A A A

Huawei Mate 40 Pro – premiera nowych smartfonów

22 października 2020, 17:30
Huawei, pomimo ciągłych przepychanek z amerykańskimi władzami, nie ustaje w wysiłkach, by pokazać, że jest czołowym producentem smartfonów. A zaprezentowane dziś smartfony Huawei z serii Mate 40 Pro są tego najlepszymi przykładami.
Huawei Mate 40 Pro – premiera nowych smartfonów

Co wewnątrz piszczy

Sercem nowych smartfonów firmy Huawei jest najpotężniejszy układ tego producenta – procesor Kirin 9000. Pracuje z maksymalną częstotliwością 3,13 GHz i został wykonany w 5-nanometrowym procesie technologicznym, co przekłada się na bardzo wysoką wydajność i wyższą efektywność energetyczną w porównaniu z poprzednią generacją serii Mate, ale i z konstrukcjami konkurencji. Nowy Kirin według producenta jest 10% szybszy od Snapdragona 865+. Huawei podkreśla również, że ma najpotężniejszy w historii smartfonów Huawei procesor graficzny – to 24-rdzeniowy Mali-G78, który jest również o przeszło połowę szybszy od układu graficznego zastosowanego w Snapdragonie 865+.

Ogółem w układzie SoC znajduje się ponad 15,3 miliarda tranzystorów, co czyni ten układ najgęstszą architekturą zastosowaną do tej pory w smartfonach. Kirin 9000 został też wyposażony w integrowany modem Balong 5G – jest więc pierwszym na świecie chipem na podwójną piątkę: zapewnia łączność 5G przy technologii 5 nm.

Huawei Mate 40 Pro

Ekran i bateria

Huawei Mate 40 Pro i Pro+ zostały wyposażone w ekrany OLED o przekątnej 6,76 cala z rozdzielczością 2776x1344 i krawędziami zakrzywionymi w 88 stopniach. Częstotliwość odświeżania to 90 Hz – co ciekawe, Huawei twierdzi, że coraz częściej pojawiające się w smartfonach z wyższej półki 120 Hz nie byłoby żadnym problemem – niższa wartość jest tu świadomym wyborem, który stanowi kompromis między wrażeniami z użytkowania a poborem mocy, która rośnie wraz ze wzrostem częstotliwości odświeżania. Wyświetlacz reaguje na dotyk z próbkowaniem 240 Hz i został wyposażony w zintegrowany czytnik linii papilarnych.

Bateria ma pojemność 4400 mAh i producent deklaruje, że wystarczy na niecałe 10 godzin bardzo intensywnego użytkowania. A gdy się rozładuje, to telefon przywrócimy do życia, korzystając z ładowarki 66 W – w ciągu roku Huawei poprawił więc mechanizm szybkiego ładowania o 26 W. Lepiej jest również w przypadku ładowania bezprzewodowego – tutaj sprzęt bez kabla obsłuży ładowarkę 50 W. Jako ciekawostkę można wspomnieć o tym, że bateria, jak i telefon jako całość, są znacząco bardziej odporne na zimno. Energię można uzupełniać nawet w temperaturze -5 st. C, a smartfon działa wówczas normalnie.


Możliwości fotograficzne

Mate 40 Pro oddaje do dyspozycji użytkownika aparat składający się z obiektywu 50 Mpix, któremu partnerują szerokokątny Ultrawide Cine 20 Mpix oraz moduł tele 12 Mpix o pięciokrotnym powiększeniu optycznym i odpowiedniku 125-milimetrowej ogniskowej. Ogółem mamy do dyspozycji 10-krotny zoom hybrydowy oraz zoom cyfrowy 50x. Serwis DxO potwierdził możliwości telefonu, przyznając mu tytuł najlepszego pod względem fotografii smartfona w rankingu DxO Mark.

W przypadku modelu Pro+ dostaniemy zaś wspomniane wcześniej dwa obiektywy z matrycami 50 i 20 Mpix, które uzupełnią moduły tele o zoomem 10x i rozdzielczości 8 Mpix (ekwiwalent 240 mm) oraz drugi z przybliżeniem 3x i rozdzielczością 12 Mpix (ekwiwalent 70 mm).

Tym, co producent podkreśla szczególnie wyraźnie, są możliwości wideo nowego smartfona. Będziemy mogli nagrywać 4K z HDR, dzięki Low Light Video zarejestrujemy materiał wideo o różnych ekspozycjach jednocześnie. Jest również stabilizacja obrazu Steady Shot i XD Fusion HDR Engine, a materiały wideo charakteryzują się wysoką jakością, nawet w słabych warunkach oświetleniowych czy w sytuacji nagrywania w ruchu – zaprezentowane materiały pokazują, że telefon może się obyć bez gimbala, rejestrując nieporuszone klipy. Da się też bez ograniczeń nagrywać materiał 240 fps, a także stosować tryb 240 fps przy łapaniu ujęć za pomocą kamery selfie.


Przyjemniejsza obsługa

Obudowy pokazanych smartfonów są odporne na kontakt z cieczą. W przypadku Mate 40 Pro i Pro+ mamy zgodność z normami IP68 – smartfony są więc pyłoszczelne i zabezpieczone przed całkowitym zanurzeniem w wodzie. Niestety, okupione zostało to brakiem gniazda słuchawkowego.

Uwagę przyciągają również drobne zmiany i udoskonalenia w interfejsie. Przyciski głośności nie zniknęły: są po lewej stronie, nad przyciskiem zasilania. Jeśli jednak zechcemy zmienić natężenie dźwięku lewą ręką, wystarczy stuknąć dwukrotnie palcem w krawędź obudowy, a pojawi się pasek głośności – wystarczy wówczas przesunąć palcem po krawędzi, by dostosować głośność. Huawei promuje też sterowanie systemem gestami w postaci odpowiednich przesunięć palcem po ekranie, co zastępuje tradycyjne dla Androida przyciski ekranowe – bardziej konserwatywni użytkownicy mogą jednak powrócić do klasycznego sposobu zawiadywania telefonem.

Mamy też możliwość pracy z trzema aplikacjami jednocześnie. Podzielony ekran pozwala uruchomienie dwóch programów obok siebie, a trzeci przywołamy w pływającym oknie ekranowym. Producent pochwalił się też możliwością współpracy między urządzeniami Huawei – np. laptopem, a Mate 40. Choć nie jest to nowość (niedawno testowałem tę możliwość z telefonem Honor View 20 i testowanym w PC Formacie dwa tygodnie temu laptopem Huawei), to w przypadku premierowego smartfona można w ten sposób na ekranie notebooka wywołać do trzech okien aplikacji zgromadzonych na telefonie.

Huawei Mate 40 Pro

Pierwsze wymienione urządzenie trafia do sprzedaży w trzech kolorach: czarnym, białym oraz srebrnym – obudowa została tu wykonana ze szkła, które prócz dominującej barwy mieni się również innymi kolorami, czym przypomina trochę efekt perły i wygląda przyzwoicie. Natomiast Mate 40 Pro+ możemy kupić w kolorach ceramicznym białym i ceramicznym czarnym. Mate 40 Pro z 8 GB RAM i 256 GB pamięci na dane będzie kosztować 1200 euro, zaś Pro+ z 12 GB RAM i 256 GB flasha – 1400 euro.

Huawei pochwalił się również, że ich sklep trafił do trójki największych sklepów z aplikacjami na świecie. Ten intensywny rozwój to rzecz jasna próba poradzenia sobie z amerykańskimi sankcjami i faktem, że choć sprzętowo Mate 40 Pro zapowiada się na jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy telefon na świecie, to w społeczeństwach zachodnich jego możliwości może ograniczyć brak dostępu – no, przynajmniej oficjalny – do usług Google’a. Jak to wygląda w praktyce, napiszemy już niedługo – recenzja Mate’a 40 Pro już wkrótce na stronie WWW PC Formatu.


Grzegorz Karaś
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto