A A A

Pomysł na biznes

8 lutego 2017, 08:00 | Czytany 274
Dobry pomysł na biznes, zarówno nowy jak i już istniejący to dzisiaj więcej niż połowa sukcesu. Niekoniecznie jednak trzeba go wymyślać samemu. Widać to doskonale na przykładzie uznanych marek takich jak Apple, GoPro czy Instagram.
Pomysł na biznes

Pomysł na biznes to ważny element, gdy pomysł się kończy, to biznes umiera razem z nim. Widać to wyraźnie po wynikach finansowych GoPro. Przychody za 2016 rok są o blisko 400 mln USD niższe niż te raportowane za 2015 (odpowiednio 1,6 i 1,2 mld USD). Oczywiście wpływ na to miały wyniki 4 kwartału, który zakończył sie sporą stratą, na którą z pewnością miała wpływ wpadka z dronem Karma. Problem z GoPro jest jednak taki, że ich początkowy pomysł na biznes wyczerpał się. Rynek sie nasycił a konkurencja stała sie bardzo silna. Wiele firm oferuje co najmniej tak samo dobre kamery, a inne oferują niewiele gorsze, ale za to znacznie tańsze. GoPro nie ma w zanadrzu żadnego rewolucyjnego pomysłu na dalszą działalność. Wąska specjalizacja może więc okazać się tu zabójcza.

Pomysłu na biznes nie ma też Apple. Firma od dłuższego czasu odcina kupony od poprzednich sukcesów. Wizjonera na czele firmy zastąpił księgowy i od razu dało się to zauważyć. Jest jednak olbrzymia różnica między Apple i GoPro. Apple to firma o znacznie większym potencjale i nieporównywalnie większym portfolio produktów. Jednak, że mimo faktu, że firma wciąż zarabia krocie, to przez trzy z czterech ostatnich kwartałów przychody nie rosły a spadały. Wskazywało to wyraźnie na rozczarowanie klientów tym co Apple ma im do zaoferowania. Zwłaszcza tych klientów, którzy przyzwyczaili się do prawdziwie innowacyjnych produktów.

Wyniki ostatniego kwartału przełamują jednak tą złą passę. firma znów odnotowała wynik finansowy lepszy niż rok temu. Jak to możliwe? Przecież prawdziwych nowości nie uświadczyliśmy a nowe Maki Pro raczej trudno zaliczyć do tej kategorii. Okazuje się, że za wzrost przychodów odpowiada sprzedaż iPhona, a konkretnie droższego i większego modelu Plus. Nie jest to jednak model nowy na rynku, ani wyposażony w niesamowite rozwiązania, które docenili nabywcy. Okazuje sie, że prezent rywalowi zrobił Samsung. Galaxy 7 Note był naprawdę doskonałym smartfonem, w zasadzie phabletem i sporo osób ostrzyło sobie na niego zęby. Niestety afera z bateriami, w wyniku której Note zniknął z rynku pozostawiła po sobie dziurę. Dziurę którą wypełniło Apple. Znaczna część klientów, która zamierzała kupić Note 7 ostatecznie wybrała iPhone 7 Plus. W ten sposób Samsung wyświadczył przysługę swojemu największemu rywalowi. Okazuje się, ze czasem nie trzeba mieć pomysłu na biznes, wystarczy wpadka konkurencji.

Pomysł można też kupić lub skopiować. Instagram, serwis do zamieszczania zdjęć, został kupiony przez Facebooka za okrągły miliard dolarów. Był to dobry ruch, bo serwis Zuckerberga miał inne przeznaczenie niż komentowanie zdjęć. Niestety Instagram serwis do zamieszczania zdjęć, ostatnio stał się trochę passe. Z pewnością pomógł mu w tym Snapchat, który z serwisu do zamieszczania zdjęć genitaliów wyewoluował w jedną z bardziej lubianych przez młodzież aplikację na smartfony. Zuckerberg chciał wiec kupić Snapchata oferując całe 3 miliardy USD. Właściciele tego ostatniego odrzucili ofertę i to był błąd. Bo Instagram po prostu skopiował najciekawsze rozwiązania konkurencji. Z funkcji Stories, która zawiera znikające po 24 godzinach materiały (kłania się Snapchat) korzysta każdego dnia już 150 milionów użytkowników. Ilość oglądających snapy spadła o 40 proc. (raport platformy analitycznej Delmondo). Wygląda na to, że nowe funkcje Instagrama "zainspirowane" możliwościami Snapchata były strzałem w dziesiątkę.

Własny, dobry pomysł to jednak nie wszystko - liczą się też środki jakie są potrzebne na wyprodukowanie towaru. do niedawna wydawałoby się, że nie będzie z tym problemu. Serwisy crowdfundingowe to lekarstwo na takie bolączki. To jednak już czas przeszły. Okazuje się, że istotny jest też jeden element - czas upływający od ogłoszenia pomysłu do wprowadzenia towaru na rynek. A w wypadku crowdfundingu między jednym a drugim wydarzeniem upływa dość dużo czasu. Na tyle dużo, że chińscy skauci przeczesujący Kickstartera i inne serwisy zdążą wyszukać pomysł, skopiować go i wyprodukować gotowy produkt.

Zdumiony do granic możliwości twórca znajduje gotowy produkt na Aliexpress zanim zbiórka pieniędzy dobiegnie końca. Przykładem jest futeral na iPhone z wbudowanym selfie-stickiem autorstwa Yekutiela Shermana, który można było znaleźć w "chińskim Allegro" w cenie 8 -krotnie niższej od oryginału, który do tego jeszcze nie trafił do sprzedaży.

 


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto