A A A

Z kablem, a może bez kabla – jaka myszka sprawdza się lepiej?

31 stycznia 2017, 12:00
Optyczna czy laserowa? Chwyt palm, fingertip czy claw? Zakup myszki nie należy do najłatwiejszych. Na długiej liście znajduje się jeszcze jedno ważne pytanie, na które gracze muszą koniecznie znaleźć odpowiedź: gryzoń przewodowy czy bezprzewodowy?
Z kablem, a może bez kabla – jaka myszka sprawdza się lepiej?

W przypadku myszek z kablem, takich jak choćby Naos 7000 czy Castor, urządzenie łączy się z komputerem przez złącze USB. Rozwiązanie to ma spore zalety, które docenią przede wszystkim gracze lubujący się w szybkich grach czy rywalizacji w sieci.

Bez chwili zwłoki

Dlaczego? W tego typu grach często ułamki sekund decydują o zwycięstwie lub porażce. Tymczasem każdy gryzoń przesyła z pewnym opóźnieniom sygnał z myszki do komputera. Jeśli wysyłka danych odbywa się przez kabel, zwłoka jest praktycznie niezauważalna.

Fale radiowe czy Bluetooth?

Myszki bezprzewodowe najczęściej komunikują się z komputerem przez połączenie radiowe, przesyłane od gryzonia do odbiornika USB, podpiętego pod PC-ta lub laptopa. Warto jednak wiedzieć, że gdy i inne zgromadzone wokół urządzenia korzystają z takiej metody, wtedy może dojść do zakłóceń. Istnieje co prawda opcja łączenia gryzonia przez Bluetooth - wtedy odpada konieczność posiadania odbiornika - ale taka myszka jest znacznie droższa.

Nie dla strzelców

To właśnie w bezprzewodowym sprzęcie występują wspomniane już opóźnienia. Nie są one jednak na tyle duże, by utrudniać normalną pracę czy rozgrywkę w gry nie wymagające sporego refleksu, jak np. „przygodówki". Dodatkowo użytkownik musi pamiętać o ładowaniu akumulatorów, ale w przypadku lepszych modeli nie trzeba robić tego aż tak często, by było to denerwujące.

Bez ograniczeń

Mimo pewnych niedogodności, to bezprzewodowe gryzonie, typu GV44 czy V55, są znacznie wygodniejszym rozwiązaniem dla zwykłych użytkowników lub niedzielnych graczy. Chodzi o osoby, które nie lubią, gdy kabel zmusza ich do ślęczenia blisko komputera lub chcą mieć porządek na swoim biurku, a nie bawić się w rozplątywanie przewodów.


Krzysztof Mocek / Informacja prasowa
krzysztof.mocek@firma.interia.pl
Ocena:
Oceń:
Komentarze (3)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
lactoral
lactoral
1 lutego 2017, 04:50
Żaden dobry gracz nie gra na myszce bezprzewodowej.
ptrick
ptrick
31 stycznia 2017, 19:08
Dawidzie, ale plączące się kable to nie wina samych kabli, tylko braku ułożenia ich. Jak dobrze ułożysz kable to nic się nie plącze, wszystko jest ładnie ułożone i schludnie wygląda.
avatar
~Anonim
31 stycznia 2017, 15:01
Witam! Jak wiadomo - wszystko ma swoje plusy i minusy :oczy: . Plusem myszek przewodowych jest brak konieczności ładowania. Minusem - wiecznie plątający się kabel (zwłaszcza jeśli doliczymy do tego kabel od klawiatury, monitora, drukarki, głośników, itp.). W przypadku myszek bezprzewodowych sprawa ma się zupełnie przeciwnie. Ich plusem jest brak kabla (a co za tym idzie? Nic się nie plącze), natomiast minusem - konieczność ładowania baterii co jakiś czas.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto