A A A

Ziemia, planeta trolli

3 sierpnia 2017, 14:40 | Czytany 341
Czy można za pomocą internetu zrobić komuś realną krzywdę? Można, i wcale nie jest to trudne. Do tego wystarczy poprosić o pomoc e-trolla, których całe zastepy czają się w czeluściach internetu.
Ziemia, planeta trolli

Definicja trolla jaką możemy znaleźć w Wikipedii głosi, że Troll (norw., szw. troll, duń. trold) to przypominający wyglądem człowieka stwór ze skandynawskich wierzeń ludowych, wywodzący się z mitologii nordyckiej. Trolle różniły się między sobą zarówno wyglądem, jak i charakterem. Najczęściej miały to być stworzenia bardzo stare, brzydkie, złośliwe i mało inteligentne. Można było wśród nich znaleźć dużego wzrostu osobniki, jak i niewielkie skrzaty (norw. nisse) czy karły (norw. dverg).

Tym, czego ta definicja nie podaje, jest fakt, że troll jest gatunkiem dominującym w internecie i za jego pośrednictwem mającym realny i znaczny wpływ na codzienne życie tzw. normalnych ludzi. Ot popatrzmy na zdarzenie z ostatnich dni.

1. Pewien bloger znajduje na Facebooku zdjęcia nastolatki (zamieszczone przez nią samą), którą chwali się, czynem nazwijmy to mało patriotycznym. W każdym bądź razie za taki czyn zgodnie z kodeksem karnym może być wymierzona kara do roku pozbawienia wolności.

2. Ów bloger opisuje to na swoim blogu.

3. Nastolatka zdobywa fejm, alczkolwiek nie do końca taki, o jaki jej chodziło i nie jest z tego powodu zadowolona. W zawiązku z tym ściąga z walla blogera jego zdjęcie profilowe i publikuje na swoim wallu wraz z informacją, że człowiek przedstawiony na zdjęciu zgwałcił ją i przetrzymywał. Prosi też ludzi, ktorzy go znają o zgłoszenie tego na policję. Swoją drogą ciekawe czemu sama tego nie zrobi? Czyżby dlatego, że za składanie fałszywych oskarżeń jest przewidziana kara do dwóch lat więzienia, a w internecie czuje się bezkarna?

4. Nastolatka organizuje akcję przeciwko blogerowi. W wyniku tej akcji facebookowe konto blogera zostaje usunięte, przez co nie może udowodnic policji, że jego wizerunek jakim posługiwała się owa nastolatka został wzięty z jego walla.

I tu dochodzimy do sedna sprawy. W jaki sposób można komuś, całkowicie niewinnemu zablokowac/usunąć konto na Facebooku lub youtube? Otóż te serwisy w znaczącej mierze opierają się na pracy zautomatyzowanych skryptów oceniających treści i reagujacych na zgłoszenia. Wystarczy wiedzieć jak działa taki skrypt, aby wymyślic sposób na strolowanie go.

Jeżeli ktoś składa zawiadomienie o niedozwolonych treściach zamieszczonych na czyimś koncie, to zazwyczaj trafia to do moderatora serwisu. Jeżeli jednak jakieś konto zostanie we względnie krótkim czasie zaraportowane przez znaczną grupę osób z róźnych lokacji (nie może to być jedna osoba wysyłająca 100 zgłoszeń, ani grupa kolegów z jednego miasta), to wówczas algorytm zakład, że coś autentycznie jest na rzeczy i blokuje konto. Czy to jakiś problem skrzyknąć grupę kilkuset osób z całej Polski, które zgłoszą dowolny fanpage np na okoliczność propagowania pedofilii? Nie, absolutnie żaden. W dodatku prawdziwość tych zgłoszeń jak wynika z praktyki, nie jest weryfikowana. Automat w końcu tego nie zrobi.

No dobrze, a czemu nie może tego weryfikować czlowiek? Niestety moderatorów jest stanowczo za mało. W wypadku Facebooka takich osób jest około 4,5 tys (wg raportu Guardiana) co i tak jest znaczacym wzrostem, bo jeszcze niedawno ich liczbę szacowano na nie wiecej niż 1000 osób.  Oczywiście jest to 4,5 tys osób na całym świecie, a nie w Polsce. Praca moderatora jest nienajlepiej płatna i niewdzięczna wiec zdecydowana ich większość odchodzi po ok. 6 miesiącach. Oglądanie przez cały dzień treści zgłoszonych do moderacji - najcześciej porno, pedofila, terroryzm, przemoc odbija się na psychice i część moderatorów skarży się na koszmary senne. Pomijając oczywiście tych o skrzywionej psychice, którym sprawia to przyjemność, ale takie osoby są szybko rozpoznawane i eliminowane z pracy.

I choć w pracy moderatora pomagają mu (pomijamy tu fakt czy rzeczywiście słuszne) wytyczne zgodne z polityką serwisu, to problemem jest czas. Statystycznie moderator, aby zachować jako taką wydajność pracy ma kilkanascie sekund na podjęcie decyzji czy uznać zgłoszenie za zasadne czy nie. A przecież nie ma żadnej mozliwości, aby w tym czasie zapoznac się z jakimikolwiek danymi dotyczacymi zgłaszanej sprawy. I właśnie dlatego wszystkie internetowe trolle czują się bezkarne i z powodzeniem kontynuuja swoją działalność. Wiadomo przecież, że jeżeli będzie się rzucąć gó..em dostatcznie długo to nawet z pomocą moderatora szkalowana osoba nie obroni się i nieco syfu się przyczepi na dobre. Tym bardziej, że moderatory nie zakładają, że zgloszenia moga być fałszywe. Gdyby to robili ich trudna praca stałaby się wielokrotnie trudniejsza.

 

 


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto