A A A

Wielkimi krokami zbliża się koniec Windows 7. Lepiej przesiądź się na nowszy system

18 stycznia 2017, 22:40 | Czytany 11516
Może wydawać się, że nie tak dawno odszedł system Windows XP, a już musimy powoli żegnać się ze zdecydowanie nowszym Windows 7. Do porzucenia tego leciwego już oprogramowania namawia sam Microsoft.
Wielkimi krokami zbliża się koniec Windows 7. Lepiej przesiądź się na nowszy system

Oba systemy mają ze sobą wiele wspólnego, ponieważ zdobyły ogromną popularność. W obu przypadkach okazała się ona na tyle ogromna, że Microsoft miał problem z przekonaniem użytkowników do korzystania z nowych wersji swojego oprogramowania. Po Windows XP niemal nikt nie chciał patrzeć na Windows Vista. Ogromna grupa użytkowników przerzuciła się dopiero na następny system - Windows 7. Następnie tak bardzo się do niego przyzwyczaili, że nie chcieli go porzucić na rzecz Windows 8 oraz Windows 10.

Windows XP był pierwszym systemem Microsoftu, który na rynku przyjął się za dobrze. Z uwagi na ogromną liczbę jego użytkowników firma z Redmond zdecydowała się na wydłużenie okresu wsparcia dla tego oprogramowania. Z sytuacji tej nie było wyjścia. W końcu mało kto chciał się przesiadać na Windows Vista, a zaprzestanie wydawania łatek bezpieczeństwa dla Windows XP sprawiłoby, że większość używanych na świecie komputerów stałaby się łatwym celem dla hakerów. A to byłaby zbyt duża porażka wizerunkowa dla Microsoftu.

Teraz sytuacja może się powtórzyć.

Najpopularniejszym systemem operacyjnym na świecie pozostaje Windows 7, a najnowszy Windows 10 plasuje się tuż za nim. Nie jest to zły wynik, ale Microsoft spodziewał się bardziej spektakularnego sukcesu. W końcu przez pierwszy rok od premiery nowego systemu rozdawał go praktycznie za darmo i pozwolił na darmową aktualizację do niego wszystkim dotychczasowym użytkownikom Windows 7 i Windows 8. Potem zaś regularnie przypominał im o możliwości skorzystania z tej oferty. Robił to na tyle agresywnie, że zirytował tym wielu użytkowników.

Prośby nie zadziałały, tak samo jak groźby. Dlatego Microsoft teraz próbuje stosować przymus. Firma z Redmond poinformowała, że współpracujące z nim przedsiębiorstwa będą rzadziej wydawać sterowniki z myślą o Windows 7 i skupią się na tworzeniu takich dla Windows 10. Dodatkowo Microsoft nie chce powtarzać swojego błędu i wydłużać czasu wsparcia technicznego dla Windows 7. Dlatego już za trzy lata, 14 stycznia 2020 roku Microsoft przestanie wydawać z myślą o nim jakiekolwiek poprawki, nawet te kluczowe dla bezpieczeństwa systemu. Nie dostanie on też żadnych nowych funkcji znanych z Windows 10, ale tego akurat nikt się nie spodziewał.

Jeżeli teraz zamierzasz kupić komputer, nie szukaj takiego z systemem Windows 7.

Lepiej zainwestuj w sprzęt z Windows 10. Dziś możesz go nie lubić, ale z czasem się do niego przyzwyczaisz, a za kilka lat będzie to jedyny bezpieczny system operacyjny Microsoftu i to z niego będzie trzeba korzystać. Nie ma co uciekać przed postępem i warto już dziś otworzyć mu drzwi.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (11)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
ptrick
ptrick
22 stycznia 2017, 10:52
dawidsab napisał(a): ptrick: Dla jednych "dopiero" a dla drugich "już za 3 lata". Poza tym... Nawet jeśli brak wsparcia technicznego (aktualizacji w "Windows Update") to mały powód do przejścia na nowszy system, tak fakt, że coraz mniej programów i gier będzie na nim działać (tak jak na "Windows XP"), to już poważny argument. Np. na "Windows XP" ponoć już nie zainstalujesz najnowszej wersji antywirusa "Avast" i najnowszego "Firefoksa". Nie wiem, na ile to jest prawda, ale tak gdzieś czytałem :oczy: . Niebawem pewnie coś podobnego będzie z "Windows 7". Patrząc na to, że jądro siódemki jest bardzo podobne do chociażby ósemki, to kompatybilnością bym się nie przejmował raczej.
koneton
koneton
22 stycznia 2017, 09:07
Niebawem, czyli pewnie z 10 lat. Kluczowe dla porzucenia systemu są firmy, a tym się nie spieszy, bo nie ma do czego.
dawidsab
dawidsab
22 stycznia 2017, 08:59
ptrick: Dla jednych "dopiero" a dla drugich "już za 3 lata". Poza tym... Nawet jeśli brak wsparcia technicznego (aktualizacji w "Windows Update") to mały powód do przejścia na nowszy system, tak fakt, że coraz mniej programów i gier będzie na nim działać (tak jak na "Windows XP"), to już poważny argument. Np. na "Windows XP" ponoć już nie zainstalujesz najnowszej wersji antywirusa "Avast" i najnowszego "Firefoksa". Nie wiem, na ile to jest prawda, ale tak gdzieś czytałem :oczy: . Niebawem pewnie coś podobnego będzie z "Windows 7".
ptrick
ptrick
20 stycznia 2017, 16:06
Zastanawia mnie sam tytuł. Wielkimi krokami nadciąga... Ale przecież to dopiero za 3 lata. Ponadto dlaczego lepiej przesiąść się już na nowszy system? Szczerze? Nie sądzę, że bezpieczeństwo samej siódemki tak szybko spadnie w dół, że zaraz będzie dziurawym systemem, do którego każdy może się włamać, chyba że MS sam temu pomoże. Nie widzę najmniejszego sensu przechodzenia z siódemki na inny system, jeśli nie ma takiej potrzeby technicznej ze strony użytkownika.
koneton
koneton
20 stycznia 2017, 13:56
Co kto lubi. Widziałem kilka sprzętów ze słabym procesorem i Windowsem 10. Działania nie nazwałbym na poziomie "dobry", a raczej - uruchamia się. Do używania, szczególnie komfortowego było temu czemuś daleko.
avatar
Emiel
20 stycznia 2017, 12:37
Stare kompy czyli jednordzeniowe z 1GB odeszły juz praktycznie do lamusa, teraz stare to własnie przynajmniej dwurdzeniowe nowe Pentiumy i na nich Windows działa dobrze, więc odpływu użytkowników z powodu zasobozerności Windowsa nie przewiduję.
koneton
koneton
20 stycznia 2017, 12:15
6-7 lat to nie jest taki stary. I oczywiście, czy podczas kupna był to top, czy może średniak.
avatar
Emiel
20 stycznia 2017, 10:39
Nie wydaje mi się aby musiał myśleć, wodotryski można wyłączyć w Windowsie a teraz stary sprzęt czyli powiedzmy sprzed 6-7 lat spokojnie daje radę nawet z nowym Windowsem.
koneton
koneton
20 stycznia 2017, 08:13
Ciekawe, czy Microsoft poprawi coś w jakości swojego oprogramowania. O ile utrzymywanie jednego systemu zamiast kilku ma sens, to jakość aktualizacji jest mizerna. Raz po raz słychać, jak kolejna aktualizacja psuje system. Plusem jednego systemu Microsoftu będzie niewątpliwie większa ilość osób, które przesiądą się na alternatywne systemy. W odróżnieniu od Windowsa, Linux pozwala na instalację najnowszego systemu nawet na starym sprzęcie, dzięki możliwości instalacji różnych środowisk graficznych. Jeżeli Microsoft będzie chciał powstrzymać migrację użytkowników na inne systemy, będzie musiał pomyśleć nad podobnym rozwiązaniem.
dawidsab
dawidsab
20 stycznia 2017, 07:45
Witam! Nie wiem, czy wymyślą.  Podobno "Windows 10" ma być ostatnim "Windowsem"...
avatar
widz
20 stycznia 2017, 05:27
Potem wymyślą nastepny windows i tak w kółko
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto