A A A

IFA, IFA i po Ifie

6 września 2020, 08:30 | Czytany 63
Tegoroczna edycja targów IFA miała być wyjątkowa – nikt nie miał co do tego wątpliwości. Ani organizatorzy, ani widzowie, ani my – dziennikarze. I faktycznie była oraz – co ważne – odbyła się. A co najciekawsze, udała się.
IFA, IFA i po Ifie

 

Od wiosny z wiadomych względów na wszystkich kontynentach masowe imprezy odwoływano bądź przesuwano na inne terminy lub kolejny rok. Organizator targów IFA, Messe Berlin, zaplanowaną na kwiecień konferencję poświęconą targom odwołał. Nic dziwnego – wstrzymano przecież loty. Nabrałem wtedy pewności, że kto jak kto, ale znani z poprawności i ostrożności Niemcy (sicher ist sicher) nie zdobędą się na zorganizowanie imprezy w tradycyjnej formie. Myliłem się.

Po pierwsze, impreza odbyła się i to w dodatku w postaci hybrydowej (nietrafienie numer dwa). Mimo że – jak niektórzy twierdzili – całość można było obejść w 45 minut, było czym się zająć. Codzienna dawka konferencji (od rana do popołudnia) gigantów powodowała, że nie dało się nudzić. W naprawdę ogromnych przestrzeniach (gdzie krzesła porozstawiano z niemiecką precyzją co 1,5 m), na niemałych scenach i jeszcze większych ekranach występowali na żywo i w postaci hybrydowej szefowie największych firm, m.in. Haier, Honor, Huawei, Hyundai, LG, Miele, realme, Qualcomm, Schneider Electric czy TCL. Anonsowali nowe produkty, chwalili się osiągnięciami swoich firm, roztaczali wizje świetlanej przyszłości, w której samobieżne ciężarówki rozwiozą towary do sklepów, piekarniki same dobiorą czas i temperaturę do rodzaju potraw, a smartfony będą stanowiły centrum zarządzania domem i ogrodem.

Mimo rygoru sanitarnego w ciągu trzech dni przez mocno okrojone tereny targowe przewinęło się ponad 6000 osób. To niewiele, ale wziąwszy pod uwagę hybrydową formułę targów, za sukces należy uznać ponad ćwierć miliona internautów oglądających transmisje wideo z konferencji.

Organizatorzy podczas wystąpienia zamykającego imprezę przyznali, że było to absolutnie nowe doświadczenie. Dzięki ich odważnej decyzji motto tegorocznej, trudnej dla wszystkich edycji targów, które brzmiało „Tech is back!” było w pełni uzasadnione. Do zobaczenia za rok. Na pewno będzie tłumniej i co najmniej tak ciekawie.


Tagi:
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto