A A A

Czas czytania

29 marca 2020, 08:00 | Czytany 252
Oglądajmy, czytajmy. Dobrze skonsumujmy ten czas. Najprawdopodobniej po to jest nam dany.
Czas czytania

Jest jak jest – mimo że chciałbym zaprotestować, to muszę siedzieć na czterech literach, ograniczając swą aktywność na zewnątrz, czyli poza domem. Częściowe unieruchomienie niemal nas wszystkich jest faktem. Jednakże na wzór Roberto Benigniego, który bajeczne odegrał główną rolę w swym własnym filmie „Życie jest piękne” (jeśli kto nie widział, polecam szczerze i gorąco) trzeba i z tak trudnej sytuacji wyciągnąć co się da najlepszego i spojrzeć na nią z akceptacją. Na szczęście czyni tak wiele osób, firm, instytucji i organizacji. Jako że pracujemy z domów i w ogóle spędzamy więcej czasu w sieci, niektórzy operatorzy wspaniałomyślnie (mówię to bez przekąsu) obdarowali nas dodatkowymi gigabajtami transferu, autorzy książek i wydawcy oraz księgarnie darmowymi e-bookami, a kina przekazały niektóre filmy platformom typu wideo na życzenie. A to wszystko, żebyśmy zrobili coś ze swoim czasem, który – jak się okazuje – niektóre osoby mają obecnie w nadmiarze.

Swe internetowe podwoje otworzyła również instytucja zajmująca się gromadzeniem i udostępnianiem rozmaitych zasobów multimedialnych – Internet Archive, znana również jako internetowa maszyna czasu (Wayback Machine), za pośrednictwem której można zobaczyć jak wyglądały rozmaite witryny internetowe, pięć, dziesięć czy piętnaście lat wstecz (jeśli istniały).

Przez prawie 10 lat w ramach programu ww. instytucji zwanego Open Library można było mieć dostęp do skanów książek przechowywanych w Internet Archive. Czytelnicy mogli przeglądać zeskanowane książki w przeglądarce lub pobrać je do elektronicznego czytnika. Minusem było to, że liczba książek oglądanych na raz była ograniczona, a użytkownicy musieli je „zwrócić” po upływie określonego terminu.

Do tego tygodnia można było „wypożyczyć” tyle egzemplarzy, ile miała biblioteka Open Library. Jeśli chciało się przeczytać książkę, której wszystkie egzemplarze zostały wypożyczone, trzeba było się zapisać – tak jak w tradycyjnej bibliotece. Tego typu ograniczenia są, rzecz jasna, sztuczne w przypadku plików cyfrowych. Szefowie Otwartej Biblioteki poszli po rozum do głów i na początku kończącego się tygodnia, Internet Archive ogłosiło zmianę: koniec z zapisami na książki! Od tej pory do 30 czerwca wirtualne kolejki zostały zlikwidowane.

Cieszą takie decyzje i posunięcia, nieprawdaż?

PS Jeśli komuś nie chce się ani czytać, ani oglądać, to niech sobie zaśpiewa „Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie” – jak czynił to z Tiltem w swojej balladzie Tomek Lipiński. Jeśli komuś pod górkę z rockiem, to niech zanuci „Jeszcze w zielone gramy” śp. Wojciecha Młynarskiego. Patrzmy z optymizmem w przyszłość, a wszystko się ułoży. Przecież poeci nie kłamią, nieprawdaż?

fot. 123rf


Tagi:
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto