A A A

Chrome OS zamiast Windows?

10 lutego 2014, 12:10 | Czytany 8750
Chromebook, chromebox, chromebase… słowo „chrome” jest odmieniane ostatnio przez wszystkie przypadki. Producenci sprzętu szukają ciekawych rozwiązań, które wniosłyby powiew świeżości na kurczący się rynek pecetów. Ale również my, użytkownicy tegoż sprzętu, chętnie zobaczylibyśmy coś nowego.
Chrome OS zamiast Windows?

Niektórzy winią Windows 8 za to, że nie jest wystarczająco dobry, by stymulować wzrost rynku komputerów. Dodałbym do tego jeszcze producentów sprzętu, którzy proponują niewiele prawdziwych nowości, przez co najnowszy pecet jest tylko trochę szybszy niż ten sprzed 3 lat. A może kupujący wcale tego nie chcą? Tablety i smartfony pokazały, że nie o szybkość chodzi. Przecięty użytkownik internetu jest konsumentem treści i nie potrzebuje komputera wydajnego, lecz wygodnego, taniego i po prostu fajnego.

Notebooki z systemem Chrome OS, czyli tzw. chromebooki, mają być właśnie takim sprzętem, służącym do pracy w sieci. Z racji na cechy systemu idealnie pasują do zastosowań biznesowych i edukacyjnych, choć ciekawe, że bardziej interesują się nimi użytkownicy indywidualni (jeśli ciebie również ten temat interesuje, więcej znajdziesz w najbliższym wydaniu PC Formatu). W ubiegłym roku większość ze sprzedanych 2,5 mln sztuk trafiło właśnie do rąk prywatnych. Liczba wydaje się duża, ale stanowi zaledwie 1 proc. rynku.

Statystyki mogą poprawić kolejne produkty z Chrome OS. Na targach CES firma LG pokazała komputer stacjonarny all-in-one (tzw. chromebase) z tym systemem. Konfiguracja jest podobna, jak w przypadku większości chromebooków: Celeron, 2 GB RAM, 16 GB flash itd. Za to atutem jest 21,5-calowy ekran IPS Full HD - coś, czego w chromebookach bardzo brakuje. Cena komputera LG nie jest znana, ale rozsądny poziom to 1500 zł - miejmy nadzieję, że taką właśnie zaproponuje producent.

Chromebox marki HP
Dwie najnowsze zapowiedzi to tzw. chromeboksy od Asusa oraz HP - płaskie komputery o wymiarach około 12x12 cm i grubości około 4 cm. Są one wyposażone w silniejsze procesory, nawet Core i7 „Haswell", choć nie mam pojęcia, do czego może przydać się taki procesor w takim komputerze (aplikacje są bardzo proste, prawie wszystkie działają w oknie przeglądarki i nie wymagają dużej mocy obliczeniowej). Chromeboksy nie mają ekranów, za to mają wyjścia HDMI i DisplayPort, więc można podłączyć je do telewizora (np. jako odtwarzacz filmów) albo do monitora (nawet 4K). Na temat modelu Asusa wiadomo nieco więcej, na przykład to, że w podstawowej konfiguracji z Celeronem będzie kosztował 179 dolarów (w Polsce zapewne około 1000 zł), a będzie dostępny na całym świecie w marcu.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (2)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
avatar
tellet
10 lutego 2014, 22:42
To niech zrobią FT+box'a czyli facezbok, twatter i G+ w jednym, bo do tego to się sprowadza, że zamiast wielozadaniowego mini-komputera, na którym możemy zrobić to samo co na stacjonarce, rynek idzie w kierunku "po prostu fajnego" sprzętu. Sprzętu, który obsłuży wrzucenie zdjęcia na Fb czy posta na twittera i zaleje nas miliardem podobnych do siebie aplikacji, które oferują to samo, czyli nic a za jakąkolwiek użyteczną aplikację trzeba będzie bulić.
avatar
Pawcik77
10 lutego 2014, 15:56
Linuksy w ostatnim czasie stają się bardzo modne mam na myśli Androida, który równie dobrze zastąpi Windowsa choć są też inne dwie sensowne alternatywy takie jak Ubuntu czy Steam OS, który dopiero co się rozwija ja na razie używam Ubuntu jeśli ukaże się Steam Os w pełnej wersji to go spróbuje polecam spróbować któregoś Linuksa na pewno będzie to lepszy wybór niż Windows.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto