A A A

Kolejne problemy z ochroną prywatności na Zoomie

3 kwietnia 2020, 14:30
Nie ustają kłopoty aplikacji Zoom z ochroną danych osób korzystających z platformy.
Kolejne problemy z ochroną prywatności na Zoomie

Jeszcze niedawno Zoom był aplikacją znaną całkiem wąskiej grupie osób. Jednak wraz z rozprzestrzenieniem się koronawirusa i powszechną kwarantanną z dnia na dzień stał się jedną z najważniejszych usług komunikacyjnych na świecie. A to spowodowało wzrost zainteresowania bezpieczeństwem korzystania z tej platformy.

Jak się okazało, Zoom ma problem z prawidłowym informowaniem o szyfrowaniu swoich połączeń. Jeszcze wcześniej wyszło na jaw, że aplikacja wysyła pewne dane do Facebooka, nawet jeśli użytkownicy Zooma nie mają tam konta. Jakby tego było mało, ujawniono również, że Zoom miał zaimplementowane narzędzie LinkedIn Sales Navigator, które potajemnie wyświetlało dane użytkownika z portalu LinkedIn.

Zdaniem dziennikarzy z „New York Times", którzy odkryli to działanie, nie jest problemem, że Zoom może pobierać dane z LinkedIna – największym problemem jest to, że system wdrożony przez Zoom zastępuje ustawienia prywatności zadeklarowane przez użytkownika. A zatem nawet jeśli włączymy się do konferencji, występując pod pseudonimem i z fałszywymi danymi, to prawdziwe informacje o nas i tak zostaną pobrane i przekazane do organizatora wirtualnego spotkania.

Uczestnik konferencji nie jest świadomy, że osoba ją prowadząca może łatwo uzyskać wiele danych o każdym z członków spotkania. Dowie się ona, gdzie kto przebywa, pozna stanowisko pracy uczestników, ich historię zawodową itp. Wystarczy, że osoba zaproszona na konferencję wprowadziła wymagane podczas logowania nazwisko i adres e-mail.

Po tym jak „Times" opublikował swoje odkrycia, Zoom wydał oświadczenie, w którym zapewnił, że usuwa narzędzie LinkedIn Sales Navigator. Nie eliminuje to jednak do końca problemu prywatności. O ostrożne korzystanie z platformy apeluje nawet FBI, informując o tzw. Zoom-bombingu, podczas którego trolle mogą doprowadzić do zerwania spotkania.

Wydaje się, że Zoom ma trochę do zrobienia, zanim zasłuży na tytuł „Ulubionej usługi pandemicznej". Minimum to przeprowadzenie audytu własnych praktyk i szybkie naprawienie ujawnionych problemów.

Wiele firm wprost zabrania używania komunikatora Zoom. Należy do nich m.in. przedsiębiorstwo Space X założone przez Elona Muska.

fot. StartupStockPhotos – Pixabay


Piotr Rabiej
Tagi: szyfrowanie
Ocena:
Oceń:
Komentarze (1)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
avatar
ClearOne
6 kwietnia 2020, 10:01
Takie są uroki korzystania z publicznych usług. Jeśli ktoś chce mieć rozwiązanie tylko dla swojej organizacji, najlepiej kupić dedykowane wdrożenie. COLLABORATE Space jest dostępne on-premise. Skype for Business kiedyś było dostępne jako on-premise także, ale MS Teams nie jest.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto