A A A

Zatrzęsienie ekranów w Madrycie

8 kwietnia 2019, 19:05
Tradycyjnie już na wiosnę marki Philips i AOC postanowiły pochwalić się osiągniętymi wynikami i uchylić rąbka tajemnicy na przyszłość. Konferencja, na którą zostaliśmy zaproszeni, była świetną okazją, by zobaczyć, co niedługo stanie na naszych biurkach i poznać ciekawostki związane z monitorami dla pecetów.
Zatrzęsienie ekranów w Madrycie

Tym razem spotkanie odbyło się w Madrycie i zaskoczyło nas swoją intensywnością. Producent pochwalił się przekrojem oferty swych obydwu marek, prezentując nie tylko szereg danych dotyczących sprzedaży, rynku europejskiego i światowego, ale przede wszystkim kilka nowych monitorów. Każdy mógł tu znaleźć coś dla siebie: pokazano ekrany przeznaczone do użytku domowego, dla profesjonalistów i do grania - w tym zawodowego. Zacznijmy jednak od zieleni.

W trosce o naturę

W wiosennych barwach świetnie prezentował się 241B7QGJ. To ekran, który powstał z myślą o ochronie środowiska. Już opakowanie robi wrażenie: podlega recyklingowi w stu procentach. Ważniejsze jednak jest to, że kryje sprzęt, któremu do pracy wystarcza ledwie 11 W energii elektrycznej. Tak niski wynik możliwy jest ze względu na zastosowanie energooszczędnego podświetlenia matrycy. Obniżyć rachunki pomogą też technologie, które dostosowują jasność matrycy w zależności od jasności otoczenia (LightSensor) oraz znacznie ją redukują, gdy użytkownik odejdzie od monitora (PowerSensor). Dodatkowo sprzęt można zupełnie odciąć od zasilania bez wyciągania wtyczki z gniazdka - służy do tego specjalny przycisk. Wszystko to sprawia, że zielona gwiazda w portfolio Philipsa jest zgodna ze specyfikacją Energy Star 7 i klasą energetyczną A++, producent zaś deklaruje, że w procesie recyklingu można odzyskać 85 proc. tworzyw sztucznych zużytych do produkcji ekranu.

Co ważne - przy wszystkich tych oszczędnościach ekran pod względem użytkowym jest jak najbardziej w porządku. Matrycę IPS o przekątnej 24 i czasie reakcji 5 ms można tu obrócić o 90 stopni, a także regulować jej wysokość w zakresie 150 mm. Miłymi dodatkami są wbudowane głośniki i czteroportowy hub USB 3.1.

W trosce o profesjonalistów, domowników

Bardziej zaawansowanym pod względem parametrów technicznych jest 329P9H z linii Brilliance. Świetnie nada się do półprofesjonalnej obróbki wideo i grafiki, a także będzie wybornym uzupełnieniem multimedialnego potencjału domowego komputera. Matryca IPS o przekątnej 31,5" zapewnia 108 proc. pokrycia przestrzeni barw sRGB, 90 proc. w przypadku NTSC i 87 proc. dla Adobe RGB, wyświetlając przy tym 1,07 mld kolorów i utrzymując odwzorowanie kolorów na poziomie zapewniającym margines błędu określany parametrem Delta E wynoszącym tu poniżej dwóch. Uwagę jednak przyciąga tak naprawdę zupełnie co innego.

Wraz z nowymi modelami ekranów, Philips wprowadził wysuwaną kamerkę zgodną z Windows Hello. To świetny pomysł: kryjący sensor 2 Mpix obiektyw jest tu chowany w górnej krawędzi ekranu w ten sposób, że w przypadku złożenia kamerki nic nie zakłóca linii obrysu ekranu. Fakt ten może się okazać kluczowy, gdy np. zechcemy postawić obok siebie lub jeden nad drugim dwa lub więcej wyświetlaczy - a w przypadku zastosowań półprofesjonalnych nie jest to przecież niczym dziwnym. Cieszy fakt, że kamerka tego rodzaju trafiła również do innych modeli Philipsa - również tych tańszych. O cenie wspominamy nieprzypadkowo, gdyż 329P9H będzie drogi. Sugerowana kwota zakupu ma wynieść nieco ponad 3800 zł - śmiało jednak można założyć, że z początku będzie jeszcze drożej.

Jeśli to za dużo i tak naprawdę w domu nie potrzebujemy modeli aż tak zaawansowanych, wówczas pozostają ekrany 272B7QUBHEB i 241B7QUBHEB. Pierwszy z nich będzie wyświetlał obraz w rozdzielczości QHD, drugi zaś to tradycyjne Full HD. Obydwa zostaną wyposażone we wspomnianą kamerkę, a także system dokowania Display Link oraz wyjście zasilające, przydatne np. przy podłączaniu małych komputerków wymagających zewnętrznego źródła energii. Te ekrany pojawią się dopiero w czerwcu - cena jeszcze nie jest znana.

...i graczy

Pojawiła się również kontynuacja serii Momentum, która zadebiutowała rok temu. Tym razem jednak w akcji zobaczyliśmy ekran mniejszy - o przekątnej 32 cale. To wciąż jednak ciekawe urządzenie, które cechuje się świetną specyfikacją i oryginalnym wzornictwem. Rozdzielczość 4K i zgodność z Display HDR600 sprawiają, że świetnie sprawdzi się w grach jako towarzysz topowej konsoli - a przynajmniej tak sugeruje producent. Naszym zdaniem jednak ze względu na typowe dla biurkowych ekranów 4K gabaryty sprzęt ten lepiej odnajdzie się właśnie gdzieś na styku konsoli i peceta - jako uniwersalny wyświetlacz dla obydwu tych urządzeń naprzemiennie.

Także pozostałe parametry 326M6VJRMB, jak producent oznacza Momentum 32", sprawiają, że sprzęt przyciąga uwagę. Pivota tu co prawda nie ma, można jednak regulować wysokość położenia ekranu. Ważniejsze jednak, że pojawiły się technologie wpływające na płynność i jakość obrazu, jak choćby działający w zakresie 40-60 Hz Adaptive-Sync czy wspomniany wcześniej Display HDR600, który sprawia, że szczytowa jasność obrazu dla trybu HDR wynosi co najmniej 600 cd/m2. Matryca to MVA - jest zdolna do reagowania w ciągu 4 ms i wyświetlenia do 1,07 mld kolorów. Ciekawym akcentem jest Ambiglow, czyli podświetlenie dolnej krawędzi monitora światłem automatycznie dostosowującym się do koloru i intensywności obrazu wyświetlanego na ekranie. Mała rzecz, a cieszy - choć oczywiście szkoda, że nie jest to bardziej wydajny i również znany z telewizorów marki Philips system Ambilight. Może czas na zaadoptowanie bardziej nowoczesnej technologii i kolejną innowację?

A jak AOC AGON

Osobną grupą pokazaną w Madrycie były wyświetlacze AOC. Tu zdecydowanie na pierwszy plan wybijał się ekran ultrapanoramiczny AG353UCG. To prawdziwy potwór, jeśli chodzi możliwości. Zakrzywiona matryca VA o przekątnej 35 cali i rozdzielczości 3440x1440 potrafi wyświetlić obraz z częstotliwością aż 200 Hz. Niebotyczny wynik. Możliwości sprzętu uzupełnia zgodność ze standardem Display HDR1000, który mówi, że szczytowa jasność przekracza 1000 cd/m2 - to jeden z nielicznych ekranów zdolnych osiągnąć tak wielką jasność. Niesamowite możliwości sprzętu zamyka zgodność ze standardami G-Sync HDR i FreeSync 2. Wygląd? Niby typowy dla sprzętów gamingowych: linia bardziej agresywna niż stonowana, ale całość nie razi, raczej przyciągając wzrok i intrygując, niż odrzucając kiczem formy. Słowem - szykuje się wyświetlacz wyznaczający standardy w bezkompromisowym graniu. Warto dodać, że również ten ekran trafi do sprzedaży w czerwcu, cena jednak nie jest znana. Trudno jednak nawet marzyć o tym, że będzie przystępna: z takimi możliwościami jest to nader wątpliwe.

Wzrok przyciągały również monitory AOC stworzone przy współpracy ze studiem F.A. Porsche. Tu do stylistyki już nie sposób się przyczepić. Na pierwszy plan nieskazitelnym wyglądem i bardzo dobrą pracą matrycy wybijał się Q27T1. To IPS o przekątnej 27 cali, który przy rozdzielczości QHD zapewnia odświeżanie 60 Hz i czas reakcji matrycy 5 ms. Zarówno ten model, jak i towarzyszący mu U32U1 zaskoczyły prawdziwie bezramkowymi ekranami - w przypadku drugiego z wymienionych robiło to tym większe wrażenie, że maksymalna redukcja krawędzi objęła również dół ekranu, co pozwoliło korzystać z funkcji pivot w sposób niesamowicie wręcz naturalny: ustawiony w pionie wyświetlacz prezentował się, nie budząc estetycznych zgrzytów. Jest to tym bardziej istotne, że U32U1 jest wymarzonym sprzętem do konstrukcji wielomonitorowych: za sprawą braku ramek ustawienie dwóch lub trzech urządzeń obok siebie daje bardzo dobry efekt. Z kwestii technicznych należy wymienić rozdzielczość 4K, zgodność z Display HDR600 i 90 proc. pokrycia przestrzeni barw DCI-P3 - jest to więc sprzęt nadający się do zastosowań profesjonalnych. Ciekawostką jest możliwość dostarczenia 65 W przez port USB-C, co pozwoli np. ładować laptopa. Ceny tego cudeńka nie znamy - ponownie jednak: przypuszczamy, że będzie trochę kosztować.

Dotyk Madrytu

Oprócz wymienionych ekranów, które w naturalny sposób skupiały większość uwagi dziennikarzy, Philips pokazał m.in. sprzęt reagujący na dotyk. Największy z nich, 242B9T, jako jedyny z rodziny będzie wyposażony w matrycę IPS 23,8 cala, pozostałe zaś to cechujące się gorszymi kątami i odwzorowaniem barw ekrany TN. Zastosowania? Cały przekrój od domowych po profesjonalne z automatyką i handlem na czele. Uniwersalny charakter monitora podkreśla dodatkowo stopka, która pozwala położyć ekran w poziomie. Podobnie jak w przypadku poprzednio przedstawionych, nadchodzących premier, monitor ten zobaczymy w czerwcu, zaś jego młodszych braci - w większości nieco później.

Monitory to nie wszystko. Podczas madryckiej konferencji dowiedzieliśmy się również, że liczone razem ekrany Philipsa i AOC są trzecią siłą na rynku monitorów, ich producent zaś wypuszcza ze swych fabryk największą liczbę ekranów na świecie. Tego typu podkreślania własnych zalet i charakterystyki lokalnego rynku było dużo więcej. Prognozy? Sprzedaż ekranów, szczególnie tych szybszych i w wyższych rozdzielczościach, będzie rosnąć, po czym się ustabilizuje, gdy ludzie zaczną systematycznie wymieniać ekrany Full HD na sprzęt z wyższą rozdzielczością w miarę, jak te pierwsze będą się zużywać. Jest o co walczyć - i trochę widać to w ofercie organizatora konferencji.

 

 


Grzegorz Karaś
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto