A A A

Polski konkurent Ubera dostał 8 milionów złotych dofinansowania. Czy to wystarczy, by go pokonać?

21 marca 2016, 12:20 | Czytany 1652
Konkurencja na rynku przewozu osób wkracza w fazę ostrej rywalizacji. To kwestia nie tylko incydentów, które w ostatni weekend spotkały kierowców Ubera. Bardziej istotne jest, że iTaxi, jeden z polskich podmiotów na rynku zamawiania taksówek, dostał właśnie 8 milionów złotych dofinansowania.
Polski konkurent Ubera dostał 8 milionów złotych dofinansowania. Czy to wystarczy, by go pokonać?

Stało się tak za sprawą dołączenia do obecnych udziałowców spółki nowego partnera. Jest nim Experior Venture Fund, który zajmuje się inwestowaniem w przyszłościowe biznesy. Firma na iTaxi przeznaczyła niemało, bo aż 10% swojego kapitału wynoszącego 80 milionów złotych. Stefan Batory, prezes iTaxi, zapewnia, że pieniądze te zostaną przeznaczone na rozwój firmy.

Kinga Stanisławska - Partner Zarządzający, Założyciel EVF dodaje: „ Od lat naszą uwagę skupiamy na innowacyjnych przedsięwzięciach z dużym potencjałem wzrostu, a inwestycja w iTaxi bardzo dobrze się w tę strategię wpisuje. W naszej ocenie iTaxi oferuje nowoczesne rozwiązanie i posiada ogromny potencjał wzrostu. (...) Wierzymy, że wspólnie możemy przyczynić się do rozwoju tej firmy".

Środki będą wykorzystane m.in na rozbudowę działu handlowego firmy, rekrutację kierowców oraz marketing. Przedsiębiorstwo zapowiada wejście do kolejnych miast. Cały czas trwają rozmowy z partnerami, dzięki którym oferta iTaxi ma stać się jeszcze bardziej konkurencyjna. Zapewne chodzi tu o powstrzymanie ofensywy ze strony Ubera, który niebawem ma wejść do Łodzi i Katowic, dwóch bardzo ważnych miast na mapie Polski.

Także iTaxi chce dotrzeć do większej liczby miast, klientów i kierowców.

Stefan Batory przyznał, że uzyskane pieniądze będą częściowo służyć do zachęcenia nowych kierowców do korzystania z jego usługi. Co to oznacza? Tajemnicą poliszynela jest, że firmy taksówkarskie na początku swojej działalności wypłacają kierowcom bardzo duże bonusy. W ten sposób przyzwyczajają do usługi zarówno kierowców, którzy chcą korzystać z programu, jak też klientów, którzy widzą, że z usługi da się faktycznie korzystać. Podobne bonusy dawał na początku swojej działalności Uber. Płacił on kierowcom za sam fakt uruchomienia aplikacji na określony czas.

„Ostatni rok dla iTaxi był wyjątkowo intensywny. Dzięki naszej pracy, z usług iTaxi klienci indywidualni oraz korporacyjni mogą korzystać w ponad 100 miastach w Polsce. Pod koniec 2015 roku bezgotówkowo obsługiwaliśmy 1500 firm. (...) Jesteśmy niekwestionowanym liderem rynku, rozwijamy się dynamicznie, absolutnie nie zamierzamy zwalniać tego tempa. Jestem przekonany, że dzięki pozyskanym środkom będziemy mogli wzmocnić naszą pozycję lidera na rynku przejazdów w Polsce." - mówi Stefan Batory, Prezes iTaxi.

Już teraz z iTaxi korzysta 10 000 kierowców z ponad 100 miast w Polsce. Mimo to firma ma przed sobą jeszcze ogromne szanse na rozwój. Wszystko dlatego, że dopiero teraz zaczynamy chętnie korzystać z aplikacji do zamawiania taksówek. Łukasz Wejchert, jeden z udziałowców iTaxi, tłumaczy w Pulsie Biznesu, że w Dublinie aż 85 proc. taksówek jest dostępnych z poziomu aplikacji. W Warszawie jest to zaledwie kilkanaście procent, a w innych polskich miastach jest jeszcze gorzej. Jak widać, pole do wzrostu faktycznie jest niemałe. Pytanie tylko, czy model oferowany przez iTaxi się przyjmie?

Moim zdaniem nie, a iTaxi nie ma większych szans w starciu z Uberem.

Amerykańska usługa działa też sprawniej od konkurencji i jest tańsza. Zwłaszcza ostatni aspekt jest wyjątkowo istotny. Internauci, zwłaszcza ci korzystający z mobilnych rozwiązań, nie lubią wydawać pieniędzy. Właśnie dlatego podejrzewam, że Uber będzie się rozwijał o wiele szybciej od iTaxi. Widać to zresztą już teraz. Amerykańska firma cały czas otrzymuje nowe porcje finansowania, regularnie wchodzi na nowe rynki i już niedługo zaoferuje część swoich mniej popularnych usług w Polsce, takich jak przejazdy międzymiastowe i dowóz jedzenia. Dzięki temu stanie się konkurencją nie tylko dla MyTaxi oraz iTaxi, ale nawet dla Blablacara i dostawców pizzy.

W dodatku jazda w Uberze będzie coraz bardziej opłacalna dla wszystkich. Amerykanie już obniżyli cenę swoich usług w Polsce, a niedługo mają podpisać umowę z pewnym dużym dostawcą paliwa, dzięki czemu kierowcy Ubera będą tankować taniej niż inni. Patrząc na to, jak prężnie amerykańska firma zaczyna działać na polskim rynku, można pokusić się o (ryzykowne, to prawda) stwierdzenie, że inwestycja w iTaxi może obecnie przypominać władowanie góry pieniędzy w Naszą Klasę. Zarówno ten portal, jak też iTaxi to ciekawe, lokalne rozwiązania, które jednak nie mają szans w starciu z globalną konkurencją.


Tagi:
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto