A A A

Mass Effect: Andromeda – kosmiczna przygoda powraca

25 kwietnia 2017, 09:15
Gry z serii Mass Effect to jedne z najbardziej docenionych produkcji studia Bioware. Kolejna część miała być nowym, wielkim powrotem do epickiego świata ukochanego przez tysięcy graczy. Czy udało się spełnić te wymagania?
Mass Effect: Andromeda – kosmiczna przygoda powraca

Fabuła i mechanika

Historia opowiedziana w nowej odsłonie serii zaczyna się mniej więcej pomiędzy drugą, a trzecią częścią Mass Effecta. Wtedy to startuje olbrzymie przedsięwzięcie - Inicjatywa Andromeda, mające na celu przetransportować i zasiedlić nowy, olbrzymi świat. W tym celu galaktyczny rząd wysyła w 600-letnią podróż potężne arki wyładowane po brzegi przedstawicielami każdej z ras, w tym nas - ludzkiego bohatera (kobietę lub mężczyznę) oraz nasze rodzeństwo. Oczywiście niedługo przyjdzie nam czekać na pierwsze zwroty akcji. Zaraz po przebudzeniu z długiej hibernacji okazuje się, że nie wszystko idzie zgodnie z planem i oto zostajemy wplątani we wciągającą, acz miejscami infantylną historię.

Podobnie jak w poprzednich grach z serii i tutaj możemy samemu stworzyć swojego awatara. Bioware udostępniło nam spory zakres różnych fryzur, karnacji, dodatków, które możemy w prosty sposób dopasować do własnych preferencji. Kreator wprawdzie nie jest szczególnie rozbudowany, ale po kilku próbach każdemu powinno udać się wymodelować „coś" strawnego. Jak przystało na grę cRPG, w trakcie zabawy możemy awansować naszego bohatera. System rozwoju doczekał się niemałej zmiany, ponieważ z gry zniknął wybór klas postaci. Teraz rozwojem naszego protagonisty możemy pokierować niemal dowolnie. Za punkty zdobyte w trakcie awansu odblokowujemy kolejne skille w każdym z trzech drzewek rozwoju - walki, biotyki oraz technologii. W danym momencie możemy wprawdzie używać jedynie 3 wybranych umiejętności, jednak gra umożliwia nam przypisanie do postaci kilku profili bojowych, które możemy zmieniać w locie.

Wspomniałem wcześniej o historii. Ta bez wątpienia była największym atutem pierwszej serii. Trzymające w napięciu odkrycia, dojrzała opowieść, epickie, niemal filmowe przerywniki czyniły z Mass Effecta grą lepszą od reszty. Wyraźnie widać, że Andromeda stara się dorównać wielkiemu poprzednikowi, czyni to jednak niesamowicie niezgrabnie. Pomimo, że niekiedy fabuła potrafi ścisnąć za serce, a nawet zmusić gracza do szerszych przemyśleń, to jednak w ogólnym rozrachunku okazuje się prosta, dziecinna, a niekiedy też nudna.

W jej trakcie przyjdzie nam zwiedzić 7 odmiennych, dużych i naprawdę ciekawych planet na których wręcz roi się od wszelkiej maści zadań. Wśród nich trafią się zarówno te trzymające w napięciu jak i typowe „wydłużające" grę, w stylu - idź w dane miejsce, wystrzelaj przeciwników i podnieś loot ze skrzyni. Szkoda tylko, że tych drugich jest wyraźnie więcej. Po tym ogromnym świecie możemy przemieszczać zarówno na piechotę jak i za pomocą terenowego pojazdu nazwanego Nomadem. Na szczególną pochwałę zasługuje model jazdy, który sprawa tak dużo frajdy, że człowiek może niemal zapomnieć o dostępnej opcji szybkiej podróży. Nasz pojazd nie tylko chroni nas przed szkodliwymi warunkami panującymi na danej planecie, ale umożliwia także zbieranie minerałów. Te możemy przeznaczyć na wytwarzanie nowych pancerzy, broni lub modyfikatorów. By móc bawić się w rzemieślnika trzeba jednak wcześniej odkryć wystarczającą liczbę punktów badań - tu z pomocą przychodzi nowość w serii, skaner, który pozwala nam „prześwietlić" faunę i florę i dostarczyć dodatkowe informację na jej temat.

W grze nie zabrakło oczywiście walki, która zaraz po jeździe Nomadem stanowi największy atut Andromedy. Jest dynamiczna, szybka i często wymagająca (zwłaszcza na wyższych poziomach trudności). W jej trakcie nasza postać może skakać, latać (jet-pack!), a nawet szybko teleportować się w inne miejsca. Ogrom różnorodnych umiejętności nie pozwala nam się nudzić, a szybka zmiana profili bojowych umożliwia dostosowywanie swojej taktyki pod danego przeciwnika. Wszystko to oprawione naprawdę świetnymi efektami zarówno graficznymi jak i dźwiękowymi. Najlepiej czuć to w trybie multiplayer, który pomimo, że nie różni się w założeniach od tego znanego z Mass Effect 3, jest jednak o wiele bardziej wciągający.

Kwestie techniczne

Andromeda działa na opracowanym przez studio DICE silniku Frostbite, który pozwala wykreować naprawdę piękne widoki. Planety i ich otoczenie niejednokrotnie zmuszają nas do zatrzymania się i najzwyklejszego podziwiania okolicy. Niestety gorzej wypadają same modele postaci, które prezentują się delikatnie mówiąc sztucznie i plastikowo. W odbiorze historii nie pomaga także całkowicie niedopracowana animacja twarzy, a także liczne inne niedoróbki. Wśród nich szczególnie uciążliwe są liczne bugi i glitche. Niejednokrotnie nasza postać potrafi przenikać przez tekstury oraz modele, lub zanurzyć się w podłodze. Kilka razy mieliśmy także problem z oddaniem questu z powodu nieaktywnej ikony rozmowy. Należy jednak dodać, że Bioware zdaje sobie sprawę z istniejących problemów i obiecało naprawić błędy w najbliższym czasie. Niedawno wydany patch 1.05 udowodnił, że gra jest możliwa do załatania więc warto być cierpliwym.

Podsumowanie

Na nowego Mass Effecta gracze czekali dobre kilka lat. Wśród wielu opinii można wyczytać, że Andromeda w większości nie spełniła ich oczekiwań. Mniej dojrzała fabuła, spora ilość bugów i tragiczne animację jeszcze przez długi czas będą ciążyć nad dziełem BioWare Montreal. Jeśli jednak zapomnimy na chwilę o tych problemach, okaże się, że Andromeda jest naprawdę niezłym tytułem oferującym ogromny świat i całą masę mniej lub bardziej ciekawych zadań do wykonania. Warto więc poczekać na kolejne patche i nie nastawiać się do gry z góry negatywnie, bowiem drzemie w niej wielki potencjał i długie godziny świetnej zabawy.


PC Format
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności

Bez mapy do celu
23 stycznia 2020
Facebook tak wytrenował sztuczną inteligencję, aby roboty mogły odnajdywać drogę bez korzystania z mapy.



Wyprawa w głąb mózgu
23 stycznia 2020
Koncern Google publikuje największą do tej pory mapę połączeń mózgowych w wysokiej rozdzielczości.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto