A A A

Pieniądze za śledzenie

22 kwietnia 2020, 11:20
Senator Josh Hawley oczekuje, że szefowie Google'a i Apple'a położą na szali własne majątki, by zagwarantować Amerykanom prywatność.
Pieniądze za śledzenie

Pojawiają się wątpliwości co do bezpieczeństwa nowego projektu Apple'a i Google'a.

Joshua (Josh) Hawley, republikański senator ze stanu Missouri, zażądał od szefów Apple'a i Google'a gwarancji majątkowych w związku z zapowiedzianym przez oba przedsiębiorstwa pomysłem.

 

Zachowaj dystans

Kilkanaście dni temu firmy Apple i Google zapowiedziały, że opracują wspólnie platformę, która pomoże w ograniczeniu rozprzestrzeniania się koronawirusa. Obydwa koncerny zamierzają dostarczyć narzędzie ostrzegające użytkowników smartfonów przed kontaktem z osobą będącą nosicielem koronawirusa.

Całe przedsięwzięcie ma być prowadzone w dwóch etapach. Najpierw, już w maju, Apple i Google udostępnią interfejsy programistyczne (API), które pozwolą komunikować się urządzeniom z systemami Android i iOS za pośrednictwem aplikacji dostarczonych przez publiczna służbę zdrowia. Takie oficjalne aplikacje byłyby rozpowszechniane za pośrednictwem serwisów Google Play i App Store. Pozwalałyby one informować, że użytkownik smartfona jest nosicielem koronawirusa.

Drugim etapem miałoby być opracowanie systemu, który, korzystając z technologii Bluetooth, pozwoli na precyzyjne określenie położenia osoby posługującej się smartfonem, tabletem albo innym urządzeniem przenośnym. Taki interfejs znalazłby zastosowanie w budynkach, na stacjach metra i w innych miejscach, w których zawodzi system pozycjonowania satelitarnego (GPS, Glonass, BeiDou).

 

Pieniądze na stół

Przedstawiciele koncernów Apple i Google zarzekają się, że uczestnictwo w całej inicjatywie będzie dobrowolne i bezpieczne. Osoby korzystające z aplikacji pozwalającej zachować dystans społeczny musiałyby wyrazić zgodę na używanie oprogramowania. Dane identyfikacyjne byłyby anonimizowane; ktoś, kto otrzyma powiadomienie o fakcie przebywania w pobliżu nosiciela koronawirusa, nie będzie w stanie wskazać, o kogo chodzi.

Pomimo to senator Hawley wystosował list do dyrektorów wykonawczych obydwu przedsiębiorstw – Tima Cooka i Sundara Pichai. Zażądał w nim, aby menedżerowie zagwarantowali prywatność Amerykanom osobiście, „nie chowając się za korporacyjną tarczą".

Projekt, który jest tak bezprecedensowy, wymaga bezprecedensowych gwarancji – twierdzi Hawley. Obywatele muszą mieć pewność, że po zakończeniu pandemii ich dane nie trafią do firm reklamowych. Jeżeli nawet obecnie informacje byłyby anonimizowane, to proces ten da się odwrócić, korzystając z danych logowania w sieciach WLAN i odwołując się do zaawansowanych technik dataminingu.

„Amerykanie mają prawo być sceptyczni wobec tego projektu. Nawet gdyby okazał się on pomocny w związku z obecnym kryzysem, to w jaki sposób zapewnisz, że nie zmienicie interfejsu oprogramowania po ustąpieniu pandemii? Po pobraniu na miliony telefonów aplikację da się zmodyfikować, aby wyeliminować wcześniejsze zabezpieczenia prywatności" – pisze Hawley i dodaje: „Postawcie swoje pieniądze jako rękojmię bezpieczeństwa projektu".

fot. Apple


Adam Wiśniewski
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności

Discord nie tylko dla graczy
3 lipca 2020
Aplikacja rozpoczyna rebranding, który ma poszerzyć grono odbiorców, przede wszystkim spoza kręgu graczy.

Policja odszyfrowała przestępców
3 lipca 2020
Europejskie służby użyły złośliwego oprogramowania, by rozpracować bandytów. W Wielkiej Brytanii aresztowano prawie 750 osób.


Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto