Małe jest wygodne
Ze względu na brak miejsca na rozbudowany system chłodzenia ograniczeniem w wyborze procesora jest wydzielane przez niego ciepło. Należy się decydować na modele niezbyt mocno nagrzewające się podczas pracy. Dobrym kryterium jest parametr TDP określający, jaką moc oddaje CPU w postaci ciepła (nie należy wybierać modeli o TDP większym niż 95 W), oraz proces technologiczny – im nowocześniejszy, tym mniej energii zużywa procesor. Przekłada się to także na mniejsze obciążenie zasilacza.
Idealnym rozwiązaniem do małych komputerów są dyski SSD – nie przegrzewają się i mają niewielkie rozmiary. Ze względu na cenę nie jest to jednak popularne rozwiązanie. Większość użytkowników pozostanie przy klasycznych modelach 3,5”. Warto kupić większy i pojemniejszy dysk, gdyż w zdecydowanej większości obudów nie ma miejsca na montaż drugiego. Jeżeli masz więcej gotówki, zastanów się nad zakupem dysków notebookowych.
Wybierz napęd optyczny o jak najmniejszej głębokości (różnice między modelami to 2–3 cm). Ułatwi to montaż i usprawni obieg powietrza wewnątrz obudowy.
Najtrudniejszym zadaniem jest złożenie minikomputera z wykorzystaniem płyty głównej w formacie mini-ITX. Trudność polega jednak przede wszystkim na skrajnie małej dostępności komponentów i co za tym idzie, wysokiej cenie. Do niedawna urządzenia w tym formacie były stosunkowo mało wydajne, ponieważ w praktyce jedynym dostępnym rozwiązaniem była platforma Epia firmy Via. Od mniej więcej roku można sporadycznie dostać płyty firmy Zotac nieustępujące możliwościami klasycznym konstrukcjom micro-ATX. Niestety, nie należą one do tanich (ponad 600 zł za standardowy model).
Na przykładzie obudowy Antec 1380 NSK widać, że składanie małego peceta wymaga nieco praktyki.
- ILE WYTRZYMA ZASILACZ
Moc wbudowanego zasilacza (350 W) wystarcza do skonstruowania stosunkowo szybkiego peceta z czterordzeniowym procesorem (TDP 95 W), dwoma notebookowymi dyskami twardymi, nagrywarką DVD i kartą grafiki Nvidia GeForce 240. Czyli na całkiem wydajną maszynę. - PASUJĄCE KOMPONENTY
Ze względu na nietypowy kształt zasilacza (częściowo zachodzi nad płytę główną) jedynym wydajnym, pasującym schładzaczem (do dyspozycji jest zaledwie 65 mm odległości od płyty głównej do zasilacza) był Scythe Shuriken. Zapewnienia producenta o możliwości zainstalowania trzech dysków twardych 3,5” okazały się mocno na wyrost. Drugi dysk koliduje z kartą graficzną (można go zamontować, gdy używamy zintegrowanej), a trzeci ze schładzaczem procesora. Da się go zamontować tylko wtedy, gdy będzie to model notebookowy. - MONTAŻ
W celu zamontowania płyty głównej konieczne okazało się wymontowanie zasilacza i jego wspornika. Producent nie przewidział takiej możliwości, więc trzeba było lekko wygiąć ten ostatni, co na szczęście go nie uszkodziło. Konieczne było usunięcie oryginalnej zaślepki napędu optycznego i zastosowanie dość krótkiego modelu. Długi napęd blokuje przepływ powietrza, a wystające wtyczki kabli uniemożliwiają jego zainstalowanie. O podłączenie kabli do płyty głównej najlepiej poprosić kobietę lub dziecko – ilość miejsca we wnętrzu obudowy jest tak mała, że osoby z dużymi dłońmi mogą mieć poważne problemy z montażem. - ROZBUDOWA KOMPUTERA
W obudowie nie ma zewnętrznej zatoki 3,5”, więc nie można zainstalować np. czytnika kart pamięci. Wszelkie tego typu urządzenia trzeba podłączać przez USB.

