A A A

Coraz więcej smartfonów pozwala na zmianę rozdzielczości obrazu. Niebawem ta funkcja stanie się standardem

20 stycznia 2017, 11:10 | Czytany 143
Jedna z najciekawszych i najbardziej niedocenianych w smartfonach funkcji to możliwość oszczędzania energii poprzez obniżenie rozdzielczości generowanego obrazu. Jestem przekonany, że będzie ona zdobywać popularność wraz z popularyzacją wirtualnej rzeczywistości.
Coraz więcej smartfonów pozwala na zmianę rozdzielczości obrazu. Niebawem ta funkcja stanie się standardem

Przykładowo, Samsung Galaxy S7 pozwala obecnie na wybór, w jakiej rozdzielczości ma generować obraz. Dostępne są trzy tryby. Pierwszy korzysta z rozdzielczości HD (1280 x 720 pikseli), drugi FullHD (1920 x 1080 pikseli), zaś trzeci 2K (2560 x 1440 pikseli). Oczywiście nie zmienia się tu natywna rozdzielczość wyświetlacza, która wynosi 2560 x 1440 pikseli. Po zainstalowaniu aktualizacji automatycznie zostanie wybrany średni tryb, ale prawdopodobnie mało kto to zauważy.

W końcu smartfony z ekranami FullHD zapewniają odpowiednią jakość obrazu.

Wiele osób może zastanawiać się, czy niedopasowanie rozdzielczości FullHD i 2K nie wpływa źle na czytelność obrazu. Problem ten nie występuje nawet, gdy trzyma się telefon blisko twarzy. Zauważyć można coś jedynie po maksymalnym przybliżeniu wyświetlacza do oka. Reasumując? Piksele w wyświetlaczach smartfonów są zbyt małe, by takie niedopasowanie robiło realną różnicę.

Okazuje się, że gorzej wygląda najniższa rozdzielczość HD (1280 x 720 pikseli), która okazuje się za mało ostra. Niektórych może to dziwić, ponieważ rozdzielczość 1280 x 720 jest dokładnie czterokrotnie mniejsza niż 2560 x 1440 pikseli. Oznacza to, że funkcję jednego piksela obrazu pełnią tu cztery piksele realnego wyświetlacza. Nie powinno to zatem wywoływać jakichkolwiek problemów z wygładzaniem krawędzi. Gorszy wygląd obrazu w tej rozdzielczości można jednak łatwo wytłumaczyć. Po prostu rozdzielczość HD jest zbyt niska i nie może zapewnić na 5,1-calowym wyświetlaczu odpowiedniej szczegółowości obrazu.

Rozwiązanie to będzie szczególnie pożądane, gdy w smartfonach będą masowo stosowane ekrany 4K.

Rozdzielczość 3840 x 2160 pikseli jest dokładnie cztery razy większa od rozdzielczości FullHD (1920 x 1080 pikseli). Dzięki temu wdrożenie tej funkcji będzie bardzo łatwe i będzie działać ona automatycznie, bez pytania użytkownika o zgodę. Jeżeli będziemy po prostu korzystać ze smartfona, będzie on generował obraz rozdzielczości FullHD. Z kolei po włożeniu go do gogli wirtualnej rzeczywistości będzie przełączał się w tryb 4K i generował czterokrotnie bardziej szczegółowy obraz. Tak samo będzie to działać później, w przypadku ekranów 8K i większych. Bazową rozdzielczością nadal będzie w pełni wystarczające FullHD.

Do tej pory wielu użytkowników narzekało na stosowanie w smartfonach zbyt szczegółowych ekranów, które zużywały za dużo energii i przydawały się tylko podczas używania wirtualnej rzeczywistości, która jeszcze nie jest zbyt popularna. Możliwość łatwego przełączania się między rozdzielczościami sprawi, że z jednej strony smartfony będą przystosowane do korzystania z wirtualnej rzeczywistości, ale z drugiej nie będzie na tym cierpieć ich wydajność oraz czas pracy bez ładowania.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto