A A A

Zmieniłem smartfon na gorszy i nie żałuję. Ty też nie będziesz

17 października 2016, 09:00 | Czytany 8136
Czym warto kierować się przy wyborze smartfonu? Jego wydajnością? Wyglądem? Jakością wykonywanych zdjęć? Nie, to wszystko przestaje się liczyć.
Zmieniłem smartfon na gorszy i nie żałuję. Ty też nie będziesz

Odkąd pamiętam, wybierając sprzęt kierowałem się przede wszystkim jego specyfikacją techniczną. Jeżeli urządzenie ma szybki procesor i dużo pamięci operacyjnej, podświadomie uważam je za bardzo dobre. To naleciałość z pierwszych lat mojej pracy, podczas których testowałem głównie podzespoły komputerowe. Tego typu komponenty można ocenić na podstawie tabelki, w przypadku tak osobistych sprzętów jak smartfony nie jest to tak łatwe. Przynajmniej obecnie.

Mojemu podejściu sprzyjała ułomność urządzeń mobilnych.

Smartfony i tablety do niedawna były bardzo niedopracowanymi urządzeniami, których wydajność była poniżej jakiejkolwiek krytyki. Wówczas kierowanie się specyfikacją oraz osiągami sprzętów kosztujących kilka tysięcy złotych było całkiem uzasadnione. Weźmy chociażby pochodzący sprzed dwóch lat sztandarowy model LG G3. Mimo że w swoim czasie był to jeden z najlepszych smartfonów dostępnych na rynku, komfort korzystania z niego był znikomy.

To jednak teraz się zmieniło i nawet tanie urządzenia dysponują dobrą specyfikacją techniczną. Ich parametry są na tyle dobre, że można z nich korzystać bez jakichkolwiek obaw. Między innymi dlatego przestałem korzystać z LG G5 i przesiadłem się na model Huawei nova Plus, który ma słabszy procesor, mniejszą ilość RAM i tylko jeden aparat. Teoretycznie za przesiadką na ten model nie przemawia absolutnie nic, może poza akumulatorem. A jednak się na nią zdecydowałem.

Używany przeze mnie model należy do całkiem drogich urządzeń, ale podobnie sprawa wygląda ze sprzętami zdecydowanie tańszymi, takimi jak chociażby Huawei P9 Lite lub Honor 7 Lite. Te kosztujące nieco ponad 1000 zł smartfony to typowi przedstawiciele średniej półki cenowej i... okazują się wystarczające dla zdecydowanej większości osób. Robią ładne zdjęcia, są bardzo dobrze wykonane i cechują się w naprawdę dobrą wydajnością. Czego chcieć więcej?

Z każdym rokiem ceny dobrych jakościowo smartfonów będą spadać.

Można podejrzewać, że za 2-3 lata wystarczającymi urządzeniami będą sprzęty kosztujące nieco więcej niż 500 zł. Nie oznacza to jednak, że drogie, warte kilka tysięcy złotych sprzęty, odejdą do lamusa. Ich sprzedaż być może spadnie, ale tego typu urządzenia zawsze będą dostępne na rynku. W końcu wiele osób traktuje smartfon jak wyznacznik statusu społecznego, możliwość manifestacji swoich wysokich zarobków.

Osoby takie zdecydują się na kupno topowego modelu chociażby po to, żeby po prostu go posiadać. W końcu fakt, że większości kierowców wystarczy Skoda Fabia nie wpływa na sprzedaż topowych modeli Lamborghini. Sytuacja taka sprawia tylko, że klienci mają większy wybór i mogą wybrać sprzęt lepiej dopasowany do własnych wymagań i zasobności portfela. A to może tylko cieszyć.


Tagi: smartfony
Ocena:
Oceń:
Komentarze (2)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
avatar
Manbot
17 października 2016, 23:09
Dzięki Dawid za ten artykuł, ale szczerze pisząc, to nie odkryłeś niczego nowego. Tak naprawdę dużo się dzieje w tym temacie wśród ludzi, którzy sięgają na różnych platformach handlowych, po model z niższej póki za rozsądną kasę - i co najważniejsze SMARTFON chodzi jak żyleta! Szczerze:? Ram i procek ma znaczenie ! ; -)
avatar
smart44
17 października 2016, 21:24
Prawda jest jedna to flagowe modela wyznaczają trend jakości -aparatów foto,procesorów,oprogramowania .Na to mogą sobie pozwolić marki Sony,Samsung,Apple.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto