A A A

Gdzie trafiają elektrośmieci i jaki jest ich późniejszy los?

2 sierpnia 2017, 14:30
Nabywamy daną rzecz, szybko ją zużywamy i wyrzucamy. Stymuluje to wzrost gospodarki, ludzie mają pracę i pozornie wszyscy są zadowoleni z takiej sytuacji. Mało kto interesuje się jednak losem elektrośmieci, których z roku na rok produkujemy coraz więcej.
Gdzie trafiają elektrośmieci i jaki jest ich późniejszy los?

Teoretycznie metody skutecznego recyklingu są skutecznie rozwijane, a w nowoczesnych przetwórniach śmieci mogą zostać w bezpieczny dla środowiska sposób przerobione i zutylizowane. W końcu rośnie nasza świadomość ekologiczna. Co więcej, taki proces pozwala na odzyskanie wielu cennych metali. Często jednak elektrośmieci są skupowane przez firmy, które wywożą je do krajów rozwijających się. Jest to dużo tańsze rozwiązanie, niż kosztowne przetworzenie. Przykładowo recykling komputera w kraju rozwiniętym kosztuje ok. 30 dolarów, a na wysypisku w Indiach, Chinach lub Afryce - już tylko 2 dolary.

Unijne rozporządzenie zakazuje wywozu niebezpiecznych odpadów do krajów, które nie należą do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Przedsiębiorstwa wywożące e-śmieci deklarują, że przewożą oni sprzęt wciąż nadający się do użytku. Korzystać by z niego mieli mieszkańcy biednych krajów, tymczasem w praktyce ponad trzy czwarte transportowanych urządzeń nie nadaje się nawet do naprawy. Elektrozłom trafia ostatecznie na archaiczne wysypiska.

„Pozornie droga w naprawie usterka może zostać naprawiona bardzo niskim kosztem" - mówi Piotr Pachota z GoRepair.pl. „Dotyczy to np. rozbitej szybki w smartfonie. Koszt jej wymiany jest wielokrotnie niższy niż cena nowego urządzenia" - dodaje. Do szybszej zmiany modelu na nowy zachęca również niewymienna bateria, której parametry z czasem ulegają pogorszeniu, czy podzespoły przylutowane na stałe do płyty głównej. W taki sposób firmy wpływają faktycznie na szybsze postarzanie produktu.

Tutaj zaczyna się kolejny rozdział w życiu zużytych produktów. Przychodzą po nie najubożsi - zarówno dzieci, dorośli, jak i osoby starsze, dla których to często jedyny sposób na jakikolwiek zarobek. Zajmują się oni rozbiórką sprzętu, a potem wypalają z poszczególnych podzespołów metal w prowizorycznych miejscach do recyklingu. Szukają również najdrobniejszych kawałków cennych surowców. Materiały te są skupowane już na miejscu przez pośredników i następnie są transportowane przykładowo do Chin.

Nieumiejętnie przeprowadzany proces odzyskiwania metali prowadzi do chorób wśród osób trudniących się tym zajęciem. Do środowiska trafiają metale ciężkie, dioksyny i wiele innych trujących związków chemicznych, a poszukiwacze pracujący na wysypiskach mają kontakt z rtęcią, ołowiem, azbestem czy kadmem. Wskutek tego tamtejsi mieszkańcy mają problemy zdrowotne - pylicę, astmę, bóle głowy, poparzenia, wysypki czy problemy z oddychaniem.Najczęściej przytaczanym przykładem miasta-wysypiska jest Guiyu w Chinach. Próbą recyklingu elektrośmieci zajmuje się tam ponad 100 tysięcy osób - kiepsko opłacane zajęcie okupione jest zwiększonym prawdopodobieństwem zachorowania na wiele chorób.

Niestety nie zanosi się na to, że takie praktyki zostaną prędko zaprzestane. W końcu wywiezienie elektronicznych odpadów pozostaje znacznie bardziej opłacalne od recyklingu zgodnego z normami bezpieczeństwa w krajach rozwiniętych.Statystyki pozostają nieubłagane - będziemy produkować coraz więcej elektrośmieci i nic nie wskazuje na zmianę tego trendu w najbliższej przyszłości. Oczywiście, wiele instytucji alarmuje o tragicznej sytuacji w krajach trzeciego świata. Niestety, wiadomości te pozostają najczęściej bez żadnej informacji zwrotnej, a producenci zdecydowanie nie poczuwają się do odpowiedzialności za „drugie życie" swoich produktów.


Krzysztof Mocek / Informacja prasowa
krzysztof.mocek@firma.interia.pl
Ocena:
Oceń:
Komentarze (15)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
insanebear
insanebear
4 sierpnia 2017, 11:25
~Anonim napisał(a): (...) koronny dowód na brak świadomości ekologicznej. Środowisko mamy TYLKO JEDNO.  Nauczmy się je szanować póki czas. Jak dla mnie, zostawienie TV pod śmietnikiem jest bardziej pro-ekologiczne niż dzwonienie do firmy utylizującej która produkuje ogromne ilości spalin i zużywa też duże ilości energii. To coś jak z samochodami na prąd - super ekologiczne z pozoru ale ich produkcja do ekologicznych nie należy. Poza tym przeczytaj może ten artykuł z pierwszego postu. Po tym co wypisujesz wynika że w ogóle go nie czytałeś. ...albo jesteś związany z jakąś firmą tego typu :)
avatar
~Anonim
4 sierpnia 2017, 11:14
ptrick: To Ty tak uważasz, że wyrzucenie do śmietnika a zostawienie pod śmietnikiem to różnica. Jednak obawiam się, że policja bądź straż miejska może mieć na ten temat odmienne zdanie :oczy: . Przecież nawet w instrukcji obsługi danego urządzenia (pralki, lodówki, TV, golarki, strzyżarki, itp.) piszą, żeby zużyty sprzęt oddawać do specjalnego punktu zajmującego się utylizacją elektroniki. A jeśli ktoś się do tego nie stosuje, to jest to koronny dowód na brak świadomości ekologicznej. Środowisko mamy TYLKO JEDNO.  Nauczmy się je szanować póki czas.
ptrick
ptrick
4 sierpnia 2017, 10:45
~Anonim napisał(a): insanebear: Na pewno zostawienie przykładowego TV pod śmietnikiem nie jest legalne. Grozi za to kara do 500 zł. Poniżej cytat: [quote] [align=center]Uwaga![/align] Za wyrzucenie elektroniki do kubła na śmieci grozi 500-złotowy mandat, a jeśli go nie przyjmiemy, grozi nam kara grzywny nawet do 5 tys. złotych. Nie widziałam jeszcze nałożenia takiej kary w praktyce na Kowalskiego wyrzucającego komórkę do osiedlowego kontenera, ale kto wie… Źródło: http://gadzetomania.pl/25880,zlom-elektroniczny-jak-sie-go-pozbyc-zgodnie-z-prawem Więc chyba lepiej zadzwonić do firmy utylizującej, niż płacić 500 zł. kary? :oczy: [/quote] Za wyrzucenie do kubła na śmieci, a nie zostawieniem go pod śmietnikiem do zabrania.
insanebear
insanebear
4 sierpnia 2017, 10:37
Nie wiem gdzie mieszkasz ale u mnie (małe miasto) taki TV zniknie szybciej spod śmietnika (nawet z prywatnej posesji) niż ktoś przyjedzie wlepić mi mandat ;)
avatar
~Anonim
4 sierpnia 2017, 10:09
insanebear: Na pewno zostawienie przykładowego TV pod śmietnikiem nie jest legalne. Grozi za to kara do 500 zł. Poniżej cytat: [quote] [align=center]Uwaga![/align] Za wyrzucenie elektroniki do kubła na śmieci grozi 500-złotowy mandat, a jeśli go nie przyjmiemy, grozi nam kara grzywny nawet do 5 tys. złotych. Nie widziałam jeszcze nałożenia takiej kary w praktyce na Kowalskiego wyrzucającego komórkę do osiedlowego kontenera, ale kto wie… Źródło: http://gadzetomania.pl/25880,zlom-elektroniczny-jak-sie-go-pozbyc-zgodnie-z-prawem [/quote] Więc chyba lepiej zadzwonić do firmy utylizującej, niż płacić 500 zł. kary? :oczy:
insanebear
insanebear
4 sierpnia 2017, 09:58
~Anonim napisał(a): insanebear: Takie praktyki raczej nie są do końca legalne. Od tego są specjalne firmy zajmujące się utylizacją elektroniki. (...) Po co niepotrzebnie zaśmiecać środowisko? Czy legalne to nie wiem ale ogólnie ja nadaję tym śmieciom drugie życie i nie zaśmiecam środowiska. Paradoksalnie bardziej robisz to Ty :)
ptrick
ptrick
4 sierpnia 2017, 09:11
To musisz chyba żyć w jakiejś innej strefie klimatycznej, gdzie cały czas jest gorąco. :E koneton napisał(a): To jest wersja optymistyczna. Większość elektrośmieci ląduje w Azji (Indie, Bangladesz itd.) gdzie jest rozmontowywana w tragicznych warunkach, z olbrzymią szkodą dla środowiska. Tak wygląda ta Twoja utylizacja i o tym właśnie jest ten artykuł.
avatar
~Anonim
4 sierpnia 2017, 07:35
ptrick: Czytałem, ale w takie upały mózg mi gorzej pracuje :jezor: . To może mi objaśnisz o co chodzi skoro rozumiesz? Ja mówię o pozbywaniu się elektrozłomu, a wszyscy chyba próbują naświetlić drugą stronę sprawy, czyli to ile chińczyków ma z tego robotę - czy tak? :oczy:
ptrick
ptrick
3 sierpnia 2017, 11:29
Dawidzie, Ty na serio nie przeczytałeś chyba tego artykułu, albo totalnie go nie zrozumiałeś.
avatar
~Anonim
3 sierpnia 2017, 09:50
insanebear: Takie praktyki raczej nie są do końca legalne. Od tego są specjalne firmy zajmujące się utylizacją elektroniki. Poszukaj w "Google".  Może i taka firma działa w Twojej okolicy. Po co niepotrzebnie zaśmiecać środowisko? :oczy:
insanebear
insanebear
3 sierpnia 2017, 09:42
Ja zostawiam elektrośmieci pod śmietnikiem - zawsze ktoś przygarnie :)
koneton
koneton
2 sierpnia 2017, 15:18
To jest wersja optymistyczna. Większość elektrośmieci ląduje w Azji (Indie, Bangladesz itd.) gdzie jest rozmontowywana w tragicznych warunkach, z olbrzymią szkodą dla środowiska. Tak wygląda ta Twoja utylizacja i o tym właśnie jest ten artykuł.
avatar
~Anonim
2 sierpnia 2017, 15:12
koneton: No, czytałem.  Podobną historię słyszałem w popularnonaukowym programie "Galileo". Tam też właśnie pokazywali jak jakaś firma przyjmuje np. stare telefony komórkowe, konsole, TV - i nadają im "drugie życie", a później znowu puszczają do obiegu.
koneton
koneton
2 sierpnia 2017, 15:02
Dawidzie, czy czytałeś ten artykuł?
avatar
~Anonim
2 sierpnia 2017, 14:56
Witam! Nie wiem jak inni, ale ja ZAWSZE jak coś się zepsuje dzwonię po specjalną firmę zajmującą się utylizacją sprzętów elektrycznych i elektronicznych. Przyjeżdżają, zabierają i... Dzięki temu nie muszę zepsutych bądź w inny sposób zużytych gadżetów elektronicznych wyrzucać byle gdzie (np. do śmietnika). Poza tym... Zauważyłem, że większość sklepów również oferuje odbiór zużytego sprzętu przy zakupie nowego :oczy: .
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto