A A A

Artysta w smartfonie

19 kwietnia 2017, 15:55 | Czytany 202
Każdy fotografujący, czy to smartfonem czy cyfrówką, zna smak rozgoryczenia tym co zobaczył na ekranie po pstryknięciu fotki. Rozdźwięk między sceną widzianą przez ludzkie oko a zdjęciem zarejestrowanym na matrycy cyfrowego aparatu jest momentami ogromny. Skoro jednak my wiemy jak powinno wyglądać zdjęcie dlaczego nie możemy nauczyć tego naszego aparatu?
Artysta w smartfonie

Taką możliwość da, w najbliższej przyszłości, sztuczna inteligencja. Jej umiejętność przerabiania zdjęć poznaliśmy chociażby w aplikacji Prisma. Jednak tam efekt często był losowy i zaskakujący - nie oczekiwaliśmy konkretnego rezultatu więc artystyczne wariacje przyjmowaliśmy z zadowoleniem.

W przypadku poprawy jakości fotografii będzie zupełnie inaczej - nasze oczekiwania będą ściśle określone - niebo ma być idealnie błękitne, a chmury na nim kontrastowe i dobrze widoczne; cienie nie mogą zacierać szczegółów, a jasne obszary wypalać ich; zieleń ma być soczysta, przedmioty i postacie ostre a zbędne elementy wycięte z fotografii.

Współczesne aparaty i smartfony mają szereg, opartych na algorytmach, funkcji które realizują powyższe zadania. Tryb HDR znajduje się w każdej komórce; aparaty rejestrują zdjęcia jeszcze nim wciśniesz spust, abyś mógł wybrać najlepszy z kilku kadrów; potrafią nawet łączyć kilka ujęć w jedno by usunąć zbędny element lub obrócić głowę wujka Józka, który akurat nie patrzył w obiektyw.

Wszystkie tego typu możliwości nie zostały dotychczas zebrane w jednej aplikacji mobilnej. Nie działają też w sposób inteligentny, tylko w ramach z góry zaprogramowanego scenariusza. Dodatkowo, wymagają ingerencji użytkownika.

AI będzie je przewyższało pod każdym względem, ponieważ dokładnie odgadnie oczekiwania wobec zdjęcia. Wcześniej musi się jednak poznać twój gust. O ile część upodobań będzie uniwersalna dla wszystkich ludzi, pozostałe oczekiwania są sprawą indywidualną. Dlatego programowanie fotograficznego AI musi być podzielone na dwa etapy. Pierwszy odbywa się na poziomie developingu. Biorą w nim udział programiści i artyści, którzy uczą AI jak powinno wyglądać ładne zdjęcie - czym różni się od zepsutego kadru. Gdy aplikacja trafi już w ręce fotografujących rozpoczyna się drugi etap. Przy każdorazowym przetworzeniu fotki użytkownik będzie miał za zadanie wskazać czy rezultat mu odpowiada, ewentualnie wybrać jeden z kilku proponowanych efektów. Z czasem AI nauczy się jak najlepiej trafić w oczekiwania fotografa.

AI poprawiająca zdjęcia w aplikacji Photolemur.

Opisane tu rozwiązania właśnie trafiają na runek, ale pracują stacjonarnie - na pecetach. Mają jednak ogromny potencjał. AI poprawiające zdjęcia, w sekundę od wciśnięcia migawki, to marzenie każdego producenta smartfonów. Firma, która jako pierwsza zaimplementuje je w swoich urządzeniach odniesie ogromny sukces PRowy i sprzedażowy. A jeśli nie znajdzie naśladowców oraz realnej konkurencji może poważnie zachwiać mobilnym rynkiem i zmienić aktualny układ sił.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto