A A A

Apple nie ma pomysłu na inteligentne zegarki

14 czerwca 2016, 10:50 | Czytany 1985
Inteligentne zegarki miały być rewolucją na miarę smartfonów. Niestety jak na razie wygląda na to, że większość firm technologicznych nie ma pomysłu na kategorię produktową i tak naprawdę nie wie, co z tym fantem zrobić.
Apple nie ma pomysłu na inteligentne zegarki

Można się było o tym przekonać na wczorajszej konferencji WWDC 2016 organizowanej przez Apple. Jest to coroczna impreza dla deweloperów, podczas której firma z Cupertino pokazuje, jakie nowości wprowadzi w tworzonych przez siebie systemach. I o ile widać, że Apple ma pewien pomysł na dalszy rozwój iOS, tvOS oraz OS X przemianowanego wczoraj na macOS, to zupełnie nie wie, co zrobić z watchOS napędzającym najpopularniejszy inteligentny zegarek na świecie, Apple Watch.

Pewnie pomyślicie, że skoro jest najpopularniejszy, to jest też najlepszy? No... nie.

Sam dzielę inteligentne zegarki dostępne na rynku na trzy kategorie: ładne, przemyślane i całą resztą. Do pierwszego worka wrzucam modele tworzone przez firmy tworzące klasyczne zegarki od wielu lat. Do modeli takich należą między innymi Fossil Q Grant oraz Q Founder. Można do nich dorzucić też chiński Huawei Watch, który jest wykonany z najwyższej jakości materiałów i cechuje się odpowiadającą im wysoką ceną.

Druga kategoria urządzeń to te użyteczne, z których aż się chce korzystać. Nie należy do nich żaden sprzęt ze skrajnie nieintuicyjnym systemem Android Wear. Tak naprawdę nadaje się tu wyłącznie Samsung Gear S2 działający pod kontrolą Tizena. Steruje się nim za pomocą obrotowego bezela, a nie gestów, które na ekranie wielkości znaczka pocztowego okazują się niezbyt intuicyjne i skomplikowane. Szkoda tylko, że system ten bez odpowiedniego wsparcia Apple i Google prawdopodobnie skończy jako ciekawostka, o której zapomnimy za kilka lat.

Apple Watch nie zalicza się do żadnej z wyżej wymienionych kategorii.

Jest (poza najdroższymi wariantami) zwyczajnie brzydki i niezbyt użyteczny, zwłaszcza poza stanami zjednoczonymi. I o ile z wyglądem urządzenia da się zrobić obecnie stosunkowo niewiele, to można popracować nad jego możliwościami. Po wczorajszej konferencji widać, że Apple nie wie, jak je zwiększyć. Nie ma pomysłu na to jak sprawić, by Apple Watch stał się użyteczny.

Bo czy ktoś może na poważnie brać pisanie palcem po tak małym ekranie? O wiele szybciej i wygodniej można zrobić to na smartfonie. Kiepskim żartem jest też aplikacja Breathe, która ma pomóc nam oddychać (jak mogliśmy to robić bez gadżetu za dwa tysiące złotych?!). Przemilczę możliwość dopasowania koloru znajdującej się na tarczy zegarka myszki Minnie do koloru paska zegarka. Ciekawie prezentuje się możliwość odblokowywania komputera Mac za pomocą zegarka, nowy Dock oraz centrum powiadomień, ale... to za mało, by przekonać mnie do wydania niebagatelnej kwoty na ten gadżet.

Apple powtarza błędy Microsoftu.

Obie firmy w nowej kategorii urządzeń chcą stosować rozwiązania, które zapewniły sukces poprzedniego, zupełnie innego sprzętu. Microsoft starał się zrobić ze smartfona pecet, a Apple uważa, że rozwiązania znane ze smartfonów sprawdzą się na zegarkach. Firma z Redmond brutalnie przekonała się o braku słuszności swojego podejścia. Za kilka lat to samo może czekać Apple.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (1)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
avatar
Łotr
15 czerwca 2016, 06:26
Wynika to niestety z wierności fanów marki, co jak okazuje się, może być wadą. Firma pozwala sobie na wszystko, bo nie musi się obawiać o konsekwencje finansowe wtopy. I tak sprzedadzą. Popularność może być ciężarem ;)
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto