A A A

YouTube pokazuje, jak myśli morderca i udowadnia, że nawet w Internecie jesteśmy samotni

25 maja 2014, 16:40 | Czytany 6111
W piątek wieczorem w miasteczku studenckim La Isla Vista przy University of California w Santa Barbara miała miejsce strzelanina, w której zginęło 7 osób, a 10 zostało rannych. Nie zwróciłbym na to wydarzenie więcej uwagi niż w innych tego typu przypadkach, gdyby nie fakt, że kilka godzin przed popełnieniem zbrodni morderca, Elliot Rodger, umieścił filmy mające usprawiedliwić jego działanie.
YouTube pokazuje, jak myśli morderca i udowadnia, że nawet w Internecie jesteśmy samotni

Można mówić, że coraz rzadziej wychodzimy do ludzi i za dużo korzystamy z szeroko pojętej technologii, ale tak naprawdę jako ludzie nadal pozostaliśmy istotami społecznymi. Mamy konta na Facebooku, by pochwalić się znajomym wyidealizowanym obrazem swojego życia, Twitter służy nam do wymiany myśli na poważniejsze tematy dotyczące naszych zainteresowań i aktualnych wydarzeń, zaś GoldenLine i LinekdIn umożliwiają nam rozwój zawodowy.

Media społecznościowe

Wyjątkiem nie jest tu YouTube, który dla wielu jest przestrzenią, dzięki której można szybko podzielić się swoimi myślami lub problemami z milionami osób. Elliot Rodger był przykładem osoby, która właśnie w ten sposób traktowała YouTube. Chłopak ten był całkiem przystojny, dobrze ubrany i bogaty. To ostatnie mogę wywnioskować nie tylko po jego wyglądzie i samochodzie, ale też po tym, że uczył się na Uniwersytecie, a jego ojciec był drugim reżyserem „Igrzysk Śmierci".

Na pewno nie klepał biedy. Mimo to twierdził, że życie jest niesprawiedliwe, a świat okrutny.

Uważał tak, gdyż nie podobał się płci przeciwnej. Przeglądając konta na Facebooku, Google+ oraz YouTube'ie widać, że znalezienie partnerki Elliot Rodger traktował jak nadrzędny cel w swoim życiu. Był wyjątkowo samotny i chciał to zmienić, ale w żaden sposób nie umiał. Na wszystkich wymienionych przed chwilą portalach widać, jak wielkim egoistą był ten chłopak.

Elliot Rodger Facebook

Uważał media społecznościowe za coś w rodzaju przestrzeni reklamowej, gdzie nieudolnie starał się „sprzedać" to, jak świetną osobą jest. Po wejściu na jego Facebookową ścianę nie widzimy nic poza ogromną liczbą selfie - niemal identycznych zdjęć, na których trudno jest znaleźć cokolwiek poza twarzą głównego bohatera tej historii. Na YouTube'ie potrafił z kolei długo wymieniać swoje zalety, by potem dodać, że jego koleżanki nie umawiają się z nim, a z facetami według niego brzydszymi, głupszymi i biedniejszymi.

„When you're talking to one person, you're talking to a thousand". Elliot myślał, że mówi do tysięcy, a nie słuchał go nikt.

A jeśli już jakaś jego znajoma wchodziła na jego profile w sieciach społecznościowych, widziała zadufanego w sobie, widzącego jedynie koniec swojego nosa, dupka. Czemu którakolwiek koleżanka miała chcieć z nim być? Czy powinna wiązać się z osobą, która obsesyjnie myśli o seksie, a za swoje największe zalety uważa wygląd i sportowy samochód?

I w całej tej historii, poza śmiercią 7 osób, najbardziej martwi mnie to, jak nie potrafimy korzystać z mediów społecznościowych. Z jednej strony ekranu mamy niezrównoważonego psychicznie chłopaka, który zamiast zabrać dziewczynę na randkę nagrywa smutne filmy do Internetu, po czym wychodzi z pistoletem na ulice. Z kolei z drugiej liczne osoby, które widziały te materiały i nic z tym nie zrobiły.

Jestem przekonany, że gdyby którykolwiek znajomy Elliota zgłosił te filmy odpowiednim służbom, nie doszłoby do tragedii.

Każdy z nas ma na portalach społecznościowych setki, jeśli nie tysiące znajomych, którzy lubią, udostępniają i komentują nasze poczynania. Mimo to zdarzają się w nas osoby tak samotne, że nie widzą w swoim życiu sensu i przy okazji chcą pozbawić go również innych. Musimy sobie uświadomić raz na zawsze, że Internet w ogromnej mierze nie jest odseparowanym od naszego światem, w którym wszystko jest zmyślone.

Samotność

To nie jest starannie wyreżyserowane widowisko takie jak radio czy telewizja. Sieć w ogromnej mierze tworzą go zwykli ludzie, tacy jak Ty czy ja. I jeśli w taki czy inny sposób proszą o pomoc, trzeba strać się im tej pomocy udzielić. Dokładnie w taki sam sposób, jakbyśmy zrobili to w prawdziwym świecie.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto