A A A

Tak, elektronika w Polsce jest droga. Ale jest to w pełni uzasadnione

18 lutego 2017, 10:50 | Czytany 6859
Popatrz na cenę konkretnego gadżetu wyrażoną w dolarach. Potem spójrz na jej odpowiednik w złotówkach. Przelicz dolary na złotówki. Następnie znowu zamień złotówki na dolary. Obie wartości nadal nie spinają się? Wniosek jest prosty, ktoś tu próbuje cię oszukać.
Tak, elektronika w Polsce jest droga. Ale jest to w pełni uzasadnione

Właśnie tak myśli ogromna rzesza ludzi. Osoby te uważają, że kosztujący 199 dol. RX 480 z 4 GB pamięci został wyceniony w Polsce na 1049 zł, ponieważ AMD gardzi Polakami. A przecież łatwo sprawdzić, że w dniu premiery wspominanej tu karty te 199 dol. kosztowało niecałe 850 zł.

Jakby nie patrzeć, AMD oszukało każdego nabywcę nowego Radeona na dwie stówy.
Co więcej, w podobny sposób Polakami gardzą absolutnie wszystkie firmy technologiczne na świecie. Samsung, Apple, Asus, Microsoft, mogę wymieniać tak naprawdę długo. Produkty absolutnie każdej technologicznej firmy na świecie są droższe w Polsce. I może wielu z was zaskoczę, ale...

Wysokie ceny elektroniki w Polsce nie są winą producentów sprzętu.

Idźmy dalej, sprzedawcy. A konkretnie ich zachłanność objawiająca się mitycznym „podatkiem od nowości". Nie będę udawał, że coś takiego nie istnieje. Jeżeli na rynku popyt na dany produkt znacznie przekracza jego podaż, sprzedawca ma prawo podwyższyć jego cenę, by na nim więcej zarobić. W końcu nie prowadzi instytucji charytatywnej. No i jeżeli przegnie z ceną za bardzo, nikt nie będzie u niego kupował. Atrakcyjność jego oferty zawsze zweryfikują klienci oraz rynek.

Wbrew pozorom sprzedawcy nie zarabiają na sprzedaży sprzętów kokosów. Zazwyczaj marża na dany produkt wynosi zaledwie kilka procent, a nie kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt, jak uważa wielu klientów. To jest jeden z głównych powodów, dla których niektórzy mali sprzedawcy nie przyjmują płatności kartami. Nie chcą płacić prowizji, która będzie stanowić dużą część ich zysku.

Z czego wynikają wysokie ceny elektroniki w Polsce?

Z dwóch powodów. Oba są ściśle powiązane z podatkami. Po pierwsze, w Stanach Zjednoczonych podaje się ceny netto, ponieważ każdy stan ma odrębne stawki podatkowe. Dlatego kupując wspomnianą kartę graficzną za 199 dol. w stanie mającym 10-procentową stawkę podatku na elektronikę, trzeba zapłacić tak naprawdę około 220 dol. I to mimo że na półce sklepowej cena wynosi 199 dol. W USA stawki podatkowe należy znać lub w ogóle się nimi nie przejmować.

Z kolei polska cena danego produktu jest z automatu wzbogacona o 23-procentowy podatek VAT. Oznacza to, że faktyczny koszt procesora faktycznie jest wyższy w Polsce niż w Stanach, jednak nie tak bardzo, jak wydaje się na pierwszy rzut oka. Dodatkowo, wyższa cena wynika przede wszystkim z wysokości naszego podatku VAT. Jeżeli występuje jakikolwiek podatek od nowości, to nie jest on zbyt duży i ma zazwyczaj marginalny wpływ na ostateczną cenę sprzętu.

Kto zatem was oszukuje?

Bardzo często robią to niezbyt kompetentni dziennikarze. Regularnie na stronach poświęconych nowym technologiom widzę, że przeliczają oni ceny sprzętów podane w dolarach bezpośrednio na złotówki. Jakby tego było mało, korzystają z takich przeliczników do porównywania amerykańskich urządzeń ze sprzętami, które są dostępne na polskim rynku.

I wtedy okazuje się, że faktycznie, AMD Ryzen R7 1700X kosztujący niecałe 1580 zł osiąga takie same rezultaty jak procesor Intela za 2000 zł. Co za tym idzie, jest bardzo opłacalny. Taka informacja została podana na jednej z popularnych stron zajmujących się tematyką hardware. Rzecz jednak w tym, że po dodaniu do niej odpowiednich podatków cena wzrasta właśnie do 2000 zł, a przewaga nad układami Intela okazuje się iluzoryczna.

To akurat jest świeży przykład, z ostatnich dni. Jednak przy okazji każdej głośnej premiery smartfona, komputera lub podzespołu można usłyszeć, że producenci sprzętów oraz sprzedawcy z premedytacją podwyższają ceny elektroniki w Polsce do niebotycznych poziomów. I najgorsze w tym jest, że osoby pracujące w mediach nie tylko tych bredni nie prostują, ale jeszcze często im przytakują.

Zdjęcie główne opublikowane na licencji Creative Commons.


Tagi:
Ocena:
Oceń:
Komentarze (2)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
koneton
koneton
20 lutego 2017, 07:31
W Irlandii VAT jest taki sam jak w Polsce, a ceny elektroniki są niższe niż u nas. To również kraj należący od UE, a rynek zbytu jest tam mniejszy.
avatar
piotyrus
19 lutego 2017, 23:39
Obawiam się, że dziennikarze wcale nie są tak niekompetentni, jak pisze autor. Kilka stanów nie ma wcale podatku sales tax (odpowiednik VAT), wiec MSRP sie zgadza. Ponadto, USA jest ogromnym rynkiem zbytu, gdzie sklepy potrafia otrzymywac specjalne rabaty producenta, wiec cena nierzadko spada ponizej sugerowanej. Zgadzam sie, ze VAT jest duza przyczyna wyzszych cen w Polsce. Nie winilbym za to dziennikarzy, a raczej naszych milosciwie panujacych nam politykow.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto