A A A

Smartfony do 1400 zł

PC Format Extra 1/2019
Nastały w rozwoju elektroniki czasy, w których za stosunkowo niewiele (pieniędzy) możemy dostać wyjątkowo dużo (jakości). Nie inaczej jest ze smartfonami, co nasz test ośmiu modeli kosztujących nie więcej niż 1400 złotych potwierdza. Tomasz Lubczyński


Sytuacja zaczęła zmieniać się na lepsze wraz z pojawieniem się na rynku Xiaomi. Choć już wcześniej Huawei proponował telefony tańsze od konkurencji, to dopiero założona w 2010 roku w Pekinie firma zrewolucjonizowała rynek. Proponowała bowiem bardzo wydajne smartfony w stosunkowo niskich cenach.

Początkowo do nowości podchodzono nieufnie, bo to „chińszczyzna” i nieznany producent. Swoje robił także brak oficjalnego przedstawicielstwa, a co za tym idzie honorowania w Polsce gwarancji na urządzenia. Ekspansji z Państwa Środka nie dało się już jednak zatrzymać i wkrótce Xiaomi zaczęło masowo zdobywać uznanie naszych rodaków. Ruszyła lawina, która porwała innych, mniejszych graczy na rynku smartfonów, m.in. pojawiającego się w teście Asusa (modele ZenFone). Wiodący producenci próbują wypuszczać swoje propozycje ze średniej półki, jednak zazwyczaj wyraźnie ustępują one pod względem wydajności, czego przykład również znajdziemy na następnych stronach.

Bryła i bebechy

Na przełomie 2018 i 2019 roku nie sposób wymagać od telefonu jedynie bezproblemowego działania. Nowoczesny smartfon musi do tego świetnie wyglądać. Na szczęście bodaj wszyscy producenci zrozumieli to już jakiś czas temu i znaleźć obecnie nieładny model to prawdziwa sztuka. Inna jednak sprawa, że większość urządzeń wygląda wręcz bliźniaczo podobnie – rzadko który wyróżnia się oryginalną stylistyką. Wrażenie na pewno robi wykorzystanie szkła nie tylko na froncie, ale także na plecach telefonu. Również taki sprzęt znalazł się w testach i niemal cała redakcja PC Formatu była nim urzeczona. À propos: przy zakupie warto sprawdzić, czy tafla szkła ma certyfikat wytrzymałości producenta – to nigdy nie zaszkodzi. Dodatkowo smartfon A.D. 2018 nie może obyć się bez czytnika linii papilarnych, który pozwala nie tylko na odblokowywanie telefonu, ale także logowanie do wielu aplikacji.

Jeśli chodzi o ekran, obecnie niezbędnym minimum wydaje się Full HD, mile widziane jest FHD+. Z tą drugą rozdzielczością idzie w parze poszerzony format 19:9, który sprawia, że nawet 6-calowe bryły pewnie leżą w dłoni. Dlaczego? Otóż więcej linii w pionie pozwala na wysmuklenie obudowy przy jednoczesnym jej wydłużeniu. A to naprawdę robi różnicę podczas używania. Ponadto trudno wyobrazić sobie, by smartfon za ponad 1000 złotych miał mniej niż 3–4 GB RAM-u i 32–64 GB wbudowanej pamięci (którą można co najmniej podwoić za pomocą kart microSD). Mile widziane jest także szybkie ładowanie oraz nowy Android – najlepiej w wersji 8 – niezbędne minimum to 7.

Tniemy ceny

Oczywiście za niższymi cenami idą ograniczenia – najpoważniejsze trzy, bez których wielu co bardziej wymagających użytkowników nie umie już sobie wyobrazić smartfona, wymieniamy w ramce obok. Jest też kilka mniej oczywistych kwestii, na których można zaoszczędzić. To np. ekran: zazwyczaj jest wystarczająco dobry, by zadowolić odbiorcę, jednak w porównaniu z modelami flagowymi, szczególnie tymi wykorzystującymi technologię OLED, na ogół wypada gorzej. Podobnie wygląda kwestia aparatu, choć tu sytuacja na szczęście ulega coraz większej poprawie i średniaki od flagowców odstają przede wszystkim jakością zdjęć przy ograniczonym świetle. Zdarza się również, że producent opuszcza ceny dzięki mniejszej liczbie gigabajtów pamięci wewnętrznej, ale to obecnie rzadkość, podobnie jak oszczędzanie na baterii. To się najzwyczajniej już nie opłaca – przy wyborze telefonu są to rzeczy, na które większość osób zwraca uwagę w pierwszej kolejności.

Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli ktoś nie ma bardzo sprecyzowanych wymagań i nie należy do najbardziej wymagających użytkowników, to trudno uzasadnić potrzebę zakupu smartfona droższego niż te, które znalazły się w naszym teście. Po przekroczeniu granicy 1000 złotych odpada bowiem wiele poważnych ograniczeń i wad. A nawet jeśli mamy potrzebę posiadania flagowca, to, o ile nie jesteśmy przywiązani do konkretnej marki, trudno nie wskazać palcem tańszego telefonu Xiaomi, Asusa czy Huawei. Skoro możemy dostać to samo, wydając mniej pieniędzy, to czemu nie?


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności



Facebook dla biznesu
16 października 2019
Platforma społecznościowa wychodzi naprzeciw oczekiwaniom osób prowadzących małe firmy.

Artykuły z wydań

  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010
  • 2009
  • 2008
  • 2007
Zawartość aktualnego numeru

aktualny numer powiększ okładkę Wybrane artykuły z PC Format 6/2019
Przejdź do innych artykułów
płyta powiększ płytę
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto