A A A

Niech gra muzyka!

PC Format 11/2018
Śpiewać każdy może choć o ile w przypadku dźwięków systemowych jakość nie ma większego znaczenia, o tyle dla wielu osób komputer (czy to desktop, laptop czy też konsola) to także centrum rozrywki. Co zrobić, by wrażenia były jak najlepsze? pc FORMAT


Obecnie każdy pecet wyposażony jest w kartę dźwiękową w wersji minimum. Do słuchania muzyki wystarczy więc podłączyć dobre słuchawki. W przypadku droższych, gamingowych desktopów opartych o płyty główne z dobrymi wbudowanymi kartami dźwiękowymi i ze wzmacniaczem słuchawkowym, takie podejście sprawdzi się. Dlatego na początek skupmy się na wyborze słuchawek.

Kupujemy słuchawki

Na co warto zwracać uwagę? Jeśli ma to być sprzęt uniwersalny, a więc wykorzystywany nie tylko do słuchania muzyki, ale również grania czy komunikacji, warto by miały wbudowany, ale odłączany lub chowany mikrofon. To wygodniejsze niż podłączanie zewnętrznego mikrofonu. Kolejną kwestią jest budowa. Dużą popularnością cieszą się niewielkie konstrukcje dokanałowe. Już za ok. 100 złotych uzyskamy dobrą jakość dźwięku – taki zestaw świetnie sprawdzi się w połączeniu ze smartfonem. Jeśli jednak zamierzasz korzystać ze słuchawek po kilka godzin, „dokanałówki” będą mało wygodne. Poza tym szczelne „zatkanie” ucha – niezbędne w takich modelach by uzyskać dobrą jakość dźwięku – ma bardzo wielu przeciwników wśród lekarzy. I to nie tylko ze względu na większe ryzyko uszkodzenia słuchu przez dużą głośność, ale równie z powodu braku wentylacji, co sprzyja rozwojowi bakterii.

Dlatego lepsze jest kupno dobrych słuchawek nausznych. Tutaj do wyboru są konstrukcje otwarte lub zamknięte. Te pierwsze, uchodzące za bardziej audiofilskie, jedynie w minimalnym stopniu izolują od zewnętrznego hałasu. Mając je na uszach słychać więc niemal wszystko, co dzieje się dookoła, a do tego słuchana przez nas muzyka jest dość dobrze słyszana na zewnątrz. Wad tych pozbawione są słuchawki zamknięte. Znacznie lepiej izolują od otoczenia, a jeśli tylko nie przesadzimy z głośnością, muzykę czy rozmówcę będziemy słyszeć tylko my sami. Jako bonus – choć dla wielu osób będzie to pewnie główna zaleta – dostajemy zaś zazwyczaj bogatsze niż w modelach otwartych basy.

Świetnym przykładem takich słuchawek jest model Sound BlasterX H5. Mają duże, bardzo wygodne muszle z przetwornikami o średnicy 50 mm. To przekłada się na świetne niskie tony, które na szczęście nie dominują nad innymi częściami pasma. Dzięki temu – choć H5 to model dla graczy – bardzo dobrze sprawdzają się także podczas słuchania muzyki czy oglądania filmów. Warto przy tym dodać, że mimo bardzo solidnego wyglądu, są bardzo lekkie (260 gramów), zaś miękkie obicie sprawia, że nic nie uwiera nawet po kilku godzinach. Kolejny bonus to oprogramowanie BlasterX Acoustic Engine Lite. Choć słuchawki H5 podłącza się do komputera (lub konsol) za pomocą mini-jacka, dzięki firmowemu programowi zyskujemy możliwość regulacji barwy dźwięku czy tryb Scout, ułatwiający usłyszenie wroga w grach – i wszystko to działa niezależnie od posiadanej karty dźwiękowej.

DAC i wzmacniacz

W notebookach – a także niektórych desktopach – montowane są jednak na tyle słabe karty dźwiękowe, że nawet podłączając do nich dobre słuchawki na zadowalające efekty nie ma co liczyć. I nie chodzi wyłącznie o brak np. dźwięku przestrzennego. Często muzyka będzie po prostu pozbawiona energii, a do tego przy niskiej głośności dokuczać będą szumy, psujące przyjemność ze słuchania. Na szczęście w takim przypadku nie trzeba od razu kupować nowego komputera, wystarczy zaopatrzyć się w kartę dźwiękową. Te występują zarówno w wersji wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Ten drugi rodzaj jest wygodniejszy i bardzie uniwersalny, dlatego cieszy się obecnie większą popularnością. Do wyboru jest całe spektrum modeli.


Sound BlasterX G1 firmy Creative została skonstruowana specjalnie z myślą o słuchawkach. Mimo niewielkich wymiarów ma wbudowany wzmacniacz słuchawkowy, radzący sobie nawet z modelami o impedancji 300 Ω. Maksymalne parametry odtwarzanego dźwięku to 24 bit/96 kHz, przy odstępie sygnału do szumu na poziomie 93 dB. To zauważalnie więcej niż w przypadku płyt CD (16 bit/44,1 Hz). Dołączone oprogramowanie BlasterX Acoustic Engine Pro daje pełną kontrolę nad dźwiękiem, pozwalając na korzystanie nie tylko z korektora graficznego, ale również funkcji Crystalizer (poprawia brzmienie skompresowanych plików audio), podbicia basów, zwiększenia przestrzenności czy wirtualnego dźwięku 7.1. Jest nawet opcja zmiany głosu (możesz wirtualnie zmienić płeć lub brzmieć jak troll lub elf). Da się również stworzyć profile dla konkretnych gier oraz włączyć wspomniany wcześniej tryb Scout. Co ważne, większość tych funkcji (poza trybem Scout) uzyskamy również po podłączeniu do konsoli PlayStation 4!

Dla bardziej wymagających graczy opracowano model Sound BlasterX G5. To już większe pudełko z wbudowanym wygodnym pokrętłem głośności oraz układami ulepszającymi dźwięk. Karta jest zgodne z tym samym oprogramowaniem, co G1, ale potrafi odtwarzać dźwięk 24-bitowy przy próbkowaniu 192 kHz – i to zapewniając bardzo wysoki stosunek sygnału do szumu na poziomie 120 dB. W budowanej pamięci można zapisać aż trzy profile, by w dowolnej chwili móc się między nimi przełączać naciskając przycisk. Co ważne, G5 wyposażony jest nie tylko w gniazdo USB, ale również wejście optyczne oraz liniowe. Zadziała więc z niemal każdym urządzeniem grającym, w tym z konsolami PS4 i Xbox One, a także z odtwarzaczami przenośnymi i smartfonami.

Najnowszy model w ofercie Creative to Sound BlasterX G6. Wygląda podobnie jak G5, ale zapewnia jeszcze lepszą jakość dźwięku, potrafi bowiem odtwarzać audio w formacie 32 bit / 384 kHz i to przy stosunku sygnału do szumu na poziomie 130 dB. Osiągnięto to miedzy innymi dzięki zastosowaniu dwóch osobnych wzmacniaczy, po jednym na każdy kanał. Co ważne, model ten jest zgodny nie tylko z konsolami PS4 i XBO – można go również cyfrowo podłączyć z Nintendo Switch, pracującym w trybie stacjonarnym. I jeszcze jedno: G6 jest zgodny z systemem dźwięku przestrzennego Dolby (ważne przy podłączeniu do konsoli), a do tego tryb Scout tym razem działa już nie tylko na PC. Do G6, podobnie jak i do G5, można podłączyć nie tylko słuchawki, ale również głośniki. Oba modele są też zgodne z ASIO, nadają się więc do poważnej pracy z dźwiękiem.


Tagi: sprzęt muzyka
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności

Snapchat zachęca do głosowania
7 sierpnia 2020
Znana aplikacja, która do tej pory służyła głównie rozrywce, teraz chce zachęcić młodych Amerykanów do głosowania w nadchodzących...


TikTok zakazany w USA
7 sierpnia 2020
Donald Trump podpisał rozporządzenie zabraniające właścicielowi TikToka prowadzenia działalności w Stanach Zjednoczonych.

Artykuły z wydań

  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010
  • 2009
  • 2008
  • 2007
Zawartość aktualnego numeru

aktualny numer powiększ okładkę Wybrane artykuły z PC Format 5/2020
Przejdź do innych artykułów
płyta powiększ płytę
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto