A A A

Gdzie producent nie może, tam użytkownika pośle

10 lipca 2017, 10:00 | Czytany 141
Gdy rok temu Motorola (wówczas jako Lenovo) prezentowała swój pierwszy telefon modułowy nie mogła podejrzewać, że zaledwie rok później będzie jedynym producentem tego typu urządzeń na rynku. Jeszcze 12 miesięcy temu przyszłość „legofonów” jawiła się jako świetlana. Potem idea dostała dwa mocne ciosy, które praktycznie ją pogrzebały – skasowanie Projektu Ara i wycofanie się LG z modułowej konstrukcji w modelu G6. Jednak w Motoroli stwierdzili, że jeśli powiedziało się „A”, trzeba powiedzieć „B”.
Gdzie producent nie może, tam użytkownika pośle

Już w momencie premiery pierwszej edycji Moto Z, Lenovo zapowiedziało wsparcie dla modułów w kolejnych wersjach telefonu. Teraz pewnie żałuje tamtych deklaracji ale idzie za ciosem - seria Z ma otrzymywać przynajmniej 12 nowych modułów rocznie. Wprost omawiana jest kwestia ich kompatybilności z trzecią generacją urządzeń Moto Z. Co należy odczytywać jako kontynuację produkcji telefonów modułowych także w przyszłym roku.

O sile i atrakcyjności modułowego telefonu decydują dostępne rozszerzenia. Rok temu pokazano, mocowane na Moto Z, głośnik, projektor, dodatkowy aparat i dwie wersje akumulatora. Od tamtego czasu oferta poszerzyła się nieznacznie - dostaliśmy kolejną wersję głośnika, nowe edycje dodatkowych baterii oraz kontroler do gier (ten ostatni jeszcze nie jest w sprzedaży). Wyraźnie brakuje tu dobrych pomysłów i zewnętrznych firm, chętnych do współpracy - przy powstawaniu pierwszych modułów udział brały, m.in. JBL i Hasselblad.

Druga generacja Moto Z

Motorola, najwyraźniej świadoma problemów, postanowiła scedować opracowanie koncepcji nowych modułów na inżynierów-amatorów i startupy. Tak powstał program Moto Mods Developer. Idea jest prosta - wymyślasz pomysł na moduł a od Motoroli dostajesz know-how, w postaci dokumentacji oraz płatnego pakietu projektanta. Za jego pomocą możesz zbudować działający moduł. Prototyp można przenieść do seryjnej produkcji i sprzedaży. By to ułatwić Motorola nawiązała współpracę z serwisem crowdfundingowym Indiegogo. Projekty modułów szukają tam na chętnych do wsparcia i wyłożenia kasy na zakup gotowego produktu.

Firma zorganizowała też konkurs na najlepszy moduł, w którym nagrodą jest okrągły milion USD. Obecnie wszedł on w fazę ścisłego finału. Z ponad 700 zgłoszonych projektów rywalizację kontynuują dwa - Digiframe, czyli dodatkowy ekran e-ink oraz MACAY TrueSound HiFi, muzyczny konwerter analogowo-cyfrowy (i vice versa). Projekty, które miały mniej szczęścia szukają swojej szansy na Indiegogo. Można tam znaleźć, np. moduł stacji pomiaru jakości powietrza, czy mocowaną na telefonie fizyczną klawiaturę QWERTY.

Niestety, zainteresowanie modułami na Indiegogo okazuje się nikłe - prototypy, które osiągnęły zakładany poziom finansowania można policzyć na palcach rąk. Na pewno, po części, jest to pochodna niskiej popularności smartfonów Moto Z (Motorola nie należy do ścisłej czołówki producentów). Ale może rację jednak miało Google, które testując swój modułowy telefon - Projekt Ara - stwierdziło niskie zainteresowanie użytkowników możliwością konfiguracji urządzenia.

Moto Mods Developer nie będzie więc koniem pociągowym idei modułowych smartfonów. Wszystko wskazuje na to, że nie będą nimi również urządzenia drugiej generacji serii Moto Z. Wyczekiwane ciekawe, a najlepiej rewolucyjne, moduły pomysłu samego producenta nie zostały zaprezentowane. Jeśli nic się nie zmieni wspomniana trzecia generacja urządzeń Moto Z będzie ostatnią. O ile w ogóle powstanie.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto