A A A

Wymiana procesora na nowy nie będzie mieć sensu. Przynajmniej nie w tym roku

12 lutego 2017, 19:30 | Czytany 9178
Podczas corocznego spotkania z inwestorami Intel wyjawił kluczowe informacje na temat nadchodzących procesorów Core 8. generacji. Można spodziewać się, że duża część użytkowników także w tym roku nie będzie czuć potrzeby wymiany swojego dotychczasowego procesora na nowy.
Wymiana procesora na nowy nie będzie mieć sensu. Przynajmniej nie w tym roku

Okazuje się bowiem, że Intel także w tym roku nie obniży procesu technologicznego do 10 nanometrów. Oznacza to, że czwarty rok z rzędu Intel będzie wydawał 14-nanometrowe procesory, których wydajność będzie tylko delikatnie wyższa niż w przypadku wcześniej wydanych układów.

Oczywiście, Intel będzie starał się podwyższać ich taktowanie, delikatnie obniżać pobór energii oraz znacznie zwiększać wydajność układu graficznego. Jednak te cechy docenią przede wszystkim użytkownicy laptopów, którzy będą akurat wymieniać laptopa na nowy. Posiadacze komputerów stacjonarnych wyposażonych w dedykowane karty graficzne nie będą widzieć sensu wymiany procesora na nowszy, zwłaszcza jeżeli mają układ Intela wydany w 2013 roku lub później.

Intel ma spore problemy z przejściem na nową technologię.

Pamiętajmy, że do niedawna Intel stosował harmonogram Tick-Tock, który przewidywał naprzemienne wprowadzanie nowego procesu technologicznego oraz nowej architektury. Niestety Intel nie zdążył na czas przygotować 10-nanometrowego procesu technologicznego, więc zdecydował się na wydanie trzeciej generacji układów opartych o 14-nanometrowy proces produkcyjny. Mówię tu o obecnych na rynku procesorach Intel Core 7. Generacji, znanych też jako Kaby Lake.

Intel tłumaczył wówczas, że dotychczasowy harmonogram zostanie zastąpiony nowym, składającym się z trzech kroków. Do dwóch wcześniej wymienionych kroków zostanie dołączony jeszcze jeden, a konkretnie optymalizacja wcześniej wprowadzonych rozwiązań. Po ogłoszeniu tych planów można było się spodziewać, że wprowadzenie 10-nanometrowych układów opóźni się o rok. Teraz okazuje się, że obsuwa będzie jeszcze większa i wyniesie co najmniej dwa lata.

Nie jest to zbyt komfortowa sytuacja dla Intela, który jest naciskany ze wszystkich stron. Niebawem mają pojawić się procesory AMD Ryzen, które po raz pierwszy od dawna mają dorównywać najnowszym rozwiązaniom Intela. Do tego na rynek komputerów coraz odważniej wchodzą procesory ARM. Tego typu chipy będą już niebawem napędzać pecety działające pod kontrolą pełnego systemu Windows. Możliwe jest więc, że część użytkowników poszukujących wysokiej wydajności w przystępnej cenie przerzuci się na nowe procesory AMD, a niektórzy ze zwykłych użytkowników zamiast tradycyjnych laptopów wybiorą tanie Smartbooki z układami ARM.

To bardzo złe wieści dla Intela, ale dobre dla klientów.

Na rynku procesorów trwa zastój, ale to właśnie dzięki temu zjawisku użytkownicy mogą rzadziej wymieniać komputery i wydawać pieniądze. Dodatkowo zahamowanie działań Intela sprawiło, że po raz pierwszy od dawna na rynek ma szansę powrócić AMD i przywrócić na nim realną konkurencję. Do tej pory klient nie miał bowiem jakiegokolwiek wyboru. Na rynku były dostępne wyłącznie sprzęty z układami Intela. Teraz być może dołączą do nich też pecety wyposażone w procesory AMD oraz chipy ARM. Większa konkurencja sprawi, że poszczególne firmy będą musiały ze sobą walczyć i obniżać ceny swoich produktów, na czym skorzystamy my - zwykli konsumenci.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto