A A A

Seks w czasach technologii

PC Format 8/2018
Impet, z jakim technologiczne gadżety wkroczyły do naszych sypialni, każe przypuszczać, że seks z człowiekiem w roli głównej może wkrótce odejść do lamusa. Katarzyna Bielińska





Ma ok. 170 cm i ciało o doskonałych proporcjach (waga – niewiele ponad 30 kg). Elastyczny, wyposażony w czujniki korpus pręży się pod dotykiem, silikonowa skóra wiernie imituje prawdziwą, a sztuczne piersi poruszają się w trakcie stosunku jak żywe. Współczesne lalki erotyczne w niczym nie przypominają swoich dalekich kuzynek – karykaturalnych dmuchanych lal z sex shopów. Aparycja luksusowych RealDolls wytwarzanych przez firmę Abbey Creations, producenta najbardziej zaawansowanych technologicznie sekslalek, jest nie tylko niezwykle realistyczna, ale i wysmakowana. Co ważniejsze, obiekt seksualnych westchnień można przed zakupem w całości samodzielnie zaprojektować zgodnie z własnymi fantazjami. Wybieramy wzrost, typ figury (à la Marilyn Monroe lub Audrey Hepburn – co kto lubi), kolor oczu, rodzaj fryzury (także tej intymnej), rozmiar piersi, odcień skóry, uszy (zwykłe lub za dopłatą – elfa), nie mówiąc o takich detalach jak barwa sutków czy rozmiar i typ waginy (do wyboru 11 różnych styli). Korpus marzeń łączymy z twarzą za pomocą rzepa lub magnesu. Atrakcyjne ciało, które na życzenie może przybrać nawet kilkadziesiąt różnych pozycji seksualnych, to jednak zaledwie wstęp do zabawy. Już wkrótce lalki erotyczne będą bowiem miały „duszę”.




Nigdy nie wybierzesz człowieka




Seks i technologia to połączenie, które w ostatnich latach zdecydowanie nabiera rumieńców. Branża erotyczna coraz śmielej wykorzystuje zdobycze techniki, a w wymyślanie sposobów mających uatrakcyjnić życie intymne angażują się programiści, naukowcy, inżynierowie sztucznej inteligencji, specjaliści ds. robotyki wespół z seksuologami w największych firmach i start-upach. Choć branża technologii seksualnych nie osiągnęła jeszcze wieku nastolatka, szacuje się, że jest już warta 30,6 miliarda dolarów, a do roku 2020 będzie warta 50 miliardów USD. Choć psycholodzy twardo stoją na stanowisku, że nowe technologie nie zawsze są kluczem do udanego życia erotycznego, prawda jest taka, że coraz chętniej zabieramy do sypialni inteligentne gadżety erotyczne sprzężone z aplikacjami, które analizują styl uprawiania miłości i poprawiają jego jakość, do poszukiwania partnerów służą nam randkowe apki, a do łóżka zapraszamy sekslalki.




To właśnie ta ostatnia dziedzina wydaje się najbardziej obiecująca – producenci lalek erotycznych ścigają się w pracach nad konstrukcją humanoidalnego seksrobota, czyli lalki, która oprócz oczywistych atrybutów wizualnych będzie również obdarzona (sztuczną) inteligencją. Pomysł na myślące roboty, spełniające seksualne fantazje, jest nienowy, znamy go choćby z filmu „Łowca androidów”, w którym replikantka Pris była „podstawowym modelem dającym rozkosz”. „Jak już raz prześpisz się z robotem, nigdy później nie wybierzesz człowieka” – tak mówił seksrobot Gigolo Joe, grany przez Jude’a Law w innym kultowym dziele, „A.I. Sztucznej inteligencji” w reżyserii Stevena Spielberga. O tym, że wizjom twórców filmowych jednak daleko do rzeczywistości, świadczy wyboista droga do skonstruowania „lalki miłości” (ang. love doll), wyposażonej nie tylko w budzące pożądanie ciało, ale i mogącą być partnerem do rozmowy.




Inny rodzaj inteligencji



Pierwsze próby na tym polu nie były zbyt udane. Roxxxy, dzieło inżyniera elektryka i informatyka Douglasa Hinesa z True Companion, miała swoją premierę już w 2010 r. podczas AVN Adult Entertainment Expo w Las Vegas, najbardziej prestiżowej imprezy branży dla dorosłych, i nie wzbudziła tam zbyt dużego entuzjazmu. Niezgrabnie pochylona i przyodziana w tani negliż lalka komunikowała się bezcielesnym głosem dobiegającym z głośnika pod peruką i miała w sobie niewiele seksapilu oraz inteligencji. Dużo bardziej udaną modelką okazała się Samantha, stworzona przez specjalistę od nanotechnologii inżyniera Sergio Santosa, założyciela firmy Synthea Amatus. Elektroniczny mózg silikonowej piękności został wyposażony w trzy tryby osobowości – romantyczny, rodzinny i erotyczny.




W zależności od wersji, którą uruchomimy, Samantha może więc dowcipkować, cytować Arystotelesa lub jęczeć i od razu przechodzić do sekskonkretów. Robot może również odpoczywać – ziewa, chrapie i śpi. Nawet w tym stanie może jednak wykazywać seksualną aktywność. Warta 6 tysięcy euro sekslalka, jak zapewnia producent, z czasem uczy się preferencji właściciela, może też „aktywnie przeżywać orgazm” (cokolwiek to znaczy). Choć producenci Samanthy reklamują ją jako „AI model” powstały na bazie algorytmu, który symuluje ludzkie emocje i decyzje, trudno tu mówić o sztucznej inteligencji, która pozwoliłaby np. właściwie odczytać emocje partnera na podstawie barwy jego głosu czy wyrazu twarzy i odpowiednio na nie zareagować.




Tagi: sprzęt
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności


Instagram ukrywa lajki
13 listopada 2019
W tym tygodniu u wybranych użytkowników Instagrama z USA mają zniknąć polubienia pod wpisami.


Artykuły z wydań

  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010
  • 2009
  • 2008
  • 2007
Zawartość aktualnego numeru

aktualny numer powiększ okładkę Wybrane artykuły z PC Format 6/2019
Przejdź do innych artykułów
płyta powiększ płytę
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto