A A A

Czy najwyższa pora pożegnać Windowsa 7?

16 marca 2019, 08:00
System operacyjny Windows 7 wciąż cieszy się dużą popularnością wśród użytkowników domowych i biznesowych. Ale nadmierne przywiązanie do tego oprogramowania może słono kosztować.
Czy najwyższa pora pożegnać Windowsa 7?

Dopiero stosunkowo niedawno Windows 10 wyprzedził popularnością starszą wersję oprogramowania Windows 7. Zakończenie wsparcia przez Microsoft może spowodować kilka problemów, chociażby w przedsiębiorstwach oraz mniejszych firmach. Debiut Windowsa 7 w październiku 2009 miał bardzo duże znaczenia dla Microsoftu - firma musiała poprawić swój wizerunek po fiasku, jakim była wersja Windows Vista. Mieliśmy szansę uczestniczyć w tej światowej premierze - nasz archiwalny materiał można znaleźć tutaj. Pod koniec 2018 roku około 35 proc. komputerów z Windows podłączonych do Internetu korzystało z wersji systemu Windows 7.

Microsoft na różne sposoby próbuje zachęcić użytkowników komputerów, aby korzystali z najnowszych wersji systemów operacyjnych. Jednym z przykładów była roczna promocja, która umożliwiała bezpłatną migrację z systemów Windows 7 oraz Windows 8.1 do Windows 10. Wprawdzie akcja spopularyzowała najnowszą wersję "okienek", ale nadal nie brakuje zwolenników poprzednich systemów. Jak wynika z danych Gemiusa w styczniu 2019 roku niemal 16 proc. komputerów używanych w Polsce działało z systemem Windows 7, zaś Windows 10 oraz Windows 8.1 miały po 20 proc. udziału. Niektórzy użytkownicy "siódemki" przyznają, że system jest na tyle dobry, że nie warto płacić za migrację do "dziesiątki".

Warto podkreślić, że wbrew obiegowym opiniom nadal istnieje możliwość darmowej aktualizacji systemów Windows 7 i 8.1 do wyższej wersji. Odmiennie przedstawia się sytuacja w przypadku klientów biznesowych, którzy ponoszą koszty związane z migracją do nowego systemu operacyjnego.

Jak powszechnie wiadomo koncern z Redmond powoli wygasza wsparcie dla tego systemu operacyjnego. O ile "ósemka" będzie wspierana do stycznia 2023 roku, o tyle "siódemka" tylko do 14 stycznia 2020 roku. Według serwisu zdnet.com przedsiębiorcy, którzy nie rozstaną się z Windows 7 Enterprise, otrzymają ofertę płatnych usług.

W pierwszym roku obowiązywania umowy będą płacić 50 dolarów za urządzenie, w kolejnym roku stawka wzrośnie dwukrotnie, zaś w trzecim aż do 200 dolarów. Jeszcze drożej trzeba będzie zapłacić za wsparcie techniczne dla Windows 7 Pro.

Tymczasem, zupełnie niespodziewanie, pierwsza gra w historii Windows 7 otrzymała wsparcie dla DirectX 12 - mowa o "World of Warcraft: Battle for Azeroth". Pomimo faktu, że DX 12 debiutował w okolicach premiery Windows 10 (rok 2015), a nikt nie miał zamiaru tworzyć tej biblioteki z myślą o Windows 7 (użytkownicy tej wersji systemu korzystali z DirectX 11), podjęto decyzję o implementacji DX12 w omawianym dodatku do gry firmy Blizzard.

Firmy produkujące programy antywirusowe, widząc nadal potencjał (finansowy) w wspieraniu Windowsa 7, planują aktualizować swoje programy nawet po oficjalnym zakończeniu wsparcia przez Microsoft. Analogiczna sytuacja miała miejsce po zakończeniu oficjalnego wsparcia dla Windows XP.

System operacyjny Windows 10 posiada szereg innowacji poprawiających wydajność systemu, zarządzanie pamięcią i zmniejszających awaryjność. Wraz z jego wdrożeniem klienci otrzymują dostęp do funkcjonalności niedostępnych w innych wersjach okienek, takich jak asystent głosowy Cortana, inteligentnego logowania Windows Hello, narzędzia do rysowania Windows Ink czy przeglądarki Edge. Nie bez znaczenia jest fakt, iż komputery przeznaczone dla systemu Windows 7 mają co najmniej siedem lat. Tej klasy sprzęt może mieć problemy nie tylko z obsługą OS oraz innych aplikacji. - Zachęcamy do wymiany jednocześnie systemu operacyjnego i komputera. Maszyna nie radząca sobie z systemem Windows 10 potwierdza, że jest wolniejsza niż najtańszy z nowoczesnych modeli - mówi Jacek Kotynia Software Business Unit w firmie Senetic.

Eksperci zatem radzą przesiąść się na "Dziesiątkę". Pomimo tego nie zabraknie użytkowników, którzy zostaną przy Windows 7.

 


Krzysztof Mocek / Informacja prasowa
krzysztof.mocek@firma.interia.pl
Ocena:
Oceń:
Komentarze (1)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
avatar
ravani
19 marca 2019, 04:38
"System operacyjny Windows 10 posiada szereg innowacji poprawiających wydajność systemu, zarządzanie pamięcią i zmniejszających awaryjność. Wraz z jego wdrożeniem klienci otrzymują dostęp do funkcjonalności niedostępnych w innych wersjach okienek, takich jak asystent głosowy Cortana, inteligentnego logowania Windows Hello, narzędzia do rysowania Windows Ink czy przeglądarki Edge." System posiada asystenta głosowego, który powoli zostaje wycofywany, bo nic nie wnosi jeśli chodzi o obsługę urządzeń napędzanych przez OS, logowanie Windows Hello, które na desktopach jest jedynie ciekawostką i przeglądarka Edge, która również jest wycofywana na rzecz nowej przeglądarki na silniku Chrome, bo użytkownicy zrazili się do poprzedniej. Do tego masa innych zapychaczy, przez które system staje się nieobsługiwalną kobyłą, wszechobecne, ciągle psujące się aktualizacje i wiele innych baboli, z którymi Microsoft nie ma zamiaru nic robić. Ostatnio nawet w gry komputerowe ciężko zagrać. Osobiście siedzę jeszcze na Windowsie 7, kiedy skończy się okres wsparcia przesiądę się na 8.1 i albo poczekam do 2023 i zmienię na nowego Windowsa, przyjaznego dla użytkownika a nie robiącego z niego debila, albo zmieniam na Maca i przesiadam się na konsolę. Nie mam zamiaru przesiadać się na Windows 10.
Najnowsze aktualności




Usprawnione Mapy Google'a
18 października 2019
Google ułatwia raportowanie utrudnień w ruchu drogowym oraz dodaje nową funkcję do aplikacji Mapy w wersji na urządzenia z systemem iOS.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto