A A A

Uwaga! Nieprzyjaciel podsłuchuje

31 maja 2019, 14:30 | Czytany 153
Korzystając z inteligentnych asystentów vel głośników, przedkładamy wygodę nad własne bezpieczeństwo i prywatność?
Uwaga! Nieprzyjaciel podsłuchuje

W poprzedniej epoce, czyli za tzw. komuny, budynki fabryczne i stanowiska pracy „przyozdabiano" rozmaitymi napisami w stylu: „Jutro budujemy dziś" czy „Myj się po pracy". Szczególnie jedno takie hasło zapadło w moją pamięć. Wiem, że jest już mocno wyeksploatowane przez autorów piszących o zagadnieniach związanych z ogólnie pojętym bezpieczeństwem internetowym. Mowa o „Uwaga! Nieprzyjaciel podsłuchuje". Od razu przypomniało mi się po przeczytaniu doniesienia (sic!) serwisu scincealert.com. Informacja opublikowana tamże dotyczy nowego patentu Amazona.

Otóż pod koniec maja br. koncern Jeffa Bezosa złożył wniosek do Urzędu Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych opatrzony tytułem „Pre-wakeword speech processing", co w wolnym tłumaczeniu oznacza przetwarzanie mowy w trybie przedwywoławczym. Czyli - jak nietrudno się domyślić - inteligentny głośnik Amazona Echo będzie mógł (o ile już tego nie robi) rejestrować dźwięki lege artis zanim zostanie uruchomiony komendą głosową.

Rok temu w Portland w jednym z tamtejszych gospodarstwo domowych miał miejsce dziwny przypadek. Głośnik Amazona zarejestrował prywatną rozmowę dwojga małżonków i wysłał ją do przypadkowej osoby mieszkającej w Seattle. Okazał się nią współpracownik męża pani domu. Lojalny znajomy niezwłocznie zatelefonował do niczego nie świadomych nadawców, ostrzegając ich, że zostali zhakowani. Małżeństwo rozłączyło system głośników i skontaktowało się z Amazonem. W odpowiedzi, Shelby Lichliter, rzeczniczka prasowa koncernu wyjaśniła, że głośnik przypadkowo zareagował na słowo podobnie brzmiące do komendy wywoławczej „Alexa". Idąc dalej tym tropem pani od PR stwierdziła, że najprawdopodobniej w rozmowie padło czyjeś imię i sformułowanie „wyślij wiadomość".

Nawet gdyby małżeństwo zdecydowało się pozwać producenta głośników, nie miałoby szans. A to dlatego, że używając Aleksy właściciel urządzenia automatycznie wyraża zgodę na zapisy zawarte w warunkach użytkowania gadżetu. A tam czytamy: „Wszelkie spory lub roszczenia odnoszące się w jakikolwiek sposób do korzystania z jakiejkolwiek usługi firmy Amazon lub jakichkolwiek produktów lub usług sprzedawanych lub dystrybuowanych przez Amazon lub za pośrednictwem Amazon.com będą rozstrzygane przez arbitraż, a nie sąd [...]".

Najbardziej niepokojące jest to, że nawet wniesienie pozwu zbiorowego przeciwko firmie Amazon, jeśli do takowego kiedykolwiek by doszło, jest prawie niemożliwe, twierdzą amerykańscy prawnicy. Wspomniane warunki użytkowania zawierają bowiem klauzulę, w których użytkownik dobrowolnie zrzeka się z prawa do pozwania Amazona.

Idę o zakład, że głośniki Apple'a i Google'a również rejestrują wszystko przez cały czas. Czy nadal chcecie brać do swych domów takie cuda? Nie lepiej przygarnąć pod dach coś innego? Pies, kot? Może koń? Byle nie trojański.

 


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto