A A A

Moduły TPM 2.0 mocno podrożały przez Windowsa 11

28 czerwca 2021, 13:00
Internetowi sprzedawcy próbują zarobić na panice użytkowników.
Moduły TPM 2.0 mocno podrożały przez Windowsa 11

Spora niespodzianka

Tuż po ujawnieniu wymagań sprzętowych Windowsa 11 duże poruszenie wśród użytkowników wywołało umieszczenie na liście układu TPM 2.0. Jest to specjalny moduł szyfrujący, niezbędny do wdrożenia niektórych zabezpieczeń. Generowane za jego pomocą klucze szyfrowania są przechowywane w specjalnym mikroukładzie, co znacząco poprawia bezpieczeństwo użytkownika. Jeżeli program sprawdzający konfigurację sytemu nie wykryje modułu, wyświetlony zostaje komunikat o braku zgodności z Windowsem 11. Ponieważ takie układy nie są popularne w komputerach stacjonarnych (co innego w laptopach), użytkownicy zaczęli obawiać się, że nie będą mogli zaktualizować systemu.

 

Okazja, by zarobić

TPM 2.0 można jednak dokupić jako dodatkowy moduł. Wielkie zainteresowanie premierą nowego systemu doprowadziło do znacznego wzrostu cen takich układów. Kosztowały one przed prezentacją Windowsa 11 około 20 dolarów; obecnie ceny osiągnęły poziom 100 dolarów. Trend ten napędziła aktywność tzw. skalperów, czyli osób wykupujących całe partie wybranego towaru, by następnie zarabiać na jego słabej dostępności.

W praktyce handlarze zarabiają na nieświadomości klientów, którzy w wielu przypadkach nie zdawali sobie sprawy z istnienia modułu TPM i nie znali jego ceny. Dokumentacja Microsoftu zdradza też, że w praktyce wystarczy TPM 1.2, by system mógł działać prawidłowo. Obecność TPM można też w wielu przypadkach łatwo sprawdzić. Informacje na jego temat wyświetlimy wciskając kombinację klawiszy [Windows]+[R] i wpisując w wywołanym oknie komendę „tpm.msc”. Czasami zdarza się, że moduł jest domyślnie wyłączony przez producenta komputera.

 

Będą wyjątki

Microsoft zapowiedział ponadto, że w pewnych sytuacjach system będzie działać również na maszynach pozbawionych modułu TPM. Inna sprawa to fakt, że układ nie jest legalny w państwach takich jak Chiny czy Rosja, co mogłoby oznaczać dla giganta z Redmond utratę sporej części przychodów.

fot. Microsoft


Krzysztof Kempski
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto