A A A

Tęczowy eksperyment

3 lipca 2015, 11:20 | Czytany 389
Ludzie są z natury i w ogólnej masie leniwi. Nie ma w tym zasadniczo nic złego, bo lenistwo jest jednym z mechanizmów zaprojektowanych przez naturę. Czy można jednak na lenistwie zarobić? Pewnie można i właśnie próbuje to zrobić Facebook.
Tęczowy eksperyment

Typowy, zdrowy kot śpi około 16 godzin na dobę - tak go zaprojektowała natura. Po co ma się włóczyć i marnować energię. Z ludźmi nie jest dokładnie tak samo, ale nie da się ukryć, że jeżeli nie musimy czegoś zrobić to najczęściej tego nie robimy, albo przynajmniej odkładamy na potem. I właśnie to "potem" zdecydował się przetestować Facebook przy okazji wprowadzenia w USA prawa do legalizacji małżeństw jednopłciowych. Pomińmy całkowicie społeczny aspekt tej akcji i skupmy sie na technicznym. Poparcie dla tej akcji można było zademonstrować zmieniając swoje zdjęcie profilowe na Facebooku na takie pokryte tęczą. Ponieważ stosunkowo niewielki procent użytkowników Facebooka jest w stanie wykonać taką przeróbkę własnoręcznie szybko pojawił się automat do tego. Znajdziecie go tutaj:

https://www.facebook.com/celebratepride

Wystarczy się zalogować, wejść na stronę i kliknąć. Bach! i zrobione. Z tego narzędzia skorzystało ponad 26 milionów osób na całym świecie. Gdzie jest więc pies (czy kot) pogrzebany?

Rzekomy eksperyment ma polegać na sprawdzeniu jak szybko ludzie którzy pokryli tęczą swoje zdjęcia zmienią je na dotychczasowe, standardowe. Sama zmiana nie jest skomplikowana, wystarczy wykonać standardową procedurę zmiany zdjęcia profilowego. Nic wielkiego. Część osób zapewne zrobi to całkiem szybko, bo regularnie zmienia fotki profilowe. Część jednak jedno zdjęcie trzyma latami i tutaj zachodzi silne podejrzenie, że albo zapomną o zmianie swojego awatara, albo zwyczajnie nie będzie się chciało, a część zapomni. I właśnie tą krzywą tempa zmiany awatarów chce ponoć zbadać Facebook. 26 milionów uczestników testu to ze statystycznego punktu widzenia łakomy kąsek.

Rzecz jasna rzecznik prasowy Facebooka stwierdził: "To nie jest eksperyment ani test, lecz raczej coś co umożliwia ludziom pokazanie ich wsparcia dla środowisk LGBT na Facebooku. Celem tej akcji nie jest zebranie informacji o ludziach" Może to prawda a może nie? W sumie co miał powiedzieć? - Droga bando naszych owieczek, eksperymentujemy na was jak chcemy, żeby lepiej doić z was kasę?" Nie od wczoraj wiadomo, że ludzie słabo znoszą mówienie im prawdy prosto w oczy.

Tak czy inaczej bezspornym faktem jest, że Facebook już raz przeprowadził takie badanie. W 2013 roku opublikowano wyniki badania na temat tego co skłania użytkowników portalu do zmiany swojego zdjęcia profilowego. Wykonano je przy okazji podobnej akcji. Tego typu badania oddziaływania socjologicznego są całkiem normalne dla firm takich jak Facebook, chcą w końcu mieć twarde dane pokazujące jak duży mają wpływ na społeczeństwo i do jakiego stopnia mogą na nie wpływać lub nim manipulować. Informacje te można wykorzystać chociażby do lepszego profilowania kampanii reklamowych.

Być może tym razem akcja faktycznie nie była skalkulowana na chłodno i nie była manipulacją, ale z całą pewnością jej rezultaty zostaną przeanalizowane. W każdym bądź razie warto zawsze podchodzić do oferowanych za darmo narzędzi z ograniczonym zaufaniem. W końcu nic nie ma za darmo.


Tagi: facebook
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto