A A A

Coraz mniej wolności w sieci

20 listopada 2019, 08:20
Rozpowszechniane w internecie fałszywe wiadomości pozwoliły wpłynąć na przebieg wyborów w ponad dwudziestu krajach.
Coraz mniej wolności w sieci

W opublikowanym przez think-tank Freedom House raporcie „Freedom on the Net 2019" podkreślono zagrożenia związane z celowym rozpowszechnianiem fałszywych wiadomości w internecie. Dokument zawiera podsumowanie badań dotyczących m.in. wykorzystywania sieci do wpływania na zachowanie obywateli.

Badaniem objęto 65 krajów, w których mieszka ogółem 87% użytkowników internetu z całego świata. Autorzy dokumentu stwierdzili że w ponad połowie państw odnotowano ogólny spadek wskaźnika swobody korzystania z internetu, a tylko w 16 dało się zauważyć poprawę.

Raport nosi podtytuł „Kryzys mediów społecznościowych: dawne technologie wyzwalające stały się narzędziem nadzoru i manipulacji" („The Crisis of Social Media: what was once a liberating technology has become a conduit for surveillance and electoral manipulation").

Według dokumentu rządy na całym świecie wciąż stosują takie narzędzia jak cenzura i odcinanie dostępu do sieci, ale coraz częściej korzystają z mediów społecznościowych w celu rozpowszechniania treści propagandowych. Przykładowo, dzięki platformom Facebook, Instagram, Twitter i YouTube udało się wpłynąć w tym roku na wyniki wyborów w 26 krajach (spośród 30, w których wybory przeprowadzono). Władze 59% badanych państw zatrudniają stale prorządowych komentatorów działających w sieci.

W większości krajów prowadzone są zaawansowane programy nadzoru użytkowników platform społecznościowych. W 47 państwach (72% krajów objętych badaniem) dokonano zatrzymań obywateli za zamieszczone w sieci przemówienia związane z zagadnieniami politycznymi, społecznymi lub religijnymi. Największą swobodą w internecie cieszą się mieszkańcy Islandii: w ciągu ostatniego roku nie prowadzono tam żadnych spraw związanych z treściami zamieszczanymi online. Drugie i trzecie miejsce zajęły Estonia oraz Kanada. Na końcu znalazły się Chiny.

– Wolność w internecie zależy od naszej zdolności do naprawiania mediów społecznościowych – twierdzi Adrian Shahbaz, dyrektor Freedom House. Zdaniem autorów raportu, regulacje dotyczące reklam politycznych online, prywatności, swobody wypowiedzi i zakazu cenzury należy wprowadzić w Stanach Zjednoczonych, ponieważ właśnie tam ma swoje siedziby większość operatorów tych platform.

fot. Freedom House


Adam Wiśniewski
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności


YouTube walczy z mową nienawiści
13 grudnia 2019
Serwis zaostrza zasady dotyczące publikacji treści i zapowiada usuwanie filmów obrażających lub poniżających innych z powodu ich rasy,...


Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto