieć możliwość naprawy sprzętu, którego są właścicielami. Naprawa posiadanych urządzeń zamiast kupowania nowych wydaje się rozsądniejsze z punktu widzenia oszczędności i ekologii. Jednakże w przypadku wielu obecnych produktów ich naprawa jest skomplikowana a często niemożliwa", czytamy w raporcie amerykańskiej Grupy Badawczej Interesu Publicznego (Public Interest Research Group, PIRG).

Mówiąc w skrócie: Amerykanie zaczynają domagać się prawa do naprawy sprzętu. Jak wiadomo z filmów serwisu iFixit, który ocenia „naprawialność" elektroniki użytkowej - m.in. Apple'a - „jabłkowe" gadżety reperuje się bardzo trudno. W odpowiedzi na coraz mocniej zaznaczającą się wśród producentów sprzętu tendencję powstał projekt ustawy „Right to Repair" (ang. prawo do naprawy), za którym opowiedziało się 18 stanów. Ostatnio do tej grupy dołączyła Kalifornia. Susan Eggman z izby niższej kalifornijskiego parlamentu stwierdziła, że ustawa o prawie do reperacji „zapewnia konsumentom wolność co do wyboru zakładu/usług związanych z naprawą, co do niedawna było rzeczą oczywistą, a obecnie staje się rzadkością.

Reakcje społeczeństwa i niektórych polityków Ameryki są ze wszech miar słuszne. Amerykańska Agencja ds. Ochrony Środowiska (Environmental Protection Agency, EPA), szacuje bowiem, że w 2009 roku, Amerykanie wyrzucili na śmietnik 141 milionów telefonów. Czy szanowni czytelnicy wyobrażają sobie hałdę elektrośmieci na którą dziennie trafia 350 tysięcy aparatów dziennie?!

Zdjęcie główne pochodzi ze źródła: iFixit/Youtube

 

 

 


Tagi:
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto