Tani kompakt
Tylko dwa aparaty, Olympus i Kodak, mają ekrany o przekątnej 3”. Pozostałe modele mają mniejsze wyświetlacze, zazwyczaj 2,7”, a najmniejszy ekranik znalazł się w miniaturowym Samsungu, co daje się odczuć podczas używania aparatu.
Równie istotną cechą aparatu co ekran i ergonomia jest interfejs. Producenci różnie go wykonują. Niektórzy umieszczają wszystkie opcje w jednym menu, inni rozdzielają opcje na kilka okien – nie zawsze w logiczny sposób. Najlepsze proporcje między jednym i drugim sposobem znaleźli producenci aparatów Samsung, Sony i Panasonic.
Najbogatszy zestaw funkcji ma aparat Benq. Jako jedyny pozwala na ręczny dobór czasu naświetlania i przysłony. Kompakt potrafi także wykonywać zdjęcia z kompensacją cieni – ciemne fragmenty zdjęć są rozjaśnione przez elektronikę aparatu. Benq to także jeden z trzech aparatów w teście, który wykonuje szybkie zdjęcia seryjne – aparat robi serię zdjęć w bardzo krótkich odstępach (np. 30 na sekundę), wykorzystując do tego niską rozdzielczość.
Aparaty Sony i Olympus wyposażono w obiektywy o największym wśród testowanych zoomie 5x. Z kolei aparat Panasonica cechuje rosnąca wartość zoomu optycznego wraz z obniżaniem rozdzielczości zdjęcia – od 4x przy jakości 12 Mpix, do ponad 7x przy jakości 3 Mpix.
Do filmowania najlepiej użyć Panasonica, który ma dobre funkcje fotograficzne i potrafi rejestrować filmy w jakości 720p. Tę funkcję zapewniają jeszcze Benq i Olympus, ale te aparaty zajęły dalsze miejsca w naszym teście.
Test pokazał, że żaden z testowanych aparatów nie robi idealnych zdjęć we wszystkich warunkach
– każdy ma swoje mocniejsze i słabsze strony.
Na przykład zajmujący 4. miejsce Canon uzyskał najlepszą notę za zdjęcia w świetle dziennym oraz w trybie makro i przy dużym zoomie. Jednak słabo poradził sobie z fotkami robionymi przy słabym oświetleniu. Z kolei zajmujący
1. miejsce Nikon poradził sobie świetnie w ciemnościach, ale przy świetle dziennym wykonywał fotografie niedoświetlone.
