A A A

Piraci mają lepszy dostęp do cyfrowych treści niż legalni użytkownicy

20 czerwca 2016, 09:50 | Czytany 2667
Streaming jest jak na razie najlepsza i najnowocześniejszą formą dostępu do treści multimedialnych. Nie jest jednak idealny, o czym mogliśmy przekonać się dzisiejszej nocy, podczas planowanej premiery przedostatniego odcinka szóstego sezonu Gry o Tron.
Piraci mają lepszy dostęp do cyfrowych treści niż legalni użytkownicy

Osoby, które zdecydowały się na legalny dostęp do serialu w usłudze HBO Go musiały obejść się smakiem. Nowy odcinek Gry o Tron został, jak co tydzień, udostępniony o 3.00 w nocy z niedzieli na poniedziałek. Rzecz jednak w tym, że pojawił się on z błędem. Udostępniony odcinek zawierał prawidłową, nową ścieżkę dźwiękową połączoną z obrazem pochodzącym z odcinka piątego, udostępnionego miesiąc wcześniej. Takie problemy mieli Polacy i... nie byli w takiej złej sytuacji. Na upartego mogli poznać fabułę nowego odcinka serialu.

W gorszej sytuacji byli mieszkańcy Stanów Zjednoczonych, gdzie nowy odcinek nie był dostępny w ogóle.

Jednak na drugim końcu świata problem został rozwiązany już po godzinie i wtedy zainteresowani otrzymali dostęp do nowego serialu. W Polsce, zapewne z uwagi na późną porę, serial nie był dostępny nawet o 8 rano i pojawił się dopiero przed godziną dziewiątą.Wynika z tego, że pracownicy polskiego oddziału od razu po porannej pobudce zabrali się do pracy i wstawili na serwery poprawiony materiał. Nie był to jednak jedyny problem, bo opóźniona została też premiera nowego odcinka serialu Dolina Krzemowa. Także w tym przypadku udostępniono stary odcinek. Ostatecznie wielu fanów obu serii musiało obejrzeć nowe odcinki w mniej legalnych źródłach.

Ciekawe jest, że podobne problemy nie spotykają Netfliksa. Korzystam z tej usługi od dnia polskiej premiery i zawsze, absolutnie zawsze działała ona naprawdę dobrze. Na jej stabilność nie miała wpływu premiera nowego sezonu serialu ani inne okoliczności wpływające na duże obciążenie serwerów. Jeżeli Netflix mówi, że coś będzie działać to po prostu będzie i nie należy z tym stwierdzeniem dyskutować. Korzystając z tej usługi klient wie, za co płaci. W przypadku innych serwisów nie jest to takie oczywiste. O problemach HBO napisałem już wyżej, ostatnio dużą wpadkę zaliczyła też ipla, która za 99 zł oferuje dostęp do wszystkich meczy Euro 2016, a oferuje jakość zauważalnie gorszą niż ta oferowana przez tradycyjną telewizję. Niekiedy nawet mecze nie chciały w ogóle się uruchamiać.

O dziwo nie mam podobnych problemów z Deezerem, Spotify oraz Tidalem.

Zapewne wynika to z faktu, że strumieniowanie muzyki jest o wiele mniej wymagającym zadaniem niż streaming materiałów wideo. Oznacza to, że być może internetowe usługi wideo muszą jeszcze dojrzeć, a z płaceniem za nie warto się wstrzymać do czasu poprawienia ich jakości. Przynajmniej w teorii. W praktyce nie jest to możliwe i musimy płacić za źle działające usługi, ponieważ dostępne w nich seriale nie są legalnie dostępne na żadnych innych platformach. W tej sytuacji jedyną alternatywą jest piractwo, do którego, z oczywistych względów, nie zachęcamy. Prawda jednak wygląda tak, że to piraci mają wygodniejszy dostęp do praktycznie wszystkich rynkowych nowości. Ewidentnie coś tu poszło nie tak.


Tagi: film
Ocena:
Oceń:
Komentarze (1)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
dawidsab
dawidsab
20 czerwca 2016, 12:05
Witam! Nie wiem co inni o tym sądzą, ale... Moim zdaniem to niesprawiedliwe, że piraci mają lepiej. To tak, jakby złodzieja płyt CD w markecie puścić wolno, a uczciwego obywatela, który płaci za towar zamknąć do więzienia. Podsumowując... Nie ma sprawiedliwości na tym świecie :oczy: .
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto