A A A

Dzieci, PZU, RODO i Panoptykon

14 czerwca 2019, 13:20 | Czytany 85
Pod pozorem akcji "Wakacje z PZU. Bezpieczne Dziecko" narodowa ubezpieczalnia chce pozyskać bazę danych osób wysyłających swoje dzieci na wakacje. Czy to naruszenie przepisów RODO? Sprawę bada UODO, a wszystkiemu przygląda się Fundacja Panoptykon.
Dzieci, PZU, RODO i Panoptykon

Na moment przed Dniem Dziecka na stronach Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń ukazała się wiadomość "Wszystkie dzieci w Polsce mogą bezpłatnie otrzymać ubezpieczenie w PZU". Dalej we wstępie informacji prasowej czytamy: „PZU Pomoc rusza z ogólnopolską akcją »Wakacje z PZU. Bezpieczne Dziecko«. Akcja skierowana jest do rodziców. Ma na celu bezpłatne objęcie ich dzieci polisą od następstw nieszczęśliwych wypadków do końca wakacji szkolnych, czyli do 1 września."

Komu z rodziców nie zależy na bezpieczeństwie własnego dziecka? Pytanie z gatunku retorycznych. Opiekunowie najpewniej chętnie skorzystają z propozycji PZU, w której jest jednak haczyk. Otóż, ubezpieczając dziecko w ramach wspomnianej akcji, należy wypełnić krótką deklarację na stronie internetowej firmy i wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez podmioty kapitałowo powiązane z PZU i otrzymywanie od nich informacji marketingowych. Wśród spółek tych znajdują się m.in. Alior Bank, Bank Polska Kasa Opieki czy Link4 TU. Co oznacza, że w systemach ubezpieczyciela znajdą się pełne dane osobowe i numery telefonów opiekunów względnie rodziców dzieci, którzy skorzystali z akcji "Wakacje z PZU".

I tutaj zachowała czujność Fundacja Panoptykon, w osobie prawnika tej organizacji, Wojciecha Klickiego, który uważa że działania PZU „rażąco naruszają przepisy RODO". (W tym miejscu przypomnijmy, że celem Panoptykonu jest - jak sama deklaruje – "działanie na rzecz wolności i ochrony praw człowieka w społeczeństwie nadzorowanym"). Według Klickiego akcja największej w Polsce firmy ubezpieczeniowej jest typowym przykładem handlu usługami w zamian za dane i „opiera się na założeniu, że wiele osób nie ma świadomości i wrażliwości, że dane osobowe mają wartość i są nośnikiem wielu informacji." "Pod pozorem darmowej usługi próbuje się więc uzyskać konkretną wartość, czyli bazę danych" – stwierdził prawnik w wywiadzie dla Business Insider.

Dość szybko sprawą zainteresował się UODO (Urząd Ochrony Danych Osobowych), którego prezes stwierdził, że "podejmie działania przewidziane przepisami o ochronie danych osobowych, by wyjaśnić zaistniałą sytuację". PZU ma 30 dni na udzielenie oficjalnej odpowiedzi na pismo UODO, choć ustami rzecznika prasowego ubezpieczyciel twierdzi, że "akcja jest legalna, a jej elementy zgodne z prawem".

Co więcej, niestety, jak poinformowała Fundacja Panoptykon, rzecznik PZU wystrzelił ze straszaka w jej kierunku sugerując, że jego firma skorzysta "ze wszelkich dozwolonych kroków prawnych w celu obrony [...] dobrego imienia". Panoptykonie, nie daj się zastraszyć! Niech moc (i prawda) będzie z Tobą!

zdjęcie: pzu.pl


Tagi: RODO
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto