A A A

"Nikt nie zarobił ani grosza na Windows Phone"

3 grudnia 2014, 15:40 | Czytany 3219
Tezę tej treści postawił Joe Kelly szef komunikacji z mediami Huawei, w rozmowie z dziennikiem The Seattle Times. To opinia tylko jednego producenta, ale trzeba przyznać, że na przestrzeni ostatnich lat kilka firm próbowało sprzedawać smartfony z systemem Microsoftu i większość wycofała się z przedsięwzięcia po produkcji raptem kilku modeli. Przeszłe niepowodzenia nie dla wszystkich są przestrogą i wciąż znajdują się ambitni naśladowcy - czy również są skazani na porażkę?

Swoją opinię o systemie Microsoftu Kelly popiera doświadczeniami jego firmy. Czwarty (według Digitimes) pod względem sprzedaży producent smartfonów na świecie swego czasu wyprodukował dwa modele z Windows. "Nie zarobiliśmy na nich ani grosza" - stwierdził Kelly w wypowiedzi dla amerykańskiej gazety - by po chwili dodać "Nikt nie zarobił".

Od momentu premiery Windows Phone (niedawno minęły 4 lata) do sklepów trafiło 101 różnych smartfonów z tym systemem. Ponad jedna-trzecia z nich to produkty Nokii lub Microsoftu. W Polsce dostępna jest i była tylko część tej oferty - w sumie około 40 urządzeń. Początkowy entuzjazm producentów zaowocował kilkoma ciekawymi telefonami - ciepło wspominamy, np. HTC 8s z drugiej fali urządzeń z WP (można go kupić do dziś). Ale z czasem liczba firm produkujących nowe modele stopniowo spadała, a na rynku zaczęła dominować Nokia. Sytuacja utrzymuje się do dziś - w bieżącym roku inni czołowi producenci wypuścili tylko 6 urządzeń z systemem Microsoftu.

Dla fińskiego koncernu Windows Phone był kołem ratunkowym, chwyconym w czasie gwałtownego spadku popularności Symbiana, przeplatanego przygodami z innymi OSami (np. MeeGo w modelu N9). Microsoft również skorzystał na współpracy. Wcześniej sam, bezskutecznie, próbował sił na rynku telefonów, ale kto dziś pamięta jego produkty - Kin One i Kin Two... Dla firmy Gates'a bardziej opłacalne było oddać sprawę w ręce fachowców. W wakacje 2013 roku owocna współpraca w postaci kilkunastu modeli smartfonów doprowadziła do przejęcia sprzętowej części fińskiego koncernu za blisko 5,5 mld euro.

Sukces? Nie do końca. 4 lata po premierze, Windows Phone działa w ponad 50 mln aktywnych urządzeń - 95 proc. z nich to produkty Nokii/Microsoftu. Udziały pozostałych producentów w tym torciku stanowią ułamki procentów. W tym sensie faktycznie nikt nie zarabia na Windows Phone. A czy robi to sam Microsoft? Jeszcze rok temu każde urządzenie  z okienkami wypełniało kieszenie amerykańskiego koncernu opłatami licencyjnymi. Jednak odwrót producentów od OSu poskutkował zniesieniem opłat dla urządzeń mniejszych niż 9 cali. Skoro to źródełko wyschło to może Microsoft zarabia na sprzedaży sztandarowych smartfonów, jak Lumia 930. Tu też są spore wątpliwości. Gdy przyjrzeć się portfolio serii Lumia widać, że w ostatnim czasie jest zdominowane przez modele, których cena nie przekracza 1000 zł. W przytoczonej wcześniej liczbie 47,5 mln urządzeń Nokii z WP aż jedną-czwartą stanowi najtańsza Lumia 520 - popularna w krajach rozwijających się. Na telefonie kosztującym 350 zł nie można zarobić kwot satysfakcjonujących koncern wielkości Microsoftu, nawet uwzględniając skalę sprzedaży.

Jednak „drobne", po które dużym firmom nie opłaca się schylać, dla B-brandów są poważnymi sumami. Po zniesieniu opłaty licencyjnej za system, Windowsem zainteresowali się mniejsi gracze. Pierwsze owoce ich pracy właśnie trafiają do sklepów. Jednym z nich jest 5-calowy Prestigio 5800. Duży i dość ciężki smartfon o mało subtelnym wyglądzie i z kiepskim aparatem (pełny test smartfonu znajdziesz w bieżącym numerze PC Formatu - 1/2015). Lepiej od niego wypada ważący niespełna 100 gram Kruger&Matz Soul 2. Mimo niskiej ceny (około 560 zł) ma ekran w jakości HD (przy przekątnej 4,7 cala). Ale, tak jak wspomniany Prestigio, za krótko działa bez ładowania. Pełny test tego urządzenia zamieścimy w kolejnym numerze magazynu (w kioskach 5 stycznia).

Na razie nic nie wskazuje, aby Microsoft zmierzał wycofać się z rynku smartfonów. Właśnie rozpoczął sprzedaż telefonów sygnowanych własnym logiem i nazwą (porzucając markę Nokia). Wejście na rynek nowych, małych producentów, to dobra wiadomość dla klientów. Choć dotychczasowa, szeroka oferta serii Lumia w segmencie tanich smartfonów na pewno utrudni B-brandom powtórzenie sukcesu z runku Androida. Niewykluczone, że także ich zainteresowanie systemem Microsoftu szybko przeminie. Jeśli producentowi Windowsa zależy na różnorodności musi dostosować ofertę swoich telefonów do poczynań konkurencji. Paradoksalnie, w tym przypadku zacięta rywalizacja nie będzie kluczem do sukcesu.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto