A A A

Od garażu do globalnego rynku antywirusów

7 października 2015, 13:00 | Czytany 164
Producent oprogramowania antywirusowego G-Data obchodzi w tym roku swoje 30 lecie. Z tej okazji zapytaliśmy założycieli firmy o ich początki, aktualne wyzwania i prognozy na przyszłość.
Od garażu do globalnego rynku antywirusów

PC Format: 30 lat G DATA to 30 lat oprogramowania. W ciągu trzech dekad z firmy garażowej przeobraziliście się w globalnego producenta. Gdy zaczynaliście mieliście po 19 i 20 lat, byliście studentami. Czy pamiętacie swoje poczatki?

Kai Figge: Na targach w Hanowerze w 1985 roku był prezentowany komputer ATARI ST. Z Andreasem poznaliśmy się poprzez wspólnych znajomych i pojechaliśmy razem na imprezę. Od razu zafascynowało nas to urządzenie i jego możliwości. Popyt na oprogramowanie na ATARI był ogromny. Założyliśmy G DATA, aby zaspokoić potrzeby użytkowników.

Andreas Lüning: Pierwszy program, który napisałem był prostym narzędziem. W tamtych czasach komputery były czymś nowym, a ich użytkownicy szukali programów na Atari. Występował deficyt oprogramowania przeznaczonego na nowe urządzenia. Ludzie fascynowali się kręcącą się na ekranie kostką oraz dyskiem RAM, który pozwał wykorzystać część pamięci RAM jako twardy dysk.

Kai Figge Dyrektor zarzadzający
Nadzoruje tworzenie oprogramowania począwszy od kwestii technologicznych do wdrożenia i kwestii serwisowych dbając o zapewnienie maksymalnej satysfakcji klienta z gotowego produktu. . Jako członek zarządu jest odpowiedzialny za finanse, kadry i organizację firmy. Stara się aby G DATA była postrzegana jako atrakcyjny pracodawca.
Andreas Lüning Dyrektor zarzadzający
Współzałożyciel G DATA. Kieruje rozwojem strategicznym firmy odpowiadając za techniczny aspekt realizacji celów firmy. Od kwietnia 2013 roku jest członkiem zarządu odpowiedzialnym za zasoby techniczne przedsiębiorstwa.

 


Byliście nowicjuszami na rynku IT, jak poradziliście sobie ze sprzedażą oprogramowania?

KF: To było proste. Na targach w 1985 roku Atari wysyłało sygnały, że poszukuje dilerów, W ciągu kilku miesięcy pozyskali w Niemczech 150-200 partnerów. Wysłaliśmy im informacje o naszym oprogramowaniu.

 

Jak to się stało, że zaczęliście tworzyć oprogramowanie antywirusowe?

AL: Pierwsze wirusy zaczęły się rozprzestrzeniać poprzez dyskietki. Wówczas nie istniały efektywne narzędzia ochrony przed złośliwym oprogramowaniem. Dlatego w 1987 roku opracowałem bardzo prosty program sprawdzający wymienne nośniki pod kątem występowania na nich wirusów. To był pierwszy komercyjny program antywirusowy. W 1990 stworzyliśmy AntiVirusKit dla systemu operacyjnego DOS. Program posiadał graficzny interfejs użytkownika, co było na owe czasy innowacyjnym rozwiązaniem.

 

Jednak G DATA była znana nie tylko z antywirusów. W latach 90., poza oprogramowaniem bezpieczeństwa, tworzyliście innowacyjne aplikacje dla systemu Windows, służące do planowania trasy, obsługi głosowej czy wideo

KF: W 1993, GeoRoute był pierwszym tego typu rozwiązaniem dla komputerów PC z interaktywną mapą. Produkt został bardzo dobrze przyjęty przez rynek, sprzedaliśmy ponad milion kopii programu. Dzięki GeoRoute, a potem PowerRoute dokonaliśmy cyfryzacji niemieckich map drogowych. Innym rozwiązaniem był Logox program przeznaczony do obsługi głosu. Dziś takie programy nazywane są syntezatorami mowy. Największym wyzwaniem było opracowanie oprogramowania, które będzie można dopasować do pracy z systemem, który miał wówczas 1 MB pamięci.

AL: We wczesnych latach 2000, wprowadziliśmy na rynek program DaViDeo, który mógł być używany do kopiowania filmów. Dzięki Fotoshow spin-off, użytkownicy mogli oglądać swoje zarchiwizowane zdjęcia tak jak film. Natomiast produkt TV & Video pozwalał nagrywać, edytować oraz archiwizować programy telewizyjne.

 

Dlaczego G DATA niemal 10 lat temu odłożyła na półkę tyle ciekawych projektów, koncentrując się wyłącznie na oprogramowaniu antywirusowym?

AL: Dziesięć lat temu pojawiło się kilka dobrych dla nas sygnałów. Programy antywirusowe opracowywane w Bochum znalazły się na szczycie rankingów konsumenckich. Organizacja Stiftung Warentest oceniła G DATA Internet Security jako najlepszy na rynku pakiet bezpieczeństwa. Byliśmy pierwszym producentem, który zintegrował  oprogramowanie z technologią ochrony w środowisku cloud. W 2007 rozpoczęliśmy prace nad własną technologią, w rezultacie w 2013roku wprowadziliśmy na rynek G DATA CloseGap. Aktywna ochrona hybrydowa łączy mechanizmy proaktywne z bazą sygnatur w bardzo silnej warstwie defensywnej i dziś stanowi integralną część naszych biznesowych oraz konsumenckich rozwiązań.

 

Zaczynaliście biznes w garażu w Bochum, a potem po kilku krótkich gościnnych występach w innych lokalizacjach, wylądowaliście ostatecznie w 1991 roku na Königsallee w Bochum. Czy kiedykolwiek rozważaliście przeniesienie swojej siedziby do innego miasta.

KF: Nie, stopniowo powiększamy powierzchnię biurową na terenie kampusu, włączając w to Akademię - idealne miejsce do przeprowadzania konferencji oraz szkoleń. Decyzja o wykorzystaniu dawnych pomieszczeń spółdzielni Wohlfahrt, była w 2014 roku następstwem szczęśliwego zbiegu okoliczności. Podpisaliśmy umowę najmu na dwa piętra głównego budynku, a potem dowiedzieliśmy się, że właściciel chce sprzedać nieruchomość i zakupiliśmy 2,3 ha powierzchni. 25 czerwca 2014 roku, kiedy przypadała 100 rocznica wmurowania kamienia węgielnego, zapoczątkowaliśmy renowację kampusu G DATA. Stuletni budynek został przekształcony w nowoczesną siedzibę z dostępem do najnowszych rozwiązań technologicznych.

Nowe biuro, mieszczące się na pierwszym piętrze funkcjonuje od początku 2015 roku. Dostrzegamy szereg korzyści wynikających z połączenia różnych kompetencji w jednej lokalizacji. To szczególnie ważne w przypadku obsługi klienta, które znajduje się zaraz obok działu rozwoju, a nie gdzieś za granicą lub w innej strefie czasowej. Lokalizacja pozwala na bezpłatne wsparcie naszych klientów 24/7/365. Korzyści są oczywiste. Potencjalne problemy można bardzo szybko omówić i rozwiązać. Ponadto mamy hot-spot dla bezpieczeństwa IT w regionie, współpracujemy Ruhr University Bochum and Westphalia University w Gelsenkirchen. Rozwijamy także międzynarodowy biznes, np. w Polsce od 1995 roku posiadamy zależną spółkę. Na podobnej zasadzie działamy w siedmiu krajach, zatrudniając ponad 400 pracowników. Nasze systemy bezpieczeństwa dla firm oraz odbiorców indywidualnych dostępne są w 90 krajach.

G DATA, jako pionier branży bezpieczeństwa IT, jest jedną z najstarszych firm IT na świecie. Co sprawia, że jest wyjątkowa?

KF: G DATA jest synonimem ekscytującej kultury biznesowej, z dużą orientacją na klientów i elastyczną strukturą korporacyjną. Szacunek, uczciwość, otwartość i profesjonalizm to bardzo ważne dla nas wartości. U nas każdy może wnosić swoje pomysły, rozwijać talent i kontynuować naukę. Ponadto zachęcamy naszych pracowników do udziału w szkoleniach, zależy nam, żeby rozwijali swoje kompetencje w długim okresie czasu.

Wspólnie ze Slow Food Association organizujemy kulinarne pikniki. Nasi pracownicy mają dostęp do ekologicznej żywności. W „‘Cool English Day', który jest organizowany raz w miesiącu, personel spotyka się na obiadach i w luźniej atmosferze rozmawia w języku angielskim. Ludzie po pracy grają w piłkarzyki, mogą brać udział w lekcjach jogi. Co trzy miesiące organizujemy „Bonanza" podczas którego przedstawiamy nowych pracowników.

 

30 lat to wieczność dla firmy IT. Spojrzyjmy w przyszłość. Jak postrzegać G DATA za pięć lat?

KF: G DATA będzie kontynuować wzrost i rozwój największych umiejętności w obszarze oprogramowaniai bezpieczeństwa IT. Postawiliśmy sobie za cel remont kampusu G DATA. Chcemy umacniać naszą pozycję w segmencie B2B. Kolejnym celem będzie sektor usług. Z G DATA Premium Services & Support, ustawiliśmy jeszcze wyżej poprzeczkę w zakresie usług i oferowanych naszym klientom biznesowym.

Jako partner G4C Association (German Competence Centre against Cyber Crime) współpracujemy blisko z instytucjami finansowymi. Commerzbank, ING, Hypo Vereinsbank, a także BKA i BSI, żeby połączyć siły w walce przeciw cyberprzestępczości. Zamierzamy wzmacniać tę współpracę w najbliższej przyszłości.

 

Na jakie ryzyko musimy być przygotowani w przyszłości?

AL: Od czasu, kiedy Windows stał się dominującym systemem operacyjnym, wielu hakerów skupiło swoją uwagę na użytkownikach tej platformy. Obecnie dostrzegamy podobną sytuację z Androidem. Coraz więcej osób posługuje się smartfonami oraz tabletami pracującymi pod kontrolą tego systemu operacyjnego. Co ważne, wykorzystują terminale do zakupów online, bankowości online W pierwszej połowie 2015 roku, nasi eksperci od bezpieczeństwa w G DATA przeanalizował ponad 1.000.000 nowych odmian malwareu na system Adroid, co najmniej połowa z nich służy do finansowych ataków.

Inne zagrożenie polega na rosnącym wykorzystaniu Internetu w życiu zawodowym i prywatnym. Nacisk położony jest przede wszystkim na nowe funkcje i możliwości produktów, zaś bezpieczeństwo jest uważane za drugorzędne. Inteligentne samochody, które cyberprzestępcy mogą zaatakować lub domy, otwierana komputerem zamiast łomem to pierwsze oznaki. Ochrona nowych technologii musi być zagwarantowana, żeby takie ataki nie stały się dla nas codziennością.

Dziękujemy za wywiad

 


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto