A A A

Plik z napisami do filmu przejmuje kontrolę nad komputerem

25 maja 2017, 13:40
Oglądasz filmy na komputerze? Według ostatnich analiz firmy Check Point możesz być w niebezpieczeństwie.
Plik z napisami do filmu przejmuje kontrolę nad komputerem

Okazuje się, że dzięki luce w sposobie ładowania plików z napisami do odtwarzaczy video, cyberprzestępcy mogą w nich umieszczać własny złośliwy kod. Uruchomienie filmu z takimi spreparowanymi napisami aktywuje ukrytą komendę i może skończyć się utratą kontroli nad zarażoną maszyną. Problem dotyczy zarówno programów instalowanych na komputerze, jak i witryn z usługą streamingu video, pozwalających oglądać filmy online. Dlaczego jest tak poważny?

Zagrożenie przemycane w tekstach kinowych i telewizyjnych hitów ładowane jest na serwery witryn z napisami, które nie weryfikują bezpieczeństwa przyjmowanych plików. Klasyfikując popularność przesyłanych tekstów strony te bazują na algorytmach, niestety dość podatnych na manipulację. Umiejętnie zwiększając widoczność zainfekowanego pliku atakujący może sprawić, że użytkownicy i korzystające z tych samych baz usługi streamingu video będą częściej wybierać właśnie jego plik. Dzieła zniszczenia ochoczo dopełnią sami internauci, którzy chcąc obejrzeć wyczekiwany film z napisami sami nieświadomie aktywują ukryte zagrożenie.

Eksperci bezpieczeństwa IT z ACS DAGMA zauważają, że chociaż trudno dokładnie oszacować powierzchnię potencjalnego ataku to można mówić o setkach milionów użytkowników. Wśród odtwarzaczy zawierających groźną lukę znalazł się m.in. bardzo popularny w Polsce VLC - tylko jego najnowszą wersję pobrano na świecie już ponad 170 mln razy. Na listę nieszczelnych programów i usług trafiły też PopcornTime, Kodi i Stremio, jednak na tę chwilę we wszystkich wymienionych załatano już groźne luki. ACS DAGMA sugeruje użytkownikom błyskawiczną aktualizację ulubionych odtwarzaczy video i odradza samodzielne sprawdzanie plików z napisami np. za pomocą windowsowego notatnika. Już samo to może aktywować zaszyty w nich kod, otwierając cyberprzestępcom dostęp do komputera pechowego widza.

Mimo ewidentnie "rekreacyjnego" wymiaru podatności warto zauważyć, że przy obecnym trendzie bring-your-own-device (korzystanie w pracy z urządzeń osobistych) luka może stanowić ogromne zagrożenie również dla firm i organizacji. Zdaniem ekspertów cyberbezpieczeństwa ACS DAGMA łatwo sobie wyobrazić sytuację, w której pracownicy wymieniając się filmami "tylko sprawdzą czy napisy działają"... na firmowym komputerze. Z tego tytułu kadra menedżerska powinna stale myśleć o edukowaniu administratorów z metod hackingu i zabezpieczenia cyfrowych dowodów, a wszystkich pracowników z elementów bezpieczeństwa teleinformatycznego. Z odpowiednim przeszkoleniem ci pierwsi błyskawicznie ugaszą każdy pożar wywołany przez tych drugich.

Zdjęcie główne pochodzi ze źródła: ©123RF/PICSEL


PC Format / Informacja prasowa
Ocena:
Oceń:
Komentarze (1)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
koneton
koneton
25 maja 2017, 14:49
"ACS DAGMA sugeruje użytkownikom błyskawiczną aktualizację ulubionych odtwarzaczy video i odradza samodzielne sprawdzanie plików z napisami np. za pomocą windowsowego notatnika. Już samo to może aktywować zaszyty w nich kod, otwierając cyberprzestępcom dostęp do komputera pechowego widza.". Ja natomiast sugerowałbym nie słuchać firmy, która daje tak idiotyczne porady.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto