A A A

Netbooki kontratakują

14 kwietnia 2014, 11:10 | Czytany 6186
Wszyscy pamiętamy szał jaki wywołały parę lat temu netbooki, huk z jakim pękła netbookowa bańka, oraz niesmak jaki po nich pozostał. Tymczasem właśnie na naszych oczach cichcem pojawia się drugie wcielenie takich właśnie komputerów.
Netbooki kontratakują

Na początek warto przypomnieć czym był netbook. W założeniach był to mały przenośny komputer mający służyć do prostych zadań. Dysponował ekranem o przekątnej około 10 cali, lepszą lub gorszą klawiaturą i w miarę przyzwoitą ilością pamięci RAM oraz pojemnością dysku twardego. Do tego dochodził dość słaby procesor, który dawał radę obsłużyć system operacyjny, przeglądarkę i pakiet biurowy. Całość natomiast wyglądała jak miniaturka laptopa.

I właśnie wygląd zgubił te komputery. Bo przeciętny użytkownik nie wiedząc z czym ma do czynienia naprawdę myślał, że są to fajne małe laptopy. Zresztą nazwa netbook i notebook brzmi bardzo podobnie. Stąd wiele osób kupiło taki komputer i okropnie się rozczarowało próbując używać go do dokładnie takich samych celów jak zwykłego laptopa. To olbrzymie rozczarowanie spowodowało, że nazwa netbook zaczęła się wszystkim bardzo źle kojarzyć i nawet ostatni producenci takich komputerów starali się jej unikać.

Co było przyczyną klęski netbooków? To był sprzęt dla świadomego odbiorcy, który dokładnie wiedział co i po co kupuje. Tymczasem kupował go klient masowy, który niespecjalnie się orientował w zawiłościach specyfikacji technicznej i kojarzył sprzęt ze znacznie wydajniejszymi laptopami.

Netbooki więc umarły i przez parę lat nikt o nich nie słyszał. I nagle, po cichu, wprost pod naszym nosem kategoria ta została reanimowana. I to tak sprytnie, że nikt nie zauważył, że mamy do czynienia właśnie z netbookami. Oczywiście, nowe urządzenia wcale nie używają nazwy netbook.

Na rynku właśnie zadebiutował tablet firmy Colorovo o nazwie CityTab Supreme 10.1. Niedługo zaś prawie identyczny sprzęt pokaże GoClever i Modecom. Sprzęt Colorovo kosztuje 1199 zł (z klawiaturą, którą warto wziąć), a produkty pozostałych firm  zapewne będą sprzedawane w zbliżonej cenie.

Dlaczego uważam, że ten tablet jest nową wersją netbooka? Przyjrzyjmy się kluczowym elementom specyfikacji. Tablet ma ekran o przekątnej 10,1 cala i rozdzielczości 1280x800. Wyposażony jest w system Windows. Kosztuje około 1000 zł. To są właśnie kluczowe cechy jakie definiują idealnego netbooka - prosty i niedrogi komputer do prostych zastosowań. I mam wrażenie, że tym razem netbookom wymazać z pamięci użytkowników złe wspomnienia.

Po pierwsze nowe urządzenia nie odwołują się do negatywnie kojarzącej się nazwy netbook.

Po drugie są przedstawiane jako tablety (tak zresztą wyglądają), czyli sprzęt, który wszyscy traktują jako namiastkę komputera, która nadaje się wyłącznie do prostych zadań. Także nikt nie będzie rozczarowany ewentualną niską wydajnością sprzętu.

Po trzecie są tańsze niż kiedyś były netbooki.

Po czwarte są dużo, dużo lepsze. Mają dotykowy ekran wykonany w technologii IPS a nie TN, wyposażone są w nowoczesny system Windows 8.1 (nie protezę Windows RT, lecz pełnoprawny system) który po ostatnich aktualizacjach zaczyna spełniać oczekiwania użytkowników i co ważne został zoptymalizowany do pracy na stosunkowo mało wydajnym sprzęcie. Do tego systemu Microsoft gratis daje pakiet Office. Wreszcie tablety te wykorzystują procesory Intela najnowszej generacji - czterordzeniowe Atomy. Wydajność tych urządzeń jest bardzo przyzwoita, zarówno pod względem mocy procesora jak i wbudowanej grafiki.

Po piąte - z dołączoną klawiaturą, która pełni też funkcję etui, wyglądają jak miniaturowy laptop

Jedynym minusem nowych tabletów/netbooków jest mała przestrzeń dyskowa - 32 GB z czego sporą część zajmie system niestety nie pozostawia za dużo miejsca na aplikacje. Owszem można się ratować kartą pamięci (ale tylko do 32 GB), ale karty takie nie nadają się do pracy w charakterze dysku twardego. Trzeba kupić naprawdę szybką kartę, aby taki dysk był względnie wydajny, i często robić backupy - karty nie są przystosowane do bardzo częstych operacji zapisywania danych, jak to jest w wypadku dysku twardego i pewnego dnia możemy po prostu stwierdzić, że nasz karciany dysk razem z zapisanymi na nim danymi poszedł się właśnie gonić.

Także jakby nie patrzeć, nowe tablety to po prostu nowa wersja netbooków. Znacznie poprawiona i znacznie bardziej funkcjonalna, a do tego tańsza. Jedyne co się może tym razem nie udać, to fakt, że użytkownicy przyzwyczajeni do urządzeń z androidem będą zdziwieni, że nie da na takim sprzęcie zainstalować tych samych aplikacji co na smartfonie. Cóż nie da się ukryć, że netbooki to sprzęt dla świadomych nabywców.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto