A A A

Elegancka chmura na własność

25 sierpnia 2015, 13:50 | Czytany 525
Dyski sieciowe - NAS-y są w praktyce dla przeciętnego użytkownika czymś bardzo skomplikowanym i co za tym idzie z pewnością nieprzydatnym. Z drugiej jednak strony ten sam użytkownik coraz wyraźniej widzi sens korzystania z zewnętrznego zbiornika danych, do którego można się odwoływać z dowolnego laptopa smartfona i tabletu i to nie tylko w domowej sieci, ale także poza domem.
Elegancka chmura na własność

Tę lukę wypełniają tzw. dyski sieciowe. Tutaj niestety dają o sobie problemy z wieloznacznością języka polskiego. Dyskiem sieciowym zwykło się bowiem potocznie nazywać NAS-y. NAS z angielskiego to bowiem Network Attached Storage - czyli przekładając elegancko na polski - właśnie dysk sieciowy. Tymczasem klasa urządzeń, którą mam na myśli to coś pomiędzy NAS-em a dyskiem zewnętrznym. Można je oczywiście nazwać NAS-ami, bo de facto są to właśnie NAS-y, jednak będą to NAS-y bardzo ubogie w możliwości. Z drugiej strony nie są to jednak dyski zewnętrzne podłączane do peceta przez port USB, lecz urządzenia wpinane bezpośrednio w lokalną sieć LAN. W praktyce są proste w konfiguracji i codziennym użytkowaniu dyski sieciowe przeznaczone dla mniej wymagającego, domowego użytkownika, który oczekuje po prostu wygodnego pojemnika na dane a nie małego serwera zarządzającego tymi plikami. Zostańmy więc przy nazewnictwie NAS, jednak pamiętajmy, że jest to nieco inna grupa urządzeń niż produkty Qnap czy Synology i kierowana do innej grupy odbiorców.

Przedstawicielem takich urządzeń jest Seagate Personal Cloud. Charakteryzuje się pojemnością od 3 do 8 TB i występuje w dwóch wersjach - jedno i dwudyskowej. Rzecz jasna ciekawszą jest ta druga, ze względu na możliwość włączenia trybu RAID 1 i kosztem ograniczenia pojemności zwiększenia bezpieczeństwa naszych danych (opcja ta jest włączona domyślnie). Wersja dwudyskowa jest też ciekawsza od jednodyskowej ze względu na możliwość łatwego zdjęcia pokrywy obudowy i wymiany dysku.

Jak widać na zdjęciu w urządzeniu wykorzystywane są dyski przeznaczone do pracy ciągłej, czyli właśnie dedykowane do stosowania w dyskach sieciowych. Ciągła praca nie wpływa negatywnie na ich żywotność i nie warto tutaj oszczędzać energii i ustawiać częstego wyłączania dysków, ponieważ odgłos zatrzymywanych i uruchamianych co 15 min. dysków jest szalenie irytujący.

Co warto podkreślić  - Seagate Personal Cloud jest urządzeniem bardzo eleganckim. To pozostałości po designie urządzeń marki Lacie przejętej przez Seagate. Z tego powodu można bez problemu postawić go w salonie w otoczeniu pozostałych eksponowanych urządzeń, jak wieża audio, konsola, odtwarzacz blu-ray. Rzecz jasna pod warunkiem, że dysponujemy w tej okolicy wolnym gniazdkiem RJ-45.

 

Instalacja urządzenia w domowej sieci jest banalna - podłączamy dysk kable do routera lub switcha, oraz do gniazdka z zasilaniem włączamy, czekamy kilka minut i gotowe. NAS jest widoczny w sieci. Po wpisaniu w przeglądarce adresu IP i zalogowaniu się mamy dostęp do panelu sterowania.

Najciekawszym dodatkiem jest menadżer aplikacji z którego można instalować rozszerzenia zwiększające możliwości urządzenia. Docelowo miał to być sklepik z wieloma programami, ale jak można się było tego spodziewać, zainteresowanie developerów nie jest zbyt wielkie i oferta praktycznie się nie zwiększa. Tak czy inaczej znajdziemy tu kilka funkcjonalnych dodatków jak klienta BitTorrent, serwer multimedialny, serwer Wordpressa i programu ułatwiające dostęp do zawartości dysku z poziomu smartfonu czy przeglądarki internetowej z dowolnego miejsca na ziemi.

Wydajność Personal Cloud jest zadowalająca, ale wyłącznie pod warunkiem podłączenia go do sieci gigabitowej. Transfer osiągany przez urządzenie nie korzystające z poprawiającego wydajność trybu RAID 0 to 58,5 MB/s podczas wgrywania plików i 92,8 MB/s podczas ich odczytu.

Opisywany dysk sieciowy posiada rzecz jasna szereg standardowych dla tego typu urządzeń funkcji. Poszczególnym użytkownikom urządzenia można przypisać własne konta na pliki, których nie chcą współdzielić z innymi użytkownikami. Dysk jest w stanie regularnie uruchamiać proces tworzenia kopii zapasowych danych z komputera, przy czym samą zawartość dysku można dodatkowo synchronizować z Google Drive i Dropboxem, lub zgrać na inny dysk podłączany do portu USB. Jeżeli zainstalujemy na smartfonie aplikację Seagate Backup wówczas możliwe będzie także wykonanie kopii zapasowej plików z telefonu. Kolejne aplikacje dostępne w Google Play to Sdrive  - umożliwiająca dostęp do plików zapisanych na dysku z poziomu smartfona, oraz Seagate Media - do odtwarzania zgromadzonych na dysku plików multimedialnych. Pamiętać jednak należy, że nie jest to urządzenie kierowane dla osób szukającego zaawansowanego urządzenia, lecz raczej takiego, które wypełnia w prosty i łatwy w obsłudze sposób podstawowe funkcje.

Jedną z takich funkcji bardzo pożądaną przez domowych użytkowników jest strumieniowanie plików multimedialnych. Na tym polu Seagate Personal Cloud sprawdza się bardzo dobrze. Dysk wzorowo współpracuje z telewizorami Smart TV (choć sporo zależy tu od możliwości telewizora), jak również z urządzeniami mobilnymi. Niestety wbudowanemu odtwarzaczowi filmów zabrakło obsługi napisów i trzeba się ratować za pomocą instalacji serwera Plex (jedno z dostępnych rozszerzeń).

W zasadzie jedynym istotnym minusem urządzenia jest cena - za model 4 TB trzeba zapłacić około 1 tys zł.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto