A A A

FCC nie wierzy Muskowi

12 czerwca 2020, 11:30
SpaceX i podobne przedsiębiorstwa mają trudności w uzyskaniu rządowych kontraktów na dostarczanie internetu za pośrednictwem niskoorbirtalnych satelitów.
FCC nie wierzy Muskowi

Firma SpaceX musi udowodnić, że zasługuje na miliardy dolarów z budżetu USA.

Przedstawiciele amerykańskiej Federalnej Komisji Łączności (FCC) oświadczyli, że mają duże wątpliwości co do tego, czy SpaceX zdoła dostarczyć użytkownikom łącza szerokopasmowe, w których opóźnienia transmisji będą mniejsze niż 100 ms.

Założona przez Elona Muska firma SpaceX chce wystartować w ogłoszonym przez rząd Stanów Zjednoczonych przetargu na dostarczanie łączy sieciowych dla terenów wiejskich i słabo zaludnionych, opłacanym ze środków uruchomionego przez FCC funduszu RDOF (Rural Digital Opportunity Fund).

 

16 mld dolarów do wzięcia

Na opłacenie rozwoju sieci szerokopasmowej na terenach słabo zurbanizowanych władze USA zamierzają wydać 16 mld dolarów (w transzach o wartości 1,6 mld dolarów przez najbliższe 10 lat). Usługodawcom chcącym skorzystać z funduszu postawiono m.in. następujące warunki:

• prędkość transmisji w kierunku do abonenta (downlink) musi wynosić co najmniej 25 Mb/s;

• prędkość transmisji w kierunku od abonenta (uplink) musi wynosić co najmniej 3 Mb/s;

• opóźnienia w transmisji muszą być mniejsze niż 100 ms.

SpaceX umieściła już na orbicie niemal 500 satelitów; mają one m.in. wejść w skład systemu Starlink, zapewniającego szerokopasmowe łącza do sieci. Cała konstelacja Starlink ma składać się docelowo z ok. 12 tys. satelitów niskoorbitalnych (Low Earth Orbit, LEO), umieszczonych na wysokościach 540 i 570 km nad Ziemią. Zdaniem projektantów systemu orbitery te będą znajdować się na tyle nisko, że system zdoła sprostać stawianym przez FCC wymaganiom dotyczącym opóźnień. Szef komisji Ajit Pai ma jednak co do tego wątpliwości.

 

Nie tylko orbita

FCC przyznaje co prawda, że jeśli chodzi o czas transmisji sygnału, to satelity LEO mają przewagę nad orbiterami geostacjonarnymi (które znajdują się ponad 35 tys. kilometrów nad Ziemią). Mimo to komisja podejrzewa, że SpaceX i podobni usługodawcy nie zapewnią opóźnień mniejszych niż 100 ms.

Przedstawiciele SpaceX mówią z kolei, że odpowiadają wyłącznie za segment satelitarny – w tym przypadku opóźnienia w transmisji sygnału na drodze do satelity i z powrotem będą co najmniej 5-krotnie mniejsze niż 100 ms. Operatorzy satelitów nie mają natomiast wpływu na opóźnienia w części naziemnej, wynikające z przetwarzania pakietów, routingu i dostarczania pakietów danych do odbiorców. Według przedstawicieli firmy sieć Starlink będzie w stanie zapewnić komfortową obsługę gier online.

Przetarg na uruchomienie łączy opłacanych z funduszy publicznych rozpocznie się 29 października br. Starlink chce oferować usługi w północnej części USA i w Kanadzie już od bieżącego roku, a w 2021 r. dostarczać łącza w skali całego świata.

fot. Starlink


Adam Wiśniewski
Ocena:
Oceń:
Komentarze (1)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
avatar
restaumator
12 czerwca 2020, 14:27
Poczekajmy jak wprowadzą LI-FI, gdzie nośnikiem internetu będzie światło dzienne.
Najnowsze aktualności

Hakerzy zaatakowali media
31 lipca 2020
Od co najmniej 3 lat hakerzy włamują się do portali informacyjnych. Na celownik wzięli też media w Polsce.



Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto