A A A

Internet nie zapomina. Dlatego uważaj, jakie treści w nim publikujesz

13 listopada 2016, 17:20 | Czytany 440
Uważaj na to, jakie treści udostępniasz w Internecie. Jeden przepełniony nienawiścią komentarz wystarczy nie tylko do urażenia kogoś, ale też zniszczenia własnego życia.
Internet nie zapomina. Dlatego uważaj, jakie treści w nim publikujesz

Po mojej tablicy na Facebooku od kilku dni krążą posty z wydarzenia ‘Konkurs fotograficzny "Ja i moja druga połówka"'. Jak sama nazwa wskazuje, w zabawie chodzi o opublikowanie zdjęcia, na którym znajdują się dwie bliskie sobie osoby. Zdecydowana większość opublikowanych fotografii przedstawia zakochane osoby przeciwnych płci. Nie spotykają się one ze zbyt dużym odzewem.

Zupełnie inaczej jest w przypadku zdjęć, na których znajdują się osoby homoseksualne. Powiedzieć, że odbywa się nimi zażarta dyskusja, to jak nazwać rynsztok krystalicznie czystą rzeką. Jest to po prostu potok wyzwisk. Obrońcy tradycyjnych wartości reagują agresją na dowolny obrazek niepasujący do ich światopoglądu. Wprost nawołują do przemocy i mordowania homoseksualistów, by potem wstawić mówiący o miłosierdziu cytat Jana Pawła II, ewentualnie zdjęcie zrobione podczas zabawy z dzieckiem. Hipokryzja pełną gębą. Zobaczcie zresztą sami.

Należy jednak pamiętać o tym, że w sieci nic nie ginie.

Internet nie zapomina. Z Internetu nie da się praktycznie nic skasować. Wystarczy, by jedna osoba podała zrobiła screen opublikowanego posta, by podała cudze słowa dalej. Wtedy zaczną one żyć własnym życiem. Będą mogły całkowicie zniszczyć wizerunek ich autora, pogrzebać jego karierę i sprawić, że odwrócą się od niego członkowie rodziny oraz znajomi. Brutalnie przekonał się o tym internauta, który kilka dni po tragicznej śmierci syna Filipa Chajzera życzył mu straty kolejnego dziecka.

Dziennikarz nie wytrzymał i opublikował na swoim profilu tę wiadomość, nie zakrywając danych ich autora. Zaczął on być nękany przez innych Internautów. Udało się im znaleźć też dokładny adres hejtera, część osób zdecydowała się na złożenie mu osobistej wizyty i pobicie go. Wtedy zdecydował się on na skontaktowanie się z Filipem Chajzerem, wyraził skruchę, a następnie poprosił o wybaczenie i skasowanie posta ze swoimi danymi. Zrozumiał swój błąd, a dziennikarz przychylił się do jego prośby.

W zdecydowanej większości przypadków naprawienie swoich błędów w podobny sposób nie jest możliwe.

Dlatego jeżeli publikując obraźliwe wiadomości w mediach społecznościowych nie myślicie o uczuciach innych, pomyślcie przynajmniej o sobie. Jedno nieprzyjemne zdanie pod cudzym adresem może mieć ogromny wpływ na waszą przyszłość. Nawet jeżeli nikt nie zareaguje na waszą wypowiedź teraz, to może ją odkopać dopiero za jakiś czas, w najmniej spodziewanym momencie.

Zdecydowanie najlepiej jest jednak kierować się w Internecie tymi samymi zasadami, co w realnym świecie. Skoro nie można powiedzieć komuś w twarz, że zasługuje na śmierć ze względu na przekonania lub orientację seksualną, to nie powinno się też tego robić za pośrednictwem sieciowego komunikatora lub mediów społecznościowych. Jeżeli wszyscy będą o tym pamiętać, Internet stanie się znacznie lepszym miejscem.


Tagi: internet
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto