A A A

Epic ponosi gigantyczne straty w wojnie ze Steamem

13 kwietnia 2021, 14:10
Epic Games Store mógł wygenerować 500 milionów dolarów straty.
Epic ponosi gigantyczne straty w wojnie ze Steamem

Inwestycja w przyszłość?

Epic Games Store czyni coraz odważniejsze kroki w wojnie ze Steamem i powoli rośnie w siłę. Jak się jednak okazuje, koszty obecnej polityki wydawniczej, mającej na celu szybkie zmniejszenie dystansu do rywala, okazują się ogromne. Firma m.in. płaci twórcom za rozdawanie darmowych gier mających przyciągać do sklepu kolejnych klientów. Przy okazji ponosi też ogromne koszty wydawania gier. Przede wszystkim traci na znacząco niższej prowizji od sprzedaży, ale również podpisując z twórcami umowy na wyłączność.

 

Studnia bez dna

Nie wiemy dokładnie, ile firma płaci za akcje z rozdawaniem darmowych kopii, pojawiło się natomiast sporo doniesień dotyczących umów na wyłączność. Jak ogromne są to wydatki, pokazuje przykład Control. Za opóźnienie steamowej premiery o rok Epic zapłacił 10 milionów dolarów. Biorąc pod uwagę, że firma pobiera 12% prowizji od ceny każdego egzemplarza, sklep zanotuje z takiej gry jakiekolwiek zyski dopiero po sprzedaniu 2 milionów kopii – i to zakładając brak jakichkolwiek promocji. W przypadku mniejszych tytułów opłaty za wyłączność nie są oczywiście tak wysokie jak dla największych hitów, ale i tak często pokrywają w całości budżet danej produkcji i zdejmują z twórców jakiekolwiek ryzyko.

Podliczając dotychczasowe koszty działalności Epic Games Store nie może zatem dziwić, że sklep wygenerował w ciągu dwóch lat straty na kwotę 454 milionów dolarów. Szacunkowo w 2021 roku firma będzie mieć dodatkowe 139 milionów dolarów pod kreską. Widać więc, że wojna ze Steamem jest dla producenta dość wyniszczająca. Czy jednak rzeczywiście możemy powiedzieć, że Epic pali pieniędzmi w piecu?

 

Inwestycja w przyszłość?

Jeżeli firma potraktuje to jako inwestycję długoterminową, sklep w końcu powinien zacząć się zwracać. Z roku na rok biznes powoli staje się coraz bardziej rentowny. Działania promocyjne już teraz przyczyniły się do powstania bazy 160 milionów użytkowników. Co prawda to wciąż dużo mniej niż miliard użytkowników Steama, ale dalsze zwiększanie bazy potencjalnych klientów będzie wzmacniać pozycję negocjacyjną Epic wobec twórców.

 

Mniej widoczne korzyści

Trudno patrzyć na firmę jako przyszłego bankruta, biorąc pod uwagę, że Epic jest finansowany m.in. z pieniędzy Tencentu. Jeden z największych obecnie wydawców wywodzących się z Chin ma w Epic spore udziały, a tylko w ostatnim kwartale 2020 roku wygenerował 5,8 miliarda dolarów. Nie zapominajmy też, że osłabianie pozycji Steama jest konkurencyjnemu wydawcy na rękę. Dodatkowo Epic pracuje też nad nową generacją Unreal Engine 5, a niższe prowizje w sklepie dla gier korzystających z tego silnika pozwalają jeszcze bardziej go spopularyzować. Choć w pewnym momencie sklep będzie musiał nieco ograniczyć rozdawnictwo drogich darmówek i przeznaczania ogromnych prowizji za wyłączność, racjonalizacja polityki wydawniczej nie musi wcale nastąpić tak szybko.

fot. Epic Games


Krzysztof Kempski
Tagi: gry, steam
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto