A A A

National Emergency Library udostępnia 1,4 mln książek

2 kwietnia 2020, 14:40
Jak się okazuje, pandemia może przyspieszyć rozstrzygnięcie sporu o ochronę praw autorskich w erze cyfrowej.
National Emergency Library udostępnia 1,4 mln książek

Czas epidemii, izolacji i kwarantanny przyczynił się do powstania sporu między Internet Archive (IA) a amerykańską gildią autorów. Ten pierwszy uwolnił do powszechnego obiegu ponad 1,4 mln cyfrowych książek, z których obecnie można korzystać bez ograniczeń. Oburzeni autorzy twierdzą, że ta decyzja zagraża ich egzystencji, ponieważ wiele udostępnionych utworów chronionych jest prawem autorskim.

Internet Archive to jedno z największych na świecie archiwów internetowych. Jego zarząd na wieść o pandemii zdecydował się udostępnić dla wszystkich wchodzącą w skład IA bibliotekę National Emergency Library. Argumentował to faktem, że obecnie zdecydowana większość bibliotek i archiwów jest zamknięta i niedostępna dla uczniów, studentów, pracowników naukowych i innych czytelników. Posunięcie to spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem użytkowników IA.

Zasoby Internet Archive to jednak nie tylko skany wydawnictw z domeny publicznej, ale też zdigitalizowane książki wielu współczesnych autorów, w tym również polskich. Do tej pory można z nich było korzystać na zasadach podobnych do tradycyjnych wypożyczalni. Kto chciał konkretny tytuł przeczytać, musiał podać swoje dane, poczekać, aż konkretne dzieło się zwolni, i uzyskać do niego dostęp. Każdą książkę można było w ten sposób wypożyczyć na 2 tygodnie.

Teraz ograniczenia zostały zniesione i – jak ogłosiła Internet Archive – taki stan potrwa co najmniej do 30 czerwca br. Warto wspomnieć, że zasoby dostępne są z każdego miejsca dla świecie, mogą więc z nich korzystać także Polacy.

Działanie takie oburzyło jednak autorów, którzy stwierdzili, że IA przedkłada problem epidemii Covid-19 i jej skutków ponad prawa autorskie. Wypożyczający bronią się, twierdząc, że zgodnie z zapisami prawa autorskiego nieograniczone wypożyczanie nie narusza obowiązujących regulacji, a rząd uznaje National Emergency Library za standardową bibliotekę.

Mamy więc do czynienia z sytuacją, która może zakończyć się w sądzie. Taki proces prawdopodobnie trwałby bardzo długo, ale być może doprowadziłby w końcu do rozstrzygnięcia kwestii ochrony praw autorskich w czasach, gdy każde dzieło może być bez problemu powielane w formie cyfrowej i udostępniane bez żadnych ograniczeń.

fot. Internet Archive

 


Piotr Rabiej
Tagi: internet
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto