A A A

ZAiKS znów grozi opłatami

12 maja 2020, 16:45
Pomysł ZAiKS-u dotyczący opłat reprograficznych trafił na podatny grunt.
ZAiKS znów grozi opłatami

Kontrowersyjna opłata

ZAiKS co jakiś czas wraca do pomysłu ściągania dodatkowej opłaty od nabywców urządzeń – za odtwarzanie na sprzęcie utworów muzycznych. Choć za koncepcją tą stoi założenie, że konsumenci kupują urządzenia z zamiarem nielegalnego odsłuchiwania na nich muzyki, to ten wielokrotnie obalany projekt trafił w końcu na podatny grunt. Według Wojciecha Buczkowskiego, prezesa firmy Komputronik, jest to cios zarówno w polskie przedsiębiorstwa zajmujące się sprzedażą sprzętu umożliwiającego odtwarzanie muzyki, jak i w konsumentów.

Znak ZAiKS

W obecnej sytuacji narzucanie dodatkowych opłat spowoduje, zdaniem Buczkowskiego, rozwój czarnego rynku i zamykanie polskich oddziałów firm dystrybuujących sprzęt. Wynika to przede wszystkim z rachunku ekonomicznego.

Według ZAiKS-u obecnie smartfony i tablety to urządzenia „uprzywilejowane" w pirackim korzystaniu z materiałów muzycznych. Łatwo jednak tę tezę obalić – funkcjonuje przecież wiele platform streamingowych i legalnych źródeł korzystania z muzyki, często dostępnych w ramach abonamentu użytkownika danego sprzętu.

 

Smartfon za kilkaset złotych więcej

Według ZAiKS-u opłata za możliwość nielegalnego słuchania muzyki na smartfonach powinna być doliczana do ceny ich sprzedaży. A zatem po wprowadzeniu opłaty reprograficznej konsumenci byliby zmuszeni płacić za smartfon o kilkaset złotych więcej niż dotychczas.

Postulowana opłata wynosić ma aż 6% wartości urządzenia. Jak łatwo obliczyć, w przypadku smartfona za ok. 6 tys. złotych po dodaniu sugerowanej przez ZAiKS daniny konsument będzie musiał dopłacić ponad 300 zł. Przy czym kwota ta należna jest tylko za podejrzenie, że konsument zechce kiedyś nielegalnie odsłuchać jakiś utwór – pomimo posiadania abonamentu w serwisach Tidal, Spotify lub innym miejscu z potężną bazą muzyczną.

Wychodzi więc na to, że jeśli w końcu ZAiKS przeforsuje swoją dodatkową opłatę za domniemany nielegalny odsłuch utworów muzycznych, to zamiast 23% VAT-u za smartfony będziemy mieli narzut w wysokości 29%. Wiceprezes ZAiKS-u uważa, że za ściągnięcie tej daniny – poprzez ujęcie jej w cenie sprzętu – powinny być odpowiedzialne sklepy, jednak zdaniem prezesa firmy Komputronik jest to prawie niewykonalne, jeśli przedsiębiorstwa polskie chcą się utrzymać na rynku.

Buczkowski podkreśla, że ZAiKS to prywatna firma, która próbuje wyłudzić dodatkowe pieniądze od obywateli. Piotr Gliński, szef resortu kultury w Polsce, podkreśla jednak, że Polska to jedyny kraj, w którym opłata reprograficzna jeszcze nie została wprowadzona.

fot. Wikipedia, PhotoMix


Paula Jeziorska
Ocena:
Oceń:
Komentarze (2)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
admin
admin
14 maja 2020, 08:31
Nielegalna muzyka, to byłaby cenzurowana muzyka. Muzyka z czarnej listy. Muzyka niedozwolona do słuchania, jak zakazane lektury. :) W newsie chodzi o nielegalne pobieranie utworów, za które nie uiściło się opłaty, a więc nielegalny odsłuch danych melodii. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Dla porządku skrin szerzej zarysowujący dane zagadnienie. Serdecznie pozdrawiamy.
avatar
dr.UiD
13 maja 2020, 22:02
"Według ZAiKS-u opłata za możliwość nielegalnego słuchania muzyki na smartfonach powinna być doliczana do ceny ich sprzedaży." - nielegalnego słuchania muzyki czy słuchania nielegalnej muzyki? :D Od kiedy słuchanie muzyki jest nielegalne? Pisanie takich bzdur w newsach powinno być nielegalne.
Najnowsze aktualności

Nowa technika izolowania głosów
15 lipca 2020
Podczas międzynarodowej konferencji na temat uczenia maszynowego badacze z Facebooka zaprezentowali metodę oddzielania nawet 5 głosów osób...



Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto