A A A

Audiobooki i domofony

10 listopada 2019, 10:20 | Czytany 133
Audio Video Show 2019 z przymrużeniem oka (i przyklapnięciem ucha).
Audiobooki i domofony

Jako że lubię dobre i neutralne brzmienie, przychodzące do testów słuchawki staram się przechwytywać jako pierwszy. Taka postawa oczywiście wystarcza, aby niektórzy koledzy z redakcji CDA i PCF rzucali przy okazji w moją stronę drwinkami w stylu „ty audiozboczuchu". Nic więc dziwnego, że do warszawskiej wystawy Audio Video Show 2019 mentalnie przygotowywałem się od lata. I nie mogłem się już doczekać listopada, żeby nasycić ucho pełnym dźwiękiem a oko wysublimowanym designem sprzętu grającego. Kiedy już znana była data tego ważnego dla mnie wydarzenia, zrezygnowałem z części przedłużonego weekendu i w sobotę (jeszcze przed świtem) pojechałem do Warszawy.

Krótka wizyta w stolicy zaczęła się dość zabawnie, bo taksówkarz wiozący mnie na PGE Narodowy spytał po co jadę na stadion – „przecież dziś nikt nie gra". „Otóż grają, grają. Niesamowite wzmacniacze, przedwzmacniacze, słuchawki i zestawy głośnikowe za ogromne pieniądze" – odparłem z wesołością w głosie. „Eee – dla mnie to może być głośnik na drucie. Słychać jakąś różnicę?" „Jasne" – pewien na 100 procent wypaliłem. „To tak samo jak z winem" – śpiesznie dodałem. „Nie piję wina" – wcale niezłośliwie zgasił mnie taksiarz. Niemal już zacząłem perorę, ale trzeba było wysiadać...

Opuściwszy pojazd, pognałem po akredytację i postanowiłem przypuścić atak na strefę słuchawek. Zakładałem na głowę różne modele – od cen niektórych zaczęła mnie boleć. No... bez przesady – dobrze wiedziałem na co się piszę. Wędrując tropem tego typu urządzeń trafiłem do jednego ze stoisk, na którym miły pan z obsługi próbował dogodzić klientowi w dopasowaniu słuchawek do jego oczekiwań i preferencji. „Czego pan słucha? – padło pytanie z ust doradcy. „Audiobooków" – odparł gość. Śmiejąc się w kułak, w pośpiechu oddaliłem się, żeby nie parsknąć.

Kolejna zabawna sytuacja czekała na mnie nieco później. Jedna z polskich firm (a były takie!) reklamowała się, że jest manufakturą i ręcznie wytwarza słuchawki dokanałowe. Co ciekawe, można u nich dopasować wkładkę douszną do kształtu swojego narządu słuchu. W tym celu z masy elastycznej jest robiony indywidualny odlew, na bazie którego opracowuje się kształt "pchełek". Zajrzawszy na rzeczone stoisko, przyglądałem się bacznie procesowi otrzymywania takiego odlewu u dwudziestokilkuletniego chłopaka. Uhm... pomyślałem. Fajnie!, dał sobie obstalować słuchawki na miarę. Młodzieńca ze specyficznie wyglądającymi rodzicami (dużo reklamówek) spotkałem w windzie, gdy już opuszczałem stadion. „To co idziemy jeszcze na domofony?" – zapytała męża i syna jadąca z nimi kobieta. „A po ch**?" – wyszeptał starszy pan w bejsbolówce.

No i zasiali we mnie niepokój... Gdzie na PGE Narodowym były audiofilskie domofony?

PS Fotorelację z AVS 2019 znajdziecie w najbliższym numerze PC Formatu, który ukaże się na początku grudnia.

fot. autora

 


Tagi: Audio-Wideo
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto