A A A

Nowy procesor Xiaomi niestety będzie porażką

1 marca 2017, 11:10 | Czytany 3371
Xiaomi zaprezentowało smartfon Mi 5c. Model ten jest pierwszym urządzeniem wyposażonym w autorski procesor Surge S1. Niestety, właśnie on jest powodem, by kupno Xiaomi Mi 5c sobie odpuścić.
Nowy procesor Xiaomi niestety będzie porażką

Na pierwszy rzut oka układ ten wydaje się całkiem dobry. Ma osiem rdzeni Cortex-A53, dzięki czemu powinien zapewnić wydajność wystarczającą zwykłymi użytkownikowi. Jego moc powinna być porównywalna z innymi układami z tej półki cenowej. Jednak zastosowane rdzenie, choć są ważne, nie są jedynym istotnym aspektem procesora.

Równie ważna jest jego energooszczędność.

Niestety fakty mocno sugerują, że Surge S1 będzie konsumować więcej energii niż obecna na rynku konkurencja. Wynika to z użytej technologii produkcji, a konkretnie procesu technologicznego. Obecnie układy mobilne tworzy się w 14-nanometrowym procesie, a na rynek trafiają pierwsze układy wykonane w 10-nanometrowej litografii. Surge S1 natomiast to chip tworzony w dosyć leciwym już 28-nanometrowym procesie technologicznym.

Jest to tym bardziej istotne, że krótki czas pracy bez ładowania to jedna z największych bolączek urządzeń mobilnych. Producenci starają się walczyć z nim stosując większe akumulatory lub tryby oszczędzania energii. Ewentualnie częściowo niwelują jego skutki wprowadzając opcję szybkiego ładowania. A bardzo duży wpływ na czas pracy urządzenia ma właśnie litografia, w której zostało wyprodukowane serce smartfona.

Mówi to nie tylko teoria, ale też praktyka.

Miałem okazję korzystać z wielu smartfonów wyposażonych w procesory o budowie bardzo zbliżonej do Surge S1, to jest wyposażonych w osiem rdzeni Cortex-A53. Większość z nich działała relatywnie krótko, a po jednym dniu standardowej pracy było konieczne ich ładowanie.

Podobnych rezultatów spodziewałem się po testowanym przeze mnie modelu Asus ZenFone 3. Okazało się jednak, że zastosowany w nim procesor o podobnej specyfikacji jest wykonany w 14-nanometrowym procesie technologicznym. Zabieg ten wydłużył czas pracy smartfona o dobre kilka godzin w porównaniu do innych sprzętów o zbliżonej specyfikacji. Sprzęt działał znacznie dłużej, a ja na własnej skórze przekonałem się, jak istotnym parametrem jest proces technologiczny, w którym został wykonany dany układ.

Nie kupiłbym Xiaomi Mi 5c.

Dzięki tym doświadczeniom mogę przewidywać, że Xiaomi Mi 5c będzie miał żenująco krótki czas pracy bez ładowania. Jest to tym bardziej możliwe, że model ten ma średnio pokaźny akumulator o pojemności 2800 mAh. Dlatego sam nie zdecydowałbym się na kupno tego smartfonu i wybrałbym standardowy model Xiaomi Mi 5. Użyty w nim układ Qualcomm Sandragon 820 jest wykonany w zdecydowanie nowocześniejszym, 14-nanometrowym procesie technologicznym. A do tego jest szybszy od Surge S1 i ma przychylność środowiska modderskiego, które w przypadku Xiaomi jest szczególnie silne.

Stworzony przez Xiaomi procesor niestety nie jest szczególnie udany i okazuje się największą wadą smartfona Mi 5c. Wygląda na to, że sporo wody w Wiśle upłynie, zanim chińska firma w całości przerzuci się na swoje układy. Gdyby zrobiła to dziś, klienci odwróciliby się od niej. Modele tej firmy są bowiem kupowane głównie przez entuzjastów, którzy oczekują jak najlepszej wydajności w jak najniższej cenie.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto